baner.pracdem.stary

Marksizm i historia

| 1 sierpnia 2012
06.06.12 Logar, Afganistan. 18 cywilów zabito w nalocie sił NATO –  w kapitalizmie ma miejsce "stale istniejąca tendencja przekształcania  ekonomicznej konkurencji w konflikt militarny".

06.06.12 Logar, Afganistan. 18 cywilów zabito w nalocie sił NATO – w kapitalizmie ma miejsce „stale istniejąca tendencja przekształcania ekonomicznej konkurencji w konflikt militarny”.

Przedstawiamy skrót eseju Chrisa Harmana pt. Marksim i historia. O bazie i nadbudowie. Całość można przeczytać  tutaj.

W samym centrum marksizmu mamy do czynienia z zamętem. Zamęt ten koncentruje się wokół dwuwiersza „bazy” i „nadbudowy”. Marks napisał, że „ekonomiczna struktura społeczeństwa” tworzy „rzeczywistą bazę”, na której „wznosi się prawna i polityczna nadbudowa”. Od tego czasu marksiści toczyli spory na temat tego wyrażenia.

Mechaniczny materializm i jego następstwa

Na jednym skrajnym biegunie znajduje się pogląd, że bazę stanowią siły wytwórcze, które się nieuchronnie rozwijają, co z kolei prowadzi do zmian społecznych.

Walka polityczna i ideologiczna jest więc postrzegana jako czynnik niegrający żadnej rzeczywistej roli. Wyniki wojen, rewolucji, sporów filozoficznych i wszystkiego innego są zawsze z góry zdeterminowane. To w latach po śmierci Marksa takie mechaniczne, deterministyczne pojęcie historii stało się uznane za „marksistowskie”. W czasie tego okresu marksizm doszedł do hegemonii w niemieckim ruchu robotniczym. Lecz był to marksizm postrzegany oczami Karola Kautskiego.

Dla Kautskiego rozwój historyczny nieuchronnie tworzył każdy sposób produkcji – antyk, feudalizm, kapitalizm – i miał w końcu doprowadzić do socjalizmu. Bardzo bliskie sformułowaniom Kautskiego były te, tworzone przez pioniera rosyjskiego marksizmu – Plechanowa. Tak, jak interpretacja marksizmu przez Kautskiego dominowała w partiach Drugiej Międzynarodówki, interpretacja Plechanowa była traktowana jako ortodoksja przez partie stalinowskie od końca lat dwudziestych.

 

Reakcja przeciw determinizmowi

Stalinowski marksizm nie przetrwał dużo dłużej niż sam Stalin. „Nowa lewica” późnych lat pięćdziesiątych i lewica maoistowska połowy lat sześćdziesiątych przypuściły atak na prymitywnie mechaniczne, deterministyczne tłumaczenie historii.

Utrzymywali, słusznie, że w samych historycznych pismach Marksa nie ma cienia pasywnego, fatalistycznego podejścia do zmian historycznych. Kładli także duży nacisk na pewne spostrzeżenia Engelsa, które poczynił w serii listów napisanych pod koniec życia, w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku, krytykujących bardzo prymitywne używanie materializmu historycznego.

Nowa lewica post – 1956 r. poszła dalej twierdząc, że nawet terminy „baza i nadbudowa” były po prostu metaforą, której nie należy traktować nazbyt poważnie. Lewica maoistowska nie zaczynała od tak wyraźnego zerwania z przeszłością. Przywódca duchowy tej szkoły, Louis Althusser, był całkiem chętny w pismach początku lat sześćdziesiątych do przychylnego cytowania samego Stalina.

Jednak zwolennicy Althussera stworzyli nową teoretyczną strukturę, która zniszczyła większość treści starych pojęć „bazy”, „nadbudowy” i „determinacji”. Społeczeństwo składało się z wielu różnych struktur – politycznej, ekonomicznej, ideologicznej, językowej – z których każda rozwijała się własnym tempem, mając wpływ na inne.

Nowa lewica i szkoła maoistowsko – althusseriańska były początkowo bardzo sobie wrogie. Jednak obie redefiniowały materializm historyczny w sposób otwierający drzwi wielkiej dozie woluntaryzmu.

Historycznie zawsze istniała jednak rewolucyjna alternatywa wobec zarówno mechanicznego materializmu, jak i woluntaryzmu. Może być łatwo znaleziona w pismach samego Marksa.

 

Produkcja i społeczeństwo

Dla Marksa ludzkość jest częścią natury. Pojawia się jako produkt biologicznej ewolucji i nie można zapomnieć fizycznej zależności od otaczającego ją materialnego świata. Wszystkie jej instytucje, idee, marzenia i ideały mogą być zrozumiane jedynie jako wyrosłe z tej materialnej rzeczywistości – nawet jeśli droga, poprzez którą się tworzą, jest długa i zawiła.

Nie znaczy to jednak, że ludzie nie różnią się jakościowo od reszty natury. Podobnie jak inne gatunki ludzkość ma własne, określające ją cechy. Dla Marksa kluczową z takich określających cech jest fakt, że aby przetrwać, ludzkie istoty muszą reagować zwrotnie na warunki materialne, w których się znajdują. Są nieustannie zaangażowani w „negowanie” materialnego obiektywizmu otaczającego ich świata, reagując na niego w taki sposób, że zmieniają zarówno świat, jak i siebie.

 

Produkcja nigdy nie jest produkcją indywidualną. Jest jedynie kolektywnym wysiłkiem ludzkich istot, który umożliwia im uzyskanie środków do życia od otaczającego świata. Każde kolejne stadium rozwoju ludzkiej pracy, aby się utrzymać, wymaga pewnych rodzajów stosunków społecznych.

Historia społeczeństwa jest historią zmian sposobów, w które odbywa się produkcja. Każdy z nich jest związany ze zmianami w stosunkach miedzy ludzkimi istotami bezpośrednio wokół procesu produkcji. A te zmiany z kolei wywierają presję na wszystkie inne stosunki społeczne.

[Jednak] Marks w żaden sposób nie neguje rzeczywistości stosunków innych niż bezpośrednio produkcyjnych. Nie neguje również faktu, że mogą one wpływać na sposób, w jaki jest prowadzona sama produkcja. Jest to prawdą nawet w społeczeństwach przedklasowych. Istnieje tendencja krystalizowania starych cech pracy i życia w stosunkowo skostniałe struktury. Stają się „uświęcone” wraz z rozwojem systemu religii, magii, tabu, rytuałów itp.

 

Wyzysk i nadbudowa

Aby siły wytwórcze mogły się rozwinąć poza pewien punkt potrzeba czegoś więcej niż prosta kooperacja między ludźmi. Potrzebny jest również wyzysk.

Gdy dodatek pozostały po zaspokojeniu minimalnych potrzeb każdego jest niewielki, środki mogą być zgromadzone na rzecz dalszego rozwoju sił wytwórczych, jeżeli dodatek ten jest kontrolowany przez niewielką, uprzywilejowaną mniejszość społeczeństwa. Stąd tam, gdzie ma miejsce rozwój rolnictwa kosztem ogrodnictwa, wzrost handlu, użycie tam i kanałów na rzecz gromadzenia wody i nawadniania, budowanie miast, pojawia się również początek polaryzacji wewnątrz społeczeństwa na tych, którzy wyzyskują i na tych, którzy są wyzyskiwani.

Nowa wyzyskująca grupa ma korzenie w swej roli w produkcji. Tworzy [jednak] całą sieć nieprodukcyjnych relacji, aby bronić uprzywilejowanej pozycji, którą dla siebie zdobyła. Poszukuje poprzez polityczne, prawne i religijne środki ochrony własnej pozycji. Tworzy nieekonomiczną „nadbudowę”, aby bronić źródła swych przywilejów w ekonomicznej „bazie”.

Stare stosunki produkcji działają jako okowy zbliżającego się wzrostu nowych sił wytwórczych. Jak? Z powodu działania „nadbudowy” próbującej powstrzymać nowe formy produkcji i wyzysku, które przeciwstawiają się monopolowi bogactwa i władzy starej klasy panującej. Jej prawa deklarują nowe sposoby nielegalnymi. Jej religijne instytucje potępiają je jako niemoralne. Jej policja używa przeciw nim tortur. Jej wojsko łupi miasta, gdzie są one praktykowane.

 

Kluczowa rola zmian w produkcji

Pod każdą formą klasowego panowania powstaje szereg struktur wzmacniających i instytucjonalizujących wyzysk. Ci, którzy kontrolują te instytucje, posiadają własne interesy, które wpływają na wszystko, co się dzieje poza tym w społeczeństwie – włączając samą naturę produkcji materialnej.

Jednak nie może być to koniec sprawy. Marks podkreśla, że twierdzenie, iż po prostu wszystko wpływa na wszystko – nadbudowa na bazę w takim samym stopniu jak vice versa – prowadzi do nikąd.

Wyjściem Marksa jest ulokowanie jednego elementu ze społecznej całości, który ma tendencje do kumulowania własnego rozwoju. Jest nim ludzka aktywność w działaniu na swe środowisko w celu uzyskania życia dla siebie. Przeszła praca dostarcza środków na rzecz wzrostu wytwórczości teraźniejszej pracy. Zarówno środków materialnych (narzędzia, maszyny, dostęp do surowców) jak i nowej wiedzy. Lecz w przyswajaniu nowych sposobów pracy, ludzie przyswajają także nowe sposoby relacji między sobą.

Zderzenie między nowymi sposobami produkcji i starymi stosunkami społecznymi jest centralną cechą historii. Starcie między starym i nowym niekoniecznie musi skończyć się porażką starego. Może również być nim „wspólna zagłada walczących klas”. „Regres” (od bardziej zaawansowanych form produkcji do bardziej zacofanych) jest daleki od bycia historycznym wyjątkiem.

 

Baza, nadbudowa i zmiana

społeczna

Wiele spośród zamieszania wyrosłego wśród marksistów leży w definicji „bazy”, na której wznosi się „legalna i polityczna nadbudowa”. Dla niektórych ludzi „baza” jest w efekcie materialną interakcją ludzkich jednostek i natury – siłami wytwórczymi. Dla innych jest społeczną relacją, wewnątrz której ta interakcja zachodzi, społecznymi stosunkami produkcji. W rzeczywistości istnieją tu dwa rozróżnienia. Mamy rozróżnienie między „siłami wytwórczymi” a stosunkami produkcji. Następnie mamy rozróżnienie między stosunkami produkcji a pozostałymi stosunkami społecznymi.

 

Przyczyna tego zamętu jest następująca. „Baza” jest kombinacją sił wytwórczych i stosunków produkcji. Jednak jeden z elementów jest „bardziej bazowy” niż drugi. To „siły wytwórcze” są dynamiczne i rozwijają się do momentu, kiedy „wchodzą w konflikt” ze statycznymi „stosunkami produkcji”. Stosunki produkcji „odpowia- dają” siłom wytwórczym, a nie odwrotnie.

Jeżeli siły wytwórcze [byłyby] statyczne, to nie ma żadnego powodu, dla którego jakiekolwiek społeczeństwo powinno w ogóle podlegać systematycznej zmianie. Istniejące stosunki społeczne będą po prostu dążyć do własnej reprodukcji tak, aby mogły co najwyżej nastąpić przypadkowe zmiany w stosunkach między ludźmi. Ani społeczne stosunki produkcji ani szersze stosunki społeczne nie będą przedstawiać impetu ku rewolucyjnym zmianom społecznym, które się przytrafiają.

 

Baza i nadbudowa w kapitalizmie

Istnieją pewne cechy szczególne relacji [między bazą a nadbudową] w kapitalizmie.

Pierwszą jest osobliwy wpływ stosunków produkcji na siły wytwórcze.    W kapitalizmie przetrwanie każdego indywidualnego kapitału zależy od rozszerzania sił wytwórczych, będących w jego dyspozycji, bardziej niż jego rywale.

Marks utrzymuje, że sprzeczność między siłami wytwórczymi a stosunkami produkcji w końcu wysuwa się na czoło, jednak w dość specyficznej formie. Sprzeczność między pędem ku inwestowaniu a niskim poziomem zysku umożliwiającego utrzymywanie inwestycji znajduje wyraz, zdaniem Marksa, w rosnącej tendencji do stagnacji w systemie, stale rosnących dysproporcji między różnymi częściami ekonomii i stale pogłębiającymi się kryzysami gospodarczymi. Dla nas, żyjących w XX wieku, oznacza to również stale istniejącą tendencję przekształcania ekonomicznej konkurencji w konflikt militarny, z zagrożeniem przekształcenia sił wytwórczych we w pełni opierzone środki zniszczenia.

Druga różnica leży w sposobie, w który w kapitalizmie ma miejsce nie tylko konflikt między rozwojem stosunków ekonomicznych a ich nieekonomicznymi więzami, ale również konflikt między różnymi częściami ekonomii, spośród których jedne są widziane przez Marksa jako bardziej „bazowe” od innych.

 

Nadbudowa a ideologia

Idee wyrastają, zdaniem [Marksa], z materialnej interakcji istot ludzkich z otaczających ich światem i między sobą. Sugeruje on, że istnieje szereg stopni rozwoju świadomości. Zwierzęta nie posiadają świadomości. Co najwyżej bezpośrednio zdają sobie sprawę z krótkotrwałych wrażeń je otaczających. Ludzie zaczynają wykraczać poza ten stopień bezpośredniej świadomości w momencie, w którym zaczynają wchodzić na regularnej podstawie we wzajemne, społeczne interakcje w kolek- tywnym działaniu, w celu kontroli własnego środowiska.

Wiedza jest więc produktem społecznym. Wyrasta z potrzeby komunikacji, która z kolei jest produktem potrzeby podtrzymywania społecznej produkcji. Świadomość jest subiektywnym wyrazem obiektywnie istniejących stosunków społecznych. Powstaje jako świadomość uczestnictwa w tych stosunkach. Jej ucieleśnienie, język, jest materialnym procesem będącym jednym z części składowych tych stosunków.

To istoty ludzkie z konkretnymi ideami wynajdują nowe narzędzia, kwestionują istniejący sposób życia, organizują ruchy rewolucyjne lub walczą w obronie status quo. Sprzeczności między siłami wytwórczymi a stosunkami produkcji, między bazą a nadbudową, znajdują wyraz w sporach, zorganizowanych różnicach i ostrych walkach między ludźmi.

 

Fałszywa świadomość, ideologia a społeczeństwo klasowe

Kiedy ludzie są włączeni w materialną praktykę, bezpośrednio zdają sobie sprawę z własnej akcji i części świata, na który rzutuje. Jednak obok takiego bezpośredniego zdawania sobie sprawy zawsze istnieje bardziej ogólna świadomość. Próbuje wykroczyć poza to, co ludzie bezpośrednio wiedzą i wyprowadzić jakąś szerszą koncepcję kontekstu, w którym się znajdują.

Nie ma gwarancji „prawdy” czy „rzeczywistości” tej ogólnej świadomości. Jednak Marks naciska, że nawet „fałszywa” ogólna świadomość ma swe korzenie w rzeczywistej aktywności. Jedynie w społeczeństwie bez klas ogólne pojęcia mogą rozwijać się wprost z bezpośredniego doświadczenia ludzi, bez zniekształceń. Każdy w społeczeństwie jest wtedy włączony w jedną, dzieloną, wspólną aktywność.

W społeczeństwie klasowym społeczna całość jest stale rozdzierana na części przez starcie między rozwojem sił wytwórczych a istniejącymi stosunkami produkcji, starcie, które znajduje wyraz w walce pomiędzy różnymi grupami społecznymi.

Walka o społeczną dominację między różnymi grupami jest, w części, walką każdej z nich o narzucenie swego poglądu społeczeństwu, własnej drogi organizacji społecznej aktywności, kosztem innej. Musi zapewnić, że jej pojęcia są „prawdziwe” a innych „fałszywe”; lub przynajmniej pokazać, że znaczenie nadane przez inne grupy społeczne ich formom aktywności może być podporządkowane ich własnej ogólnej wizji świata.

Jednak dla Marksa nie oznacza to, że różne poglądy na świat są równie wartościowe. Grupa społeczna identyfikowana z kontynuacją starych stosunków produkcji i starych instytucji nadbudowy z konieczności posiada jedynie częściowy pogląd (lub serię częściowych poglądów) na społeczeństwo jako całość. Jej praktyka skupia się na zachowaniu tego, co już istnieje, z „uświęcaniem” realizowanych faktów. Z tego wynika, że nawet w czasach ogromnego kryzysu społecznego jej obraz społeczeństwa przedstawia naturalną, wiecznie się powtarzającą harmonię, w jakiś sposób atakowaną przez niezrozumiałe, nieracjonalne siły.

 

Ideologia a nauka, ideologia a nadbudowa

Wschodząca grupa społeczna, związana z postępem sił wytwórczych, ma zupełnie inne podejście. Ponieważ ma praktyczny interes w transformacji społeczeństwa, jej ogólne idee nie muszą być ślepym komentowaniem wydarzeń ani mistycyzmem, mającym za cel po prostu ochronę status quo. Mogą być źródłem rzeczywistej wiedzy o społeczeństwie. Mogą być naukowe, pomimo swych korzeni w praktyce jednej grupy społecznej.

Sytuacja radykalnie się zmienia, gdy wschodząca klasa skonsoliduje swój punkt oparcia. Wtedy nie ma już żadnego pożytku z rewolucyjnej krytyki społeczeństwa jako całości. Jej „teoria” degeneruje się więc do prób wzięcia różnych powierzchownych aspektów istniejącego społeczeństwa i prezentowania ich tak, jakby przedstawiały ogólne prawa dotyczące tego, jak wyglądać muszą wszystkie społeczeństwa.

Dla Marksa „ideologia” jest produktem takiej sytuacji. Dominująca klasa społeczna kontroluje środki, poprzez które wydzielona warstwa ludzi może być uwolniona od pracy fizycznej tak, aby włączyć się do produkcji intelektualnej. Jednak, zależąc w swym utrzymaniu od klasy panującej, ci „intelektualiści” mają tendencję do identyfikowania się z nią – klasa panująca ustanawia cały szereg mechanizmów to zapewniających.

Podczas gdy myśliciele ustanowionej klasy panującej są ograniczeni do ciągłych opracowań w królestwie ideologii, myśliciele klasy wschodzącej mogą rozwinąć naukowe rozumienie rozwoju społecznego.

 

Nasza i ich teoria

Nie wszystkie idee dotyczące społeczeństwa są „ideologiczne”. Takowe nie jest naukowe rozumienie, które rozwijają myśliciele klasy wschodzącej. Także nie bezpośrednia świadomość swych akcji, którą posiadają ludzie. Staje się ona „ideologiczna”, kiedy jest interpretowana poprzez ramy ogólnych idei przedstawianych przez ustanowioną klasę panującą. W przeciwieństwie do tego, jeżeli jest interpretowana poprzez teorię klasy wschodzącej, jest na drodze do stania się prawdziwą samoświadomością społeczeństwa.

W rzeczywistym świecie istnieje cały szereg skrzyżowanych zespołów idei, które leżą gdzieś pomiędzy nauką a ideologią, pomiędzy prawdziwą a fałszywą świadomością. Ludzkie doświadczenie może być doświad- czeniem częściowego przeciwstawiania się istniejącemu społeczeństwu. Uzyskują częściowy wgląd do rzeczywistej struktury społeczeństwa, ale dążą do interpretowania go poprzez fragmentaryczne dostosowanie do starych ram ideologicznych.

Nawet produkty ideologii istniejącego porządku nie mogą być po prostu odrzucone. Marksizm pokazuje swą wyższość nad myślą burżuazyjną nie przez proste traktowanie wszystkich burżuazyjnych myślicieli z pogardą, lecz raczej przez pokazywanie, że może zaadoptować osiągnięcia czynione przez burżuazyjnych myślicieli do swego całościowego poglądu na rzeczywistość.

 

Centralna rola walki klas

Instytucje starej klasy panującej stale próbują definiować sposoby, w które ludzie w określonym społeczeństwie widzą samych siebie i własne relacje z innymi. Członkowie klasy wschodzącej w punkcie wyjścia akceptują te definicje, jako jedyne dla nich osiągalne.

Jednak członkowie klasy wschodzącej włączeni są w praktyczną działalność, która nie może być łatwo objęta starymi definicjami. Ludzie zaczynają robić rzeczy, o których stary pogląd na świat mówił, że nie powinni ich robić. W tym punkcie otwarte są dwie możliwości. Albo włączeni w nowe formy aktywności ustąpią pod presją starego porządku i nowe formy aktywności zamrą, albo uogólnią swoje starcie ze starą ideologią, rozwijając elementy nowego całościowego poglądu na świat, za którym starać się będą pociągnąć wszystkich w podobnej obiektywnej sytuacji do ich własnej.

Te relacje zachodzą między walką pracowniczą w kapitalizmie a ideami rewolucyjnego socjalizmu. Początkowo pracownicy starają się dopasować swoje doświadczenie walki przeciw aspektom kapitalizmu do ideologicznych struktur, które mają zapisane w testamencie z przeszłości. Jednak proces prób interpretacji ich nowych doświadczeń poprzez stare struktury tworzy napięcia wewnątrz starych struktur, które są przezwyciężone tylko wtedy, gdy ludzie próbują zmienić te struktury.

Jak ujął to Antonio Gramsci: „Aktywna jednostka rekrutująca się z mas działa praktycznie, ale nie posiada jasnej świadomości teoretycznej własnego działania, które przecież jest poznaniem świata w tej mierze, w jakiej ten świat zmienia”. Istnieją więc „dwie świadomości”: ta, która „jest nieodłączna od działalności tej jednostki” oraz ta „powierzchowna, zewnętrzna, werbalna, którą jednostka odziedziczyła po przeszłości i bezkrytycznie przyjęła”. „Jedność teorii z praktyką nie jest więc faktem mechanicznym, lecz procesem historycznym.”

Kwestia ta jest istotna, ponieważ teoria nie jest zawsze poprawną teorią. Historycznie miały miejsce bardzo ważne walki pracownicze prowadzone pod wpływem nieprawidłowych teorii. Nic nie jest bardziej niebezpieczne niż mowa, że idee nieuchronnie dościgną rzeczywistość, że zwycięstwo jest pewne.

 

Rola partii w historii

Drugą stroną medalu stała się tendencja pewnych socjalistycznych intelektualistów do traktowania walki ideologicznej jako czegoś zupełnie odseparowanego od praktycznych konfliktów. Jednak walka idei zawsze wyrasta z walki w świecie praktyki materialnej, gdzie idee mają swe korzenie, i zawsze kończy się w dalszych walkach materialnych. Jeżeli chce się przeciwstawić dzisiejszym ideologicznym kleszczom kapitalizmu, nie można tego zrobić bez odniesienia się do ludzi, których codzienne walki kierują ich ku początkowi przeciwstawiania się pewnym jego dogmatom. A jeśli chce się poprowadzić to przeciwstawianie się do końca trzeba rozumieć, że walka ideologiczna przeobraża się w walkę praktyczną.

Przeobrażanie się praktyki w teorię i teorii w praktykę nie zachodzi samorzutnie. Klasa wschodząca rozwija klarowny system idei o tyle, o ile zachodzi wewnątrz niej polaryzacja, czyli, z początku, poprowadzenie przeciwstawienia się starej ideologii przez mniejszość klasy.

Na pewnym stadium ideologicznej i praktycznej walki mniejszość ta krystalizuje się jako oddzielna „partia” (czy się tak nazwie, czy nie). Poprzez walkę takich partii rozwój sił wytwórczych i stosunków produkcji znajduje wyraz w nowych ideach, a nowe idee używane są ku mobilizacji ludzi do odrzucenia na bok starej nadbudowy.

Trocki wyjaśnia w Historii Rewolucji Rosyjskiej, że partie są integralną częścią procesu rewolucyjnego. Jednak zawsze zawierają w sposób, w który nie robią tego siły ekonomiczne i ukształtowanie klas, element subiektywny. Partie muszą być zorganizowane wokół pewnych ideologicznych postulatów, a to potrzebuje prób, aktywności i sporów jednostek.

Indywidualna osobowość jest produktem obiektywnej historii. Jednak jeżeli on czy ona gra rolę w sposobie, w jaki część klasy staje się siebie świadoma i organizuje się jako partia, to wpływa z powrotem na historyczny proces, stając się „ogniwem w historycznym łańcuchu”.

 Tłumaczył Filip Ilkowski

 

 

Category: Gazeta - sierpień 2012

Comments are closed.