baner.pracdem.stary

Żadnych trybun dla faszystów!

| 1 marca 2013
20.02.13 Faszystowskie małpy na UW.

20.02.13 Faszystowskie małpy na UW.

Przede wszystkim w tym wypadku nie jest ważna atakowana osoba ani głoszone przez nią poglądy. Ważne jest kto atakuje! Środy i Michnika trzeba bronić, ponieważ atakujący ich to śmiertelni wrogowie klasy pracowniczej i wszelkiej demokracji!

To ostatnie stwierdzenie może nie dla wszystkich być przekonywujące. Wspomniane, nagłośnione w mediach ataki były raczej śmieszne niż straszne. Faszyści wyszli w nich na żałosnych palantów (którymi zresztą są). Grupa kilkudziesięciu, przebranych za małpy, podskakujących i wydających osobliwe odgłosy kretynów, których wyrzuca paru strażników akademickich w starszym wieku,  istotnie musi budzić politowanie. Chociaż trzeba też powiedzieć, że niebezpieczny jest tu precedens i w przyszłości może dojść do naprawdę brutalnych ataków.

Niestety, działalność faszystów w Polsce nie sprowadza się wyłącznie do tego rodzaju żenujących wybryków. Od 1989 doszło w Polsce do ponad 60 zabójstw na tle faszystowskim i ksenofobicznym. Ostatni, tego typu wypadek miał miejsce w kwietniu 2012 w Białymstoku:

neofaszyści pobili śmiertelnie 24-letniego mężczyznę (…) W związku z podej­rzeniem o udział w pobiciu, funkcjonariusze zatrzymali osiem osób (…) Dwaj z nich (…) należeli do subkultury nazi-skinów i byli związani z neona­zistowską organizacją Blood and Honour. (…) Kilka godzin po pobi­ciu w „Prognozach” nazi-skini i pseudokibice Jagiellonii Białystok uzbroje­ni w noże atakowali klientów kilku nocnych lokali. (…)Potem w lokalu „Kontakt” przy alei Bluesa napadli na mężczyznę – je­den z nazi-skinów dwukrotnie ugodził go nożem w uda. Na miejsce zosta­ła wezwana karetka pogotowia. Około godz. 4.30 wdarli się do Klubu „Pub Fiction” przy ulicy Suraskiej. Krzyczeli „Pedały” oraz że „zrobią porzą­dek z lewactwem”. Starli się z obsługą i klientami lokalu. Nazi-skini zranili nożem w nogi dwie osoby: 28-letnią kobietę i 26-letniego mężczyznę. Jedna z kobiet została kopnięta w twarz, połamano jej nos. Sprawcy zbiegli z miej­sca zdarzenia”(ten cytat i następne pochodzą z „Brunatnej Księgi 2011-2012” opublikowanej przez antyfaszystowskie Stowarzyszenie “NIGDY WIĘCEJ”).

Często ofiarami faszystowskich bojówkarzy padali bezdomni – najbardziej bezbronni, najbardziej pokrzywdzeni członkowie kapitalistycznego społe­czeń­stwa. Tak było npw 1995 roku, w Legionowie.Wówczas to: „kilku członków i sympatyków Legionu Polskiego – młodzieżowej przybudówki neofaszystowskiego Polskiego Frontu Narodowego, (…) wszczęło akcję oczyszczania miasta z „elementu niepełnowartościowego” – w tym wypadku bezdomnych. W efekcie dwie osoby zostały zamordowane, a około 30 ciężko pobitych.(…) Do zdarzeń doszło krótko po obozie szkoleniowym Legionu (…)”.

Z kolei w 2004 roku, w Katowicach,faszystowscy bandyci zaatakowali„(…) dwóch bezdomnych. Napastnicy najpierw bili ich pięściami, potem kijami baseballowymi. Kiedy mężczyźni padli, kopali ich po głowach i skakali po całym ciele. Potem nieprzytomnych bezdomnych rozebrali do naga, próbowali ich podpalić, a w końcu zostawili na mrozie. Skatowani mężczyźni zmarli. Katowice obiegła wtedy plotka, że bojówka nazi-skinów poluje na bezdomnych. Kilka tygodni później zatrzymani sprawcy przyznali, że „czyścili miasto z brudów” oraz że nienawidzą bezdomnych i że bili ich przy każdej nadarzającej się okazji. (…)Sąd Rejonowy w Katowicach(…) Skazał 18-latka na dziesięć, a jego 15-letniego kolegę na pięć lat pozbawienia wolności.

Faszystowska przemoc to także tysiące pomniejszych incydentów: pobić, napadów, zastraszeń. Ofiarami tej przemocy padają przedstawiciele mniejszości etnicznych, seksualnych, działacze organizacji lewicowych, antyfaszystowskich i antyrasistowskich. Często atakowane są osoby i miejsca związane z kulturą alternatywną, jak np. skłot Wagenburg we Wrocławiu, który został całkowicie zdemolowany po “Marszu Patriotów” w 2012 roku, przez przeszło 100-osobową grupę faszystów. Jeden z mieszkańców został wówczas ciężko pobity pałkami i kastetami. Z połamanymi nogami i obrażeniami głowy trafił do szpitala.

Problem faszystowskiej przemocy ciągle narasta.Jak podaje cytowany raport tylko w latach 2011-2012 doszło do „ponad 600 incydentów na tle rasistowskim i ksenofobicznym, aktów dyskryminacji oraz przestępstw popełnionych przez skrajną prawicę” (…) „W sierpniu 2011 roku w Łodzi zostali pobici studenci z Kamerunu. Jednego z nich uderzono potłuczoną butelką w oko. W październiku 2011 roku w Lublinie sprofanowano cmentarz żydowski. Na pamiątkowym obelisku zostały umieszczone symbole swastyk oraz napisy “Jebać naród wybrany” i “Do gazu”. W maju 2012 roku w Siemianowicach Śląskich grupa nazi-skinów zaatakowała Romkę z dziećmi. Wyzywali ją też: “Czarna kurwa” i “Bambus”. W październiku 2012 roku we Wrocławiu uczestnicy manifestacji zorganizowanej przez Narodowe Odrodzenie Polski i pseudokibice Śląska Wrocław obrzucili kamieniami Marsz Równości. Skandowali: “Znajdzie się kij na pedalski ryj” i “Wolna Polska bez pedałów”.”- to przykłady niektórych tego typu zdarzeń.

Niektórzy głoszą poglądy, że faszyzm nie jest prawdziwym zagrożeniem. Że prawdziwym zagrożeniem jest tzw. „faszyzm życia codziennego”, którego przykładem mają byś np. eksmisje na bruk, prywatyzacja usług publicznych, czy też po prostu kapitalistyczny wyzysk.

Ludzie ci stawiają znak równości pomiędzy faszystami a politykami głównego nurtu, posługując się sloganem o „skinach w garniturach”. Takie, pozornie radykalne poglądy, uniemożliwiają właściwe rozpoznanie problemu. Nie pozwalają na dostrzeżenie jakościowej zmiany, jaką stanowi faszyzm w porównaniu ze zwyczajną  polityką kapitalistycznej klasy rządzącej.

Oczywiste jest, że we współczesnej Polsce, za rządów PO (a także za wcześniejszych rządów PiS czy SLD) występuje konflikt klasowy między pracownikami a ich kapitalistycznymi wyzyskiwaczami. Jednakże nie funkcjonują w niej obozy koncentracyjne, nie jest na porządku dziennym mordowanie wrogów reżimu. Celem faszystów jest natomiast zniszczenie wszelkich, niezależnych od państwa organizacji, a zwłaszcza klasowych organizacji pracowników – od związków zawodowych począwszy.

Istotą działania faszyzmu jest przemoc, mająca na celu zastraszenie społeczeństwa i zgniecenie wszelkiego oporu. Aby temu zapobiec niezbędna jest szeroka mobilizacja (szeroki front) wszelkich sił antyfaszystowskich, również tych nie związanych z antykapitalizmem czy choćby z lewicą. Trzeba pozyskać do walki z faszystowskim zagrożeniem jak największą liczbę ludzi, którzy w okresie małego natężenia walki pracowniczej, nie będą w większości przejawiać radykalnych, antykapitalistycznych poglądów.

Niezbędne jest izolowanie faszystów od politycznego głównego nurtu. Należy wszelkimi sposobami uniemożliwiać faszystom publiczne rozpowszechnianie ich poglądów. Nie dopuszczać do publicznych spotkań z ich udziałem, blokować ich manifestacje. Faszyści i ich wielbiciele, bardzo lubią powoływać się na wolność wyrażania opinii. Nie jest ona jednak wartością bezwzględną, i nie może przysługiwać tym, którzy chcą bić i zabijać ludzi z powodu ich „rasy”, orientacji seksualnej bądź z jakichkolwiek innych powodów, przez które nie mieszczą się w akceptowanej przez nich „normie”.

 

Michał Wysocki

Category: Gazeta - marzec 2013

Comments are closed.