baner.pracdem.stary

14 listopada – Strajk generalny i protesty w Europie – Masowy opór przeciw cięciom

| 1 grudnia 2012
14.11.2012 bruksela

14.11.2012 bruksela

14 listopada przetoczyła się przez Europę fala strajków o wielkim znaczeniu.

Centrum Madrytu stało się morzem ludzi, kiedy zastrajkowały miliony pracowników. Szacunki mówią, że jedna z demonstracji, przed miejskim budynkiem kongresowym, liczyła 360 tys. uczestników – ponad dziesięć razy więcej niż mówią dane oficjalne.

Podobne sceny miały miejsce w miastach całej Hiszpanii pod koniec dnia, który zaszokował liderów Europy. Pracownicy w Portugalii, Hiszpanii, Włoszech i Grecji po raz pierwszy podjęli wspólnie strajk generalny. Strajki, demonstracje i inne akcje odbyły się też w wielu innych krajach.

W Hiszpanii był to drugi strajk generalny w ciągu roku – ale tym razem uderzył mocniej. Według związków wzięło w nim udział do 80% pracowników. Regionalni nadawcy telewizyjni nie nadawali. Strajk wywołał spadek poboru w sieci energetycznej między 15 a 20%.

Greckie związki wezwały tego dnia do trzygodzinnego strajku. Tydzień wcześniej pracownicy podjęli akcję 48-godzinną.

Osiągnięcie tego poziomu walki nie było łatwe. Mniej niż rok temu rząd Portugalii chwalił się, że tamtejsi pracownicy nigdy nie będą walczyć z surowymi oszczędnościami.

Zaledwie rok wcześniej hiszpańskie związki podpisały po jednodniowym strajku generalnym zgniłe porozumienie w sprawie emerytur. Z tego powodu pojawiło się wobec nich głębokie rozczarowanie.

W Hiszpanii wszystko zmieniło się 15 maja ubiegłego roku. Setki tysięcy protestujących – głównie młodych i bezrobotnych – okupowało place miast.

Nagle stało się łatwiejsze proponowanie bojowych taktyk i radykalnych postulatów. Z początku wieku w tym nowym ruchu 15M było podejrzliwych wobec związków. Jednak strajk generalny zespolił oba nurty.

„To było prawie coś, co można by nazwać społecznym strajkiem generalnym” – powiedział Miguel Sanz Alcantara, aktywista w związku SAT.

„Uczestniczyło w nim więcej ludzi niż kiedykolwiek wcześniej. Aktywiści z ruchu 15M poczuli smak siły pracowników. Był to smak, którego nigdy nie zapomną.”

Walczący duch wśród hiszpańskich pracowników czynił każdy kolejny strajk generalny większym sukcesem niż poprzedni. Teraz dzień akcji pokazał pragnienie alternatywy wzdłuż i wszerz kontynentu.

Przed nami jednak dłuższe walki. W listopadzie po raz pierwszy od trzech lat eurostrefa wpadła w recesję. Ani niemiecka kanclerz Angela Merkel ani „trojka” instytucji surowych oszczędności, która ją otacza, nie ustąpiły jeszcze w żadnym stopniu.

Wielu pracowników ma nadzieję ujrzeć więcej dni międzynarodowej solidarności. Jednak chcą także pogłębić walki w każdym kraju i w każdym miejscu pracy.

 

Strajkując w nocy

Dla niektórych pracowników strajk rozpoczął się 13 listopada o g. 22.00. “Byłem na stuosobowej linii pikiety” – powiedział Michel Abdissi z belgijskiego związku zawodowego kolejarzy. „Nie chcieliśmy pozostawić naszych kolegów i koleżanek w Europie Środkowej w samotnej walce.”

Około 30 pikietujących od g. 22.00 protestowało przy jednym z lizbońskich składowisk śmieci. Pracownicy skandowali: „Grecja, Hiszpania, Irlandia, Portugalia – walka jest międzynarodowa.” Nieco dalej, przy autobusowej zajezdni, policja musiała przebijać się przez setki pikietujących.

Podobnie było w zajezdni autobusowej Alcorcon niedaleko Madrytu. Policja musiała strzelać w powietrze gumowymi kulami, by spowodować wyjazd nawet małej grupy autobusów.

 

“Ludzie buntują się

wszędzie wokół”

Niektóre z najbardziej dramatycznych scen rozgrywały się we Włoszech. Studenci masowo włączyli się we wspólną demonstrację z pracownikami. W Turynie okupowali dworzec centralny i biura samorządu lokalnego.

W Rzymie protestujący walczyli z policją. W Neapolu położyli się na torach kolejowych, a pracownicy metra zastrajkowali stopując całe miasto.

Protesty odbyły się także w innych krajach – w tym w Polsce, Niemczech i Brytanii. We Francji w 130 miejscowościach demonstrowały dziesiątki tysięcy ludzi. Pracownicy w Lyonie maszerowali skandując: „Kto jest przeciw kapitałowi, niech klaszcze”.

„Mogło być tego więcej, gdyby związki zawodowe ogłosiły strajk generalny“ – powiedziała Sellouma z Nowej Partii Antykapitalistycznej w Paryżu.

“Jednak niektóre sektory zastrajkowały i zmobilizowały swoje siły. Najbardziej żywotne były fabryki, które od dawna walczą z masowymi zwolnieniami, jak Peugeot i Sanofi.”

“I w momencie, gdy nacjonalizm zatruwa politykę francuską, były transparenty potwierdzające solidarność, która nie ma żadnych granic.”

Związki w innych krajach uczciły ten dzień konferencjami, spotkaniami w miejscach pracy i ulotkami albo “akcjami politycznymi i medialnymi”. Działania te, wraz z protestami zaplano- wanymi na dalszą część miesiąca, przyniosły ogólną liczbę 24 państw, które brały w tym udział.

14 listopada nie był końcem. 17 listopada miały miejsce duże demonstracje w Grecji, Słowenii i Czechach. Kolejne planowano w Irlandii i Portugalii.

Pracownicy i bezrobotni aktywiści oblegając portugalski parlament w Lizbonie podsumowali uczucia wielu. Kyria powiedziała: „Musimy iść za przykładem Grecji i podjąć więcej akcji po dzisiejszym dniu. Ludzie na świecie powstają”.

 

Okupacje zakładów to droga naprzód

W Hiszpanii i Grecji setki ludzi okupowały swoje miejsca pracy. Javier Cordon jest pracownikiem biurowym w szpitalu Ramon y Cajal. To jedno z wielu miejsc w Madrycie okupowanych, w celu powstrzymania prywatyzacji.

“Weszliśmy do środka po zgromadzeniu około 400 pracowników, pacjentów i obywateli” – powiedział.

„Zgromadzenia to ciała podejmujące decyzję dla każdego szpitala. To próba przezwyciężenia hamulca naciskanego w walce przez biurokrację związkową.”

“Demonstracje w dniu strajku były ogromne. Maszerowaliśmy w bloku 5 tys. pracowników ochrony zdrowia.”

W Grecji najnowszy pakiet cięć przyniósł nowe ataki na edukację i pracowników samorządów.

Pracownicy samorządów protestowali głównie ze własnych ratuszach. Około 200 z nich było okupowanych lub zamkniętych przez pracowników.

Costas Finnis, pracownik samorządu w Atenach, powiedział: “Musimy być bardziej agresywni w naszej solidarności. To historyczny czas dla nas wszystkich, by wystąpić wszyscy razem, jak jedna pięść, przeciw rządowi.”

————————————————————————————————–

Solidarność europejska:

 

Austria: akcje solidarnościowe

Belgia: strajki na kolei, w fabrykach

i elektrowniach

Brytania: protesty solidarnościowe

Czechy: protest przeciw cięciom

Finlandia: związki prowadzą lobbing polityków

Francja: protesty w 130 miastach,

strajki w niektórych fabrykach

Niemcy: demonstracje w Berlinie

i innych miastach

Grecja: trzygodzinny przestój,

pracownicze okupacje,

protest w sobotę 17 listopada

Irlandia: ogólnokrajowa demonstracja 24 listopada

Włochy: strajk generalny i walki

między studentami a policją

Litwa: strajk transportu w Wilnie

Polska: demonstracje w pięciu

miastach

Portugalia: 24-godzinny strajk

generalny i wezwanie do nowych

protestów

Rumunia: protesty z żądaniem

przystąpienia do rokowań

zbiorowych

Słowenia: demonstracja w sobotę

17 listopada

Hiszpania: historyczna frekwencja

w strajku generalnym i wieczornych protestach

Szwajcaria: demonstracje

pod ambasadami

Turcja: strajk transportu

i demonstracje solidarnościowe

 

 

Dave Sewell

Tłumaczył Filip Ilkowski

Category: Gazeta - grudzień 2012

Comments are closed.