Chory system – rok 2013 w Polsce i na świecie

| 1 stycznia 2013

6228203706_fa789dc94a_z

?To nie będzie łatwy rok. Żaden z problemów, z którymi boryka się światowa gospodarka, nie zostanie rozwiązany.?

?Dla Polski będzie to najtrudniejszy rok od wejścia do Unii.? (wyborcza.pl 28 grudnia)

Twardogłowy neoliberalny dziennikarz ? Witold Gadomski z Gazety Wyborczej ? nie jest ulubionym ?myślicielem? Pracowniczej Demokracji. Jednak jego zacytowane prognozy na rok 2013 wydają się trafne.

Oczywiście dla Gadomskiego problemy gospodarki polskiej wynikają z braku większego zasięgu komercjalizacji, prywatyzacji i cięć socjalnych. Deklaruje więc, że w przyszłym roku ?ujawnią się winy zaniechanych reform?.

Pracownicza Demokracja widzi sprawę inaczej.

Podstawową przyczyną tego, że światowa gospodarka nie może odzyskać zdrowia, jest zbyt niska stopa zysku w najbardziej rozwiniętych gospodarkach świata. Wynika to z konkurencyjnego charakteru systemu, który prowadzi do nadmiernych inwestycji w martwy kapitał w stosunku do żywej ludzkiej pracy będącej źródłem zysków. W następstwie tego widzimy niechęć kapitalistów do inwestowania.

Najważniejszy przykład dotyczy najpotężniejszej gospodarki świata: w USA, na koniec trzeciego kwartału 2012 r. niefinansowe korporacje (czyli nie banki, nie firmy ubezpieczeniowe) posiadały 1,8 bilionów dolarów w gotówce, obligacjach i innych płynnych aktywach (wg amerykańskiego ekonomisty Douga Henwooda). I tylko w małym stopniu chcą inwestować te dolary w przedsięwzięcia, które zatrudniają pracowników.

Wzrastająca nędza nie tylko w krajach jak Polska (patrz s. 2), ale także w najbogatszych krajach świata, jest wystarczającym powodem, by być przeciwnikiem kapitalizmu. Jeśli dodać fakt, że kapitalistom nie opłaca się  inwestowanie to mamy przed sobą niewiarygodny wyraz niewydolności i irracjonalności ich systemu.

Jeśli kapitaliści mogą powstrzymać się od inwestowania ? innymi słowy dokonać strajku inwestycyjnego ? to my możemy i powinniśmy powstrzymać się od pracy ? czyli strajkować, by osiągnąć swoje cele.

Andrzej Żebrowski

Category: Gazeta - styczeń 2013

Comments are closed.