baner.pracdem.stary

Syryjska rewolucja zakorzeniona w powstaniu ludowym

| 1 sierpnia 2012

zniszczony.plakat.asad.syria

W przeciągu kilku minionych dni można było zauważyć, że balans sił przechylił się zdecydowanie przeciw Baszarowi al-Asadowi i jego reżimowi. Paradoksalnie, znacząca część europejskiej lewicy zdaje się być mu zdecydowanie przychylna.

Weźmy dla przykładu szeroko omawiany wywiad z Tarikiem Alim, który twierdzi, że walka w Syrii jest częścią „nowego procesu rekolonizacji”. Mimo że mam wiele sympatii i szacunku dla Tarika, uważam, że to nonsens.

Bez wątpienia inwazja na Irak w 2003 roku doprowadziła kraj do czasowej rekolonizacji pod szyldem  „Tymczasowych Władz Koalicyjnych”, kierowanych przez wyznaczonych do tego celu w Waszyngtonie neokonserwatystów.

Opór wobec okupacji odbił się jednak negatywnie na jego autorach. Nowy reżim stworzony przez wojska Stanów Zjednoczonych zmusił ich ostatecznie do wycofania się z Iraku.

Pomysł, że Syria jest „rekolonizowana” sugeruje, że usunięcie reżimu Asada jest starym zachodnim priorytetem. Nie ma jednak na to żadnych dowodów. Za rządów ojca Baszara, Hafeza, państwo syryjskie ugruntowało

się jako brutalny lecz solidny kapitalistyczny menedżer.

Niewątpliwie wybuch syryjskiej rewolucji zachęcił lokalnych przeciwników reżimu, by wykorzystać okazję do zastąpienia go bardziej odpowiednim systemem.

Jest to szczególnie widoczne w Arabii Saudyjskiej i w Katarze, których sunnijscy przywódcy są niechętni wobec Asada, mającego korzenie w, uważanej za heretycką, sekcie alawitów i ze względu na sojusz Syrii z szyickim Iranem.

Istnieje wiele dowodów na to, że państwa Zatoki Perskiej dostarczały broń dla niektórych sił biorących udział w walce z reżimem. Także Zachód wzywa do usunięcia Asada.

Niemniej jednak, szanse, że Stany Zjednoczone i Brytania będą to kontynuować wysyłając wojska do Syrii, albo chociaż zapewniając rebeliantom osłonę powietrzną tak, jak robili to w Libii, są nikłe.

Po części jest tak dlatego ze względu na obawę powtórzenia irackiego fiaska, jednak także ze względu na wsparcie Rosji dla reżimu Asada, jej ostatniego sojusznika na Bliskim Wschodzie.

W innej części wywiadu Tarik mówi, że syryjski lud nie chce ani opartej o Zachód Syryjskiej Rady Krajowej, ani reżimu Asada. Myślę, że to prawdo- podobnie prawda, przynajmniej jeśli chodzi o większość ludzi.

Ale gdzie szukać tej większości? Wielka liczba ludzi demonstruje przeciw reżimowi, czasem też walczy z nim, ale nie zabiega o interwencję Zachodu.

W ostatnich tygodniach rewolucja objęła dwa największe miasta, Aleppo i Damaszek. Bojownicy rebelianccy bezowocnie próbowali jednak zdobyć ich centra.

Czy Tarik oraz ci, którzy się z nim zgadzają, uważają, że bojownicy są marionetkami Stanów Zjednoczonych i reakcjonistów z Zatoki Perskiej? Jeżeli jest tak istotnie, to znaczy że zostali oni zdradzeni przez swych panów, skoro siły reżimu zmusiły ich do odwrotu ze względu na brak czołgów i ciężkiego uzbrojenia.

Tym niemniej jest pewne, że reżim ponosi obecnie ciężkie straty, i to nie tylko ze względu na tak spektakularne wydarzenia jak bomba 18 lipca, która wyeliminowała kilku czołowych kolesiów Asada.

Walka nosi wszelkie znamiona improwizowanego i desperackiego zbrojo      nego powstania. Możemy dyskutować, czy zmilitaryzowanie walki przez powstańców w tak szybkim czasie było krokiem politycznie rozsądnym. Możemy żałować braku w Syrii niezależ-nych działań podejmowanych przez klasę pracowniczą, która była tak ważna podczas rewolucji w Egipcie.

Ale sposób, w który jej syryjski odpowiednik tak szybko rozwinął się w wojnę domową, nie zmienia faktu, że jego korzenie tkwią w ludowym powstaniu.

Rewolucje arabskie wykazały jedno, mianowicie, że znaczna część lewicy w regionie jest politycznie martwa. Najlepszy dowód został dostarczony przez tę część Komunistycznej Partii Egiptu, która poparła wojskowego kandydata Ahmeda Szafika w ostatnich wyborach prezydenckich.

Ci, którzy wśródlewicy na Zachodzie pozwalają na to, by odruchowy i bezmyślny „antyimperializm” ustawił ich przeciw syryjskiej rewolucji, po prostu wyznają swoje bankructwo.

 Alex Callinicos
Tłumaczył Igor Leszek

Category: Gazeta - sierpień 2012

Comments are closed.