baner.pracdem.stary

Pod osłoną EURO 2012 – Tusk chce dokopać związkom

| 1 czerwca 2012
demo opzz Katowice - przeciw ustawwie 67

14.05.12 Katowice. Tylko walka strajkowa może powstrzymać ataki Tuska.

W ostatnich tygodniach widzieliśmy wiele protestów związkowych przeciw podniesieniu wieku emerytalnego. Były wśród nich wydarzenia, które dawały nadzieję na zwycięstwo strony pracowniczej. Była  konferencja prasowa liderów trzech głównych central związkowych – rzecz bez precedensu. Był wspaniały zjednoczony protest związkowczyń przed obradami Komisji Trójstronnej – kiedy kilkaset kobiet pokazało przerażonemu premierowi, że są zdeterminowane, by obalić ustawę 67. Była demonstracja przed Sejmem 30 marca, kiedy 30 tys. związkowców z różnych central pokazało, że opór przeciw ustawie rośnie (patrz s. 9).

W tamtym momencie trzeba było eskalować protesty. Z naszych rozmów z protestującymi na tych demonstracjach wynikało, że niemal wszyscy protestujący gotowi są zastrajkować, by obalić ustawę 67. W takiej sytuacji strajk generalny jest realną opcją. Nawet bez strajku generalnego można by rozpocząć serię akcji strajkowych, eskalując ich zasięg i intensywność. Niestety zamiast tego  nastąpiła de-eskalacja protestów – stały się one po prostu mniejsze.

Co prawda Solidarność i OPZZ ponownie protestowały przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, ale uliczne protesty były już nieadekwatne do wyzwania (i oczywiście w końcu Komorowski podpisał ustawę).

Wciąż nie jest jednak za późno. Podpis prezydenta nie musi oznaczać końca walki. Skoro rząd może „odkręcić” prawa nabyte przez pokolenia pracowników, związkowcy mogą odkręcić rządowe prawodawstwo.

Jednak chcąc obalić ustawę 67 nie możemy się dać traktować przez liderów związkowych jak statyści, którym się mówimy „do widzenia”, kiedy nie są już potrzebni. Musimy starać się o to, by na każdym szczeblu związków zawodowych walczono o ponowną eskalację protestów.

Obecne hasło Solidarności: “I tak wygramy…!” trzeba więc uzupełnić słowami: “jeśli podejmiemy akcję strajkową”.

 

Ustawa antyzwiązkowa

Niechęć liderów do mobilizowania szeregowych pracowników do akcji strajkowej już zaowocowała kolejnym atakiem rządu, tym razem wymierzonym bezpośrednio w związkowców i ich organizacje.

Rządowi posłowie z Parlamentarnego Zespołu do spraw Wolnego Rynku przygotowują projekt nowelizacji ustawy o związkach zawodowych,  który m. in. likwiduje etaty związkowców, wyprowadza związki zawodowe z zakładów i pozbywa działaczy wpływów na decyzje w przedsiębiorstwach.

Według Superstacji, projekt ma być gotowy w czerwcu. Rząd apeluje do związkowców, by nie protestowali w czasie Euro 2012.Jednocześnie w podstępny sposób próbuje przeforsować te groźne zmiany w czasie największego futbolowego szumu medialnego.

 

Blokada Sejmu

11 maja, w dniu głosowania nad ustawą 67, Solidarność zorganizowała protest przed Sejmem. Nie był to bynajmniej najliczniejszy z protestów – uczestniczyło w nim około 2 lub 3 tysiące związkowców. Marszałkini Sejmu, Ewa Kopacz, z pełną arogancją nie wpuściła do Sejmu delegacji z liderem „S”  Piotrem Dudą na czele. W odwecie liderzy Solidarności zorganizowali oblężenie Sejmu i przez parę godzin nie pozwolili posłom opuścić terenu parlamentu.

W obawie przed eskalacją sytuacji policja otrzymała rozkaz, by nie interweniować.

Nie było żadnym zaskoczeniem, że nastąpił chór obłudnych i wściekłych wypowiedzi oburzonych polityków i komentatorów. Lech Wałęsa zhańbił (i wygłupił) się mówiąc “Gdybym był na miejscu Tuska, dałbym polecenie: spałować, oddać za to. Władzę trzeba szanować…”.

Jednak z wydarzeń tamtego dnia możemy wyciągnąć pewne wnioski. Ustawa 67 i inne ataki rządu niszczą życie milionów ludzi. Łamanie prawa w walce z tymi atakami jest więc usprawiedliwione, a policja niełatwo da sobie radę, jeśli zaangażowani np. w okupację zakładu będą liczni pracownicy.

Po drugie, widzieliśmy na bardzo krótki moment zalążek innego możliwego ustroju, w którym zwykli ludzie podejmują rotacyjnie policyjne funkcje dla dobra całego społeczeństwa.

Category: Gazeta - lato 2012

Comments are closed.