baner.pracdem.stary

Kobiety i kapitalizm

| 1 marca 2013
Izabela Będkowska, przewodnicząca "Solidarności" i liderka strajku okupacyjnego w Bitronie

Izabela Będkowska, przewodnicząca „Solidarności” i liderka strajku okupacyjnego w Bitronie

W ciągu ostatnich 50 lat dużo się zmieniło w codziennej sytuacji kobiet – szczególnie w najbogatszych krajach świata. W wielu krajach większość kobiet pracuje zawodowo, kontroluje w dużej mierze swoją płodność poprzez dostęp do antykoncepcji i bezpiecznej aborcji (Polska jest tu oczywiście jednym z wyjątków), istnieje jakaś publiczna opieka nad dziećmi, rodzenie dziecka poza małżeństwem jest raczej akceptowane, itd. W dalszym ciągu jednak kobiety są dyskryminowane ekonomicznie, są traktowane jak drugorzędne osoby w pracy. To kobiety niosą główną odpowiedzialność za opiekę nad dziećmi i osobami starszymi, na czym tracą ekonomicznie.

System kapitalistyczny i ludzie, którzy czerpią swoje dochody z wyzysku pracowników, na którym  system jest budowany, mają wiele korzyści z dyskryminacji kobiet panującej na rynku pracy i ogólnie w społeczeństwie.

Po pierwsze, kobiety stanowią tanią siłę roboczą, ponieważ ideologia głosi, że ich głównym zadaniem jest rodzenie i wychowanie dzieci – a praca zawodowa jest tylko dodatkiem do tych obowiązków. Mąż domu ma być głównym żywicielem, wynagrodzenie kobiety musi wystarczyć tylko na jakiś rodzaj „kieszonkowego”. To również sposób na stosowanie polityki „dziel i rządź” – bo mężczyźni mogą uważać kobiety za konkurentki na rynku pracy.

Po drugie, praca wykonana w postaci prywatnej opieki w domu oszczędza dużo wydatków dla państwa. Po trzecie tworzy się ideologia nierówności płciowej oraz hierarchii rodzinnej, która prywatyzuje odpowiedzialność za wszystkie bóle odczuwane przez ludzi z powodu sytuacji codziennego wyzysku, upokorzeń i finansowej niepewności lub wręcz biedy.

Ruchy na rzecz wolności i równości kobiet zawsze w historii były najsilniejsze wtedy, kiedy ruch pracowniczy był w ofensywie w stosunku do pracodawców. Nowoczesny ruch kobiecy w Europie Zachodniej powstał wtedy, kiedy coraz więcej kobiet trafiało do instytucji edukacyjnych i życia zawodowego i zaczęły żądać swoich praw.

Dzisiaj też największe możliwości, by skutecznie walczyć o polepszenie sytuacji większości kobiet, leżą tam, gdzie kobiety są częścią zbiorowości klasy pracowniczej – czyli w miejscach pracy. Dlatego jest bardzo ważne, że kasjerki w niektórych supermarketach zakładają związki zawodowe.

Zarówno one, jak i pielęgniarki i nauczycielki, uczestniczą w Manifach ze swoimi postulatami dotyczącymi szacunku dla ich pracy, wyższego wynagrodzenia oraz sprzeciwu wobec zwolnień, prywatyzacji i umów śmieciowych.

 

 Skąd się bierze dyskryminacja?

Ucisk i niższa pozycja społeczna płci żeńskiej są zjawiskami starszymi niż system kapitalistyczny, ale nie istniały od zawsze. W wielu bezklasowych społeczeństwach, które zostały zbadane przez antropolożki i antropologów, kobiety i mężczyźni mieli równy status. Owszem, istniał często jakiś podział pracy między płciami, ale nie był zbyt sztywny. Co ważniejsze: każda praca była potrzebna dla przeżycia grupy, nikt nie mógł żyć bez swojego udziału w tej pracy, więc dwie płci były równie traktowane.

Z powstawaniem podziału klasowego sytuacja ta się zmieniła. Rozwój sił wytwórczych umożliwił utworzenie nadwyżki, która została zawłaszczona przez małą warstwę społeczną. Grupa ta stała się z czasem klasą wyodrębnioną od ludności pracującej, czyli klasą panującą. Równocześnie z tym procesem powstawał podział ekonomiczny między pracą kobiet a pracą mężczyzn, a wraz z tym podziałem kobiety zostały podporządkowane mężczyznom zarówno społecznie, jak i w sferze prywatnej.

Znany socjalista i współpracownik Karola Marksa, Fryderyk Engels, mówił o “historycznej klęsce płci żeńskiej”, która miała miejsce w czasie, kiedy powstały klasy, własność prywatna i pierwsze struktury państowowe.

Kiedy sposób produkcji stał się kapitalistyczny stosunki między mężczyznami i kobietami również się zmieniły, ale nie tak zasadniczo. W dalszym ciągu najniższą pozycję wewnątrz każdej klasy społecznej miały kobiety – ale różnice między kobietami z różnych klas też były ogromne.

Ellisiv Rognlien

Category: Gazeta - marzec 2013

Comments are closed.