baner.pracdem.stary

60. rocznica śmierci krwawego dyktatora – Stalin był obrońcą kapitalizmu

| 1 marca 2013

23.10.1956. Budapeszt. Pomnik Stalina obalony – początek prawdziwej rewolucji pracowników.

23.10.1956. Budapeszt. Pomnik Stalina obalony – początek prawdziwej rewolucji pracowników.

5 marca 1953 r. zmarł Józef Stalin. Śmierć krwawego dyktatora 60 lat temu nie zasłużyłaby na uwagę gdyby nie to, że do dziś jest on używany jako przestroga dla ludzi chcących zmienić świat. Chcecie zastąpić kapitalizm racjonalną i demokratyczną gospodarką  – mówią dziennikarze i profesorowie – to nastąpi epoka egzekucji, śmierci głodowej i niewolniczej pracy w łagrach.

Stalin i jego następcy przeprowadzili intelektualne spustoszenie marksizmu. Krytycy często krytykują nie Marksa i najtrafniejszych marksistów, lecz Stalina i stalinizm. Jakże łatwo wtedy pokazać, że taki „marksizm” zasługuje tylko na pogardę .

Spójrzmy więc na to, jak powstał stalinizm i jakie znaczenie miał w światowej polityce.

Kontrrewolucja Stalina

Stalin doszedł do władzy absolutnej w ZSRR pod koniec lat 20-tych po całej serii wewnętrznych walk. Wygrał ponieważ był uosobieniem rządzącej biurokracji, która wzmacniała się wraz z izolacją rewolucji po roku 1917. U władzy Stalin przeprowadził krwawą kontrrewolucję przeciw robotnikom i chłopom.

Od roku 1917 rewolucja rosyjska była rozumiana przez miliony, które ją przeprowadziły i broniły, jako jedynie pierwszy krok. By przetrwać, rewolucje pracownicze musiały odnieść zwycięstwo w innych krajach. Do obalenia globalnego kapitalizmu potrzebny był ruch międzynarodowy.

I rzeczywiście, po 1917 roku rewolucja rozszerzyła się na Europę i poza nią. Rewolucja w Niemczech zakończyła pierwszą wojnę światową i Cesarz uciekł z kraju. Rady żołnierskie i robotnicze stanowiły przez krótki okres faktyczną władzę. Powstały rady w Budapeszcie i Wiedniu. Upadły cztery imperia (carskie, niemieckie, austro-węgierskie i osmańskie). Wybuchły masowe strajki m.in. w Hiszpanii, Włoszech, Brytanii i na Śląsku oraz ruchy antykolonialne m. in. w Chinach, Indiach, Egipcie i Irlandii. Rewolucyjne rządy powstały na Węgrzech, w Bawarii, Łotwie i Finlandii.

Rewolucje te zostały niemalże wymazane z pamięci i wyobraźni społeczeństw. Dlatego należy podkreślić, że zastąpienie dyktatury kapitału demokracją pracowniczą był realnym celem dla milionów ludzi w wielu krajach. Sowiety – czyli rady, międzyzakładowe komitety pracowników, nie były tylko „specjalnością” rosyjską. Te rady stanowiły serce rewolucji, wokół którego toczyły się bunty wojskowe i chłopskie rebelie. Niestety, tam gdzie zwyciężył, nowy, rewolucyjny ustrój nie trwał dłużej niż kilka tygodni poza terytorium dawnej carskiej Rosji. Właśnie w tej izolacji rewolucji rosyjskiej tkwi przyczyna narodzenia stalinizmu.

Tłumaczenia, że Marks doprowadził poprzez Lenina do Stalina są więc bezpodstawne. Marksizm powstał, ponieważ na scenie historii narodziła się coraz bardziej liczebna i potężna klasa – klasa pracowników najemnych. Stalinizm narodził się z klęski rewolucji tych pracowników.

To nie samo istnienie partii bolszewickiej doprowadziło nieuchronnie do dyktatury Stalina, lecz politycy, którzy tłumili ruch rewolucyjny w innych krajach. „Ojcem stalinizmu nie był Lenin, ale Noske, przywódca prawego skrzydła partii socjaldemokratycznej, który był bezpośrednio zaangażowany w zamordowanie Róży Luksemburg i Karola Liebknechta i w zamordowanie Rewolucji Niemieckiej” – jak pisał palestyńsko-brytyjski marksista Tony Cliff w broszurze Marksizm w nowe milenium (reklamowanej na  s.11).

Stalinizm to nie marksizm 

W ZSRR powstanie pierwszej pięciolatki w 1928 roku oznaczało początek ustroju kapitalizmu państwowego. Wtedy Rosja wkroczyła na drogę bezwzględnej konkurencji z resztą świata, stosując kapitalistyczne metody. Stalinowski „marksizm” stał się teorią mającą usprawiedliwić czyny rządzących w ZSRR – w kraju i zagranicą. Innymi słowy „marksizm” miał teraz uwiarygodnić politykę kapitalistyczną.

ZSRR Stalina był przeciwieństwem rewolucyjnej Rosji. Państwo to stanowiło kontynuację carskiego „więzienia narodów” – zamiast równouprawnienia nastąpiła wewnętrzna kolonizacja i przymusowa „rusyfikacja”. Kobiety otrzymywały order „matki-bohaterki”, jeśli urodziły 10 dzieci lub więcej, geje trafiali do więzienia. To nie miało nic wspólnego z jakąkolwiek lewicą, a już na pewno nie z marksizmem.

Stalin nie wygrał żadnych debat z autentycznymi marksistami – po prostu ich zabijał. Co najmniej 65 procent delegatów do każdego z pierwszych, rewolucyjnych (czyli jeszcze nie stalinowskich) kongresów Trzeciej Międzynarodówki (Kominternu) zostało zabitych przez aparat Stalina. Ostatni rewolucyjny kongres miał miejsce w 1922 roku.

Marksizm oznacza jedność teorii i praktyki. Pracownicy marksiści mają przekonywać koleżanki i kolegów, że istnieje droga, by przekształcić strajki generalne i masowe protesty pracownicze w demokratyczny ustrój, który zastąpi zbiurokratyzowane hierarchie kapitalizmu. Oczywiście nie oznacza to, że emeryci czy studenci i rolnicy nie są ważni. Przeciwnie. Fala oporu jednej grupy społecznej często przelewa się na inne. Chodzi „tylko” o to, że bez obalenia dyktatury szefów w miejscach pracy nie ma obalenia kapitalizmu.

Wspólnym mianownikiem wszelkich form stalinowskiego „marksizmu”  jest wykreślenie kluczowej roli klasy pracowniczej. Spójrzmy na kilka przykładów.

Stalin wprowadził teorię socjalizmu w jednym kraju. Nieprzypadkowo stało się to w 1924 r., w rok po zaprzepaszczenia najlepszej szansy na rewolucję w Niemczech. Niemiecka partia wtedy była rewolucyjna. Jednak wkrótce ona, wraz z innymi komunistycznymi partiami na całym świecie, przeszła proces stalinizacji.

Marksizm mówi, że wszelkie próby tworzenia socjalizmu w jednym kraju muszą ponieść klęskę albo poprzez interwencję z zewnątrz (wojna, bojkot ekonomiczny) albo z powodu konkurencyjnego wyścigu z otaczającym kapitalistycznym światem i co za tym idzie intensyfikacji wyzysku.

 

Stalin i staliniści stworzyli własną teorię historii. Technologiczny postęp i wzrost gospodarczy miały zapewnić przejście od kapitalizmu do socjalizmu. Miało wystarczyć, aby odpowiedni ludzie stali na czele państwa, by tego dokonać. Widać tu podobieństwo z ekonomią kapitalistyczną. Czy na tych samych czynnikach nie polega też wizja postępu według Tuska i wszystkich partii sejmowych?

Marks twierdził, że rozwój sił wytwórczych nie ma miejsca bez sprzeczności. Najważniejsze sprzeczności to walka klas – walka pracowników przeciw szefom państwa i gospodarki oraz marnotrawcza konkurencja kapitalistów. Kryzys jest wyrazem tych sprzeczności. Upadek demoludów i ZSRR w warunkach kryzysu gospodarczego były kolejnym dowodem na to, że były one krajami państwowego kapitalizmu.

Co więcej, rozwój sił produkcyjnych to nie tylko postęp technologiczny. Klasa pracownicza stanowi dla marksistów najważniejszą siłę wytwórczą. Dlatego, gdy pracownicy wezmą gospodarkę w swoje ręce, stanowić będzie to prawdziwy skok naprzód w jakości bezpiecznej, ekologicznej i niemarnotrawczej produkcji.

Stalin i staliniści stworzyli z marksizmu dogmat, który miał być wpajany do głów wdzięcznych i posłusznych pracowników.

Marks i marksiści zadają pytanie: kto uczy nauczyciela? Marks uczył się od pracowników Komuny Paryskiej w 1871 roku, którzy pokazali w praktyce, jak biurokratyczna władza państwowa może być zastąpiona przez pełną demokrację. Engels nawet stwierdził, że obumierające państwo organizowane przez pracowników tak się różni od dzisiejszego, że nie powinno się go nazwać państwem. Zaproponował nazwę „wspólnota”.

 

Staliniści obficie cytowali Marksa i Engelsa. Jak więc tłumaczyć to, że stalinowski ustrój nie miał nic wspólnego z tym, co klasycy pisali na temat państwa?

W 1934 roku Stalin ogłosił, że w ZSRR socjalizm już został osiągnięty i że nie było tam już klas społecznych! Państwo nie obumierało ponieważ w przypadku socjalizmu w jednym kraju, państwo musi się wzmocnić. Sprytne tłumaczenie gułagów i masowych egzekucji, ale z marksizmem nie ma to nic wspólnego.

———————————————————————

 

Stalinowska polityka

Stalinowska polityka wahała się od nienawistnego sekciarstwa do bezkrytycznego poparcia innych partii. Dla Stalina socjaldemokraci byli więc sojusznikami w latach 1925-27 i 1934-39  – a najgorszymi wrogami, nawet „socjalfaszystami” od roku 1928 do 1933, kiedy ta narzucona z Moskwy polityka dzielenia pracowników ułatwiła Hitlerowi dojście do władzy.

Marksiści uważają, że celem socjaldemokracji jest zarządzanie kapitalizmem, ale zawsze byli i są gotowi walczyć ramię w ramię z socjaldemokratami w strajkach, przeciw faszyzmowi i w innych kampaniach.

Stalinowska strategia Frontów Ludowych od 1935 r. polegała na szukaniu „dobrych” kapitalistów w walce o zmianę społeczeństwa, zamiast liczyć na rewolucję pracowników. Strategia ta przyczyniła się do krwawego zwycięstwa gen. Franco w wojnie domowej i rewolucji w Hiszpanii, w latach 1936-39. Było wiele przypadków, że staliniści nawet zabijali rewolucyjnych robotników. Tak więc Stalin nie był kontrrewolucjonistą jedynie w ZSRR, lecz aktywnie zwalczał rewolucje także za granicą.

Oczywiście, gdy następują masowe bunty w jakimś kraju, istnieje pokusa, by szukać sojuszników wśród „dobrych” kapitalistów przeciw „twardogłowym”. Stalinizm tego nie wymyślił. Dla jej uczestników rewolucja pracownicza jest przecież skokiem w nieznane. Jednak stalinowskie partie nadawały tej fatalnej strategii szukania dobrych kapitalistów miano „rewolucyjnej” lub „marksistowskiej”.

Dlaczego podjęto tę strategię? Wszystkie polityczne zwroty Stalina miały wzmocnić pozycję ZSRR w stosunku do innych państw i rządzącą klasę w ZSRR wobec innych klas społecznych. W latach trzydziestych rewolucja robotnicza w Hiszpanii była zagrożeniem dla zawarcia sojuszu z Brytanią i Francją. Nie jakikolwiek „marksizm”, lecz zwykła gra dyplomatyczna, była tu motywacją.

Zamiast Frontu Ludowego marksiści prowadzili strategię jedności pracowników w działaniu i ich niezależności od wszelkich kapitalistów (nazwano to strategią frontu jednolitego). Pracownicy sami czasami organizowali taką jedność. Na przykład we Francji, w lutym 1934 r., przerażeni zwycięstwem Hitlera i próbami zdobycia władzy przez francuskich faszystów, uczestnicy dwóch wielkich demonstracji socjalistów i komunistów spontanicznie połączyli się w jedną wielką manifestację przy okrzykach radości i haśle „jedność”. Nastąpił wielki ruch strajkowy. Niestety francuscy marksiści byli zbyt słabi, by tę jedność w działaniu utrwalić.

Z archiwów otwartych po upadku ZSRR wiemy, że podczas „wielkiej czystki” Stalina w roku 1937 stracono 353 tys. ludzi, a w 1938 roku 239 tys. Zabijano także cudzoziemców, wśród nich zagranicznych komunistów (z czego setki albo nawet tysiące polskich komunistów). W 1938 Stalin rozwiązał Komunistyczną Partię Polski.

Symbolem i najlepszym wyrazicielem polityki autentycznego marksizmu w tamtych czasach był Lew Trocki, najwybitniejszy przeciwnik Stalina od 1923 roku. Niestety, atakowany przez rządowe siły represji, faszystów i stalinistów jego ruch miał tylko kilka tysięcy zwolenników na świecie. W końcu agent Stalina zabił Trockiego na wygnaniu w Meksyku w 1940 r.

 

Polityka mocarstwowa

 W roku 1943, podczas drugiej wojny światowej, Stalin rozwiązał Komintern, by uwiarygodnić się w oczach aliantów.

Pod koniec wojny i po jej zakończeniu partie komunistyczne pracowały na rzecz podważania potencjalnie rewolucyjnych ruchów pracowniczych. Na przykład we Włoszech i Francji, zgodnie z układem Stalina z prezydentami USA Rooseveltem i Trumanem oraz premierem Brytanii Churchillem, staliniści rozbroili i demobilizowali zrewolucjonizowanych pracowników. Stalin w nagrodę dostał swój kawałek tortu – znaczną część Europy Środkowo-Wschodniej. Tu czołgi Stalina wprowadziły „socjalizm” do takich krajów, jak Polska – pracownicy nie mieli nic do powiedzenia.

Inaczej niż po pierwszej wojnie światowej, po drugiej marksiści w Europie byli malutką mniejszością w ruchu pracowniczym. Nie mogli stanowić przeciwwagi dla antyrewolucyjnej polityki partii komunistycznych.

Dlaczego członkowie masowych partii komunistycznych poza Rosją poszli za Stalinem? Oczywiście pieniądze państwa rosyjskiego pozwoliły na finansowanie „odpowiednich” członków partii przeciw innym. Ważniejsze jednak były inne powody. Przypomnijmy, że Stalin był otoczony aurą Października 1917 roku, czyli prawdziwej oddolnej rewolucji.

Równie ważne było to, że z każdą klęską rewolucji w innych krajach wzmacniała się pozycja Stalina. Szczególnie w latach 1930-tych, kiedy Hitler doszedł do władzy a wielki krach kapitalizmu spowodował masowe bezrobocie na całym świecie, Rosja Stalina mogła z zewnątrz wyglądać jak oaza wzrostu gospodarczego i najpotężniejsza obrona przed nazizmem. Dla Stalina międzynarodowa rewolucja była jednak nie tylko niepotrzebna, ale szkodliwa – mogła zainspirować pracowników w ZSRR do przeprowadzenia kolejnej rewolucji przeciw rządzącej biurokracji.

Prawdziwą tragedią było to, że zwykli członkowie partii komunistycznych często utożsamiali się z prawdziwym, a nie pozornym, rewolucyjnym socjalizmem – byli wspaniałymi bojownikami w walkach strajkowych i antyfaszystowskich, przeciwko eksmisjom, bezrobociu, rasizmowi i antysemityzmowi. Dzisiejsze ruchy mogą się wiele nauczyć od niektórych z tych działań. Niestety odejście od pracowniczej rewolucji (oprócz w retoryce) jako sposobu na obalenie kapitalizmu oznaczało, że partie te przyczyniły się do złamania kręgosłupa ruchom antykapitalistycznym.

W Bloku Wschodnim pacyfikowano rewolucyjne i masowe wystąpienia pracowników (np. Węgry 1956 r., Polska 1981 r.) używając „marksistowskich” frazesów, które zniechęcały wielu buntowników od czytania Marska. Znamienne jest, że najlepszy tekst marksistowski w Bloku został napisany przez opozycjonistów (List otwarty Kuronia i Modzelewskiego – 1965 r.).

 

Skutki socjalizmu w jednym kraju

Skoro mógł istnieć socjalizm w jednym kraju, w Rosji, to dlaczego nie w innych krajach?

A skoro rewolucja pracownicza nie była strategicznym celem, dlaczego nie pójść drogą parlamentarną? Zamiast międzyzakładowych rad pracowniczych kilkuset posłów mogło wprowadzić socjalizm. A ten „socjalizm” dzięki stalinistom nie oznaczał już jak najszerszej demokracji, tylko głównie upaństwowienie.

Stąd przekształcenie zachodnich partii komunistycznych w kserokopie partii socjaldemokratycznych – co zostało usankcjonowane „teoretycznie” zjawiskiem eurokomunizmu w latach 70-tych. Dziś jest mnóstwo byłych partii komunistycznych, które startują w wyborach jako centrolewica – przykładowo w ostatnich wyborach we Włoszech.

W krajach, jak Polska, gdzie partie komunistyczne rządziły w państwie bez parlamentarnych wyborów i niezależnych związków zawodowych, zmiany po 1989 roku pozwoliły ich spadkobiercom również przekształcić się w centrolewicę. Nie powinno to nas dziwić – partie te nie miały nic wspólnego z alternatywą wobec kapitalizmu zarówno przed, jak i po 1989 r..

Stalinizm i socjaldemokracja różnią się, oczywiście. Jednak mają wspólny cel: kierowanie machiną państwową, by przeprowadzić zmiany społeczne.

 

Antyimperializm

W 1920 r. imperializm został zdefiniowany przez Komintern jako „kolonialne i finansowe zniewolenie większości ludności świata przez znikomą mniejszość najbogatszych i rozwiniętych krajów kapitalistycznych” (Lenin).

Dla marksistów rewolucje narodowowyzwoleńcze – ponieważ walczyły przeciw panującym w „najbogatszych i rozwiniętych krajach” – stały się ważnym sojusznikiem dla rewolucji pracowniczych. Jednocześnie przestrzegano, by nie udawać, że były one rewolucjami socjalistycznymi. Podkreślano też, że trzeba zachować niezależność ruchu pracowniczego w krajach, gdzie toczyła się walka antyimperialistyczna oraz przeciwstawić się ideologii wspólnego narodowego interesu z miejscowymi kapitalistami.

Staliniści odrzucili tę strategię często utożsamiając ruchy narodowowyzwoleńcze z socjalizmem. Podczas zimniej wojny ZSRR poparł niektóre z tych ruchów. Nie było to dowodem na socjalistyczną naturę Związku Radzieckiego, gdyż zachodni imperialiści również popierali ruchy wymierzone przeciw swoim kolonialnym konkurentom.

Postkolonialne kraje często nazywały się państwami socjalistycznymi lub nawet marksistowskimi. Powstał socjalizm afrykański, azjatycki i arabski – „socjalizm” wyrażał tu nastroje antyimperialistyczne i upaństwowienie, bynajmniej nie demokrację pracowniczą. Rządzący tymi państwami traktowali ZSRR jako wzór do naśladowania.

Komunistyczne partie w tych krajach miały podporządkować się rządzącym – którzy często stosowali represje przeciwko nim, np. reżim Nasera w Egipcie. Idea niezależności ruchu pracowniczego była tym partiom obca z takim skutkiem, że rewolucyjna lewica musi w dzisiejszych arabskich rewolucjach odrodzić się na nowo.

————————————————————–

W Polsce i w innych krajach stało się modne wśród prawicowych i skrajnie prawicowych publicystów i polityków traktowanie Stalina jako większego zbrodniarza niż Hitler. Prawica może wtedy usprawiedliwiać lub lekceważyć dzisiejszy wzrost faszyzmu. Ma to także tę zaletę dla prawicy, że nazywając Stalina socjalistą można potępiać autentyczną radykalną lewicę. Ten artykuł pokazuje, że u władzy Stalin nie był żadnym człowiekiem lewicy.

Nawet jeśli ktoś uważa, że Stalin był zbrodniarzem na równi z Hitlerem, faktem jest, że dzisiaj nie ma zagrożenia stalinizmem. Jednak wraz z rozpaczą wynikającą z kryzysu, widzimy jak na naszych oczach ma miejsce wzrost poparcia dla faszystowskiej polityki w Europie.

 

Andrzej Żebrowski

Category: Gazeta - marzec 2013

Comments are closed.