baner.pracdem.stary

Jak zmieniają się idee

| 1 czerwca 2013
31.05.13 Stambuł, Turcja. Doświadczenie ludzi wchodzi  w konflikt z ideami, które zostały im odgórnie nadane.

31.05.13 Stambuł, Turcja. Doświadczenie ludzi wchodzi
w konflikt z ideami, które zostały im odgórnie nadane.

Niektórzy uważają, że nie jest możliwy wpływ na zmianę tego, co inni sądzą o świecie. Jednak zmiany w poglądach zachodzą stale – od prawej do lewej, lewej do prawej, w ogólnym światopoglądzie, jak i w konkretnych kwestiach.

Czasami idee zmieniają się bardzo szybko. Na przestrzeni wieków miało miejsce wiele takich dramatycznych przesunięć.

Kiedy dorastałem w latach 50. i wczesnych latach 60. dominujący pogląd głosił, że homoseksualność jest perwersją, czymś hańbiącym i niedopuszczalnym w życiu publicznym.

Dziś mamy otwarcie homoseksualnych parlamentarzystów, a gejowskie małżeństwa stały się legalne w niektórych krajach.

Początek I wojny światowej przywitała fala patriotycznego uniesienia w całej Europie.

Jednakże w ciągu 3 lat stało się ono bardzo niepopularne, co wywołało takie rewolty, jak rewolucja rosyjska 1917 r.

W XVII I XVIII wieku w Wielkiej Brytanii i Ameryce dominował pogląd, że niewolnictwo jest racjonalne i moralne, ale do XX wieku zostało ono zakazane, a ten, kto domagałby się jego przywrócenia, zostałby uznany za szaleńca lub skandalistę.

To, że zmiana w nastawieniu ludzi jest możliwa, należy podkreślać, ponieważ nie brakuje głosów mówiących, że “sprawy” nigdy się nie zmienią.

Za zdroworozsądkowe uważa się twierdzenie, że ludzie zawsze będą seksistami czy rasistami lub będą akceptować kapitalizm.

W rzeczywistości tym, co kształtuje ludzkie pojęcia, są przede wszystkim materialne warunki życia. Należy na to kłaść nacisk, gdyż jest to pogląd przeciwny do tego, jak powszechnie ocenia się sytuację.

Nie jest zaskakujące, że klasy rządzące lubią wierzyć i chcą, żebyśmy wierzyli, że to ich “wielkie idee” i lepsze rozumowanie kształtują bieg historii.

Fryderyk Engels wyjaśniał podczas pogrzebu swojego przyjaciela Karola Marksa, jak ogromna jest siła materialistycznego podejścia, które wychodzi od ludzkiego położenia.

Powiedział, że Marks “odkrył prawo rozwoju historii ludzkości – prosty fakt, że ludzkość musi po pierwsze jeść, pić, mieć schronienie i okrycie, zanim zacznie uprawiać politykę, naukę, sztukę, religię itd.”

To, jak zorganizowana jest produkcja i poziom rozwoju ekonomicznego, kształtuje więc grunt, na którym wzrastają polityczne idee i nurty filozoficzne.

W ten sposób wielka schizma w kościele chrześcijańskim w XVI wieku nie była wywołana przez kilka wybitnych osobowości, jak Luter czy Kalwin.

Najważniejszą przyczyną było pojawienie się nowego sposobu produkowania – kapitalistycznego zamiast feudalnego.

Ludzie związani z tą kapitalistyczną produkcją stali się nową klasą średnią, klasą mieszczan lub burżuazją.

Potrzebowali przebudowy społeczeństwa tak, by realizowało ich interesy w miejsce interesów feudalnych panów.

Tym właśnie protestantyzm wygrywał ze starym katolicyzmem.

Jednak takie zmiany w myśleniu nie zaszły ani automatycznie, ani łagodnie.

Pociągnęły za sobą konflikty i walki, które prowadziły często dalej niż życzyła sobie tego burżuazja.

Na przykład rewolucja angielska zgładziła króla i wyniosła do władzy burżuazję.

Niektórzy radykalni wojskowi mieli nadzieję na bardziej wszechstronną demokrację. 

Thomas Rainsborough powiedział: “Uważam, że najbiedniejszy człowiek w Anglii nie jest w ogóle ściśle przywiązany z takim rządem, wobec którego nie miał żadnego głosu, by stać się jemu podległy.”

Podobnie, zmiana w podejściu do niewolnictwa w wiekach XVIII I XIX nie zaszła, ponieważ ludzie stali się po prostu bardziej moralni czy oświeceni.

Wydarzyło się to w czasie, kiedy rozkwit kapitalizmu wywołał zapotrzebowanie na “wolnych” pracowników najemnych w miejsce bezwolnych niewolników na plantacjach.

Jednak właściciele niewolników trzymali się kurczowo swojej “własności”, dopiero bunty niewolników, masowe kampanie i wojna doprowadziły do ich usunięcia.

Tysiące niewolników, którzy uciekli z plantacji i zasilili armię Unii, miały ogromne znaczenie dla zwycięstwa Północy.

Pod koniec wojny w 1865 roku czarny żołnierz, rozpoznając swojego byłego pana wśród grupy więźniów, którą nadzorował, zawołał: “Hello, massa! Bottom rail on top this time!” (Witaj, panie! Dolna szyna na górze tym razem! – powiedzenie które weszło do użycia w Stanach – komentarz tłum.)

Jednak walka z niewolnictwem uczy nas jeszcze czegoś innego. We wczesnych latach 70. XIX w. stan Mississippi zyskał pierwszych czarnych senatorów.

Ale dawni panowie zwalczali ich mieszanką ideologii i otwartego terroru.

Przywrócili segregację rasową, której nie udało się przełamać aż do czasu ruchu na rzecz praw obywatelskich niemal wiek później.

Oczywiście idee mogą się zarówno cofać, jak i postępować. Jednak konflikt będzie trwać.

Dzieje się tak, dlatego że główny porządek, w jakim zorganizowana jest produkcja przez jakieś ostatnie 5000 lat, podzielił ludzi na przeciwne klasy – wyzyskujących i wyzyskiwanych.

Jedna klasa posiada i kontroluje środki produkcji i w ten sposób kontroluje ekonomię.

Należą do niej m. in. właściciele niewolników ze starożytności, średniowieczni feudalni panowie i kapitaliści w nowoczesnym społeczeństwie.

Inne klasy – niewolników, chłopów i robotników – były i są im podporządkowane, i to one wykonują rzeczywistą pracę.

W rezultacie pierwsza grupa, klasa rządząca, ma nieproporcjonalnie duży wpływ na idee obecne w społeczeństwie. To oni kierują kościołami, szkołami, uniwersytetami, mediami, wydaw- nictwami itd.

Jak ujął to Marks: “Myśli klasy panującej są w każdej epoce myślami panującymi, tzn. że ta klasa, która jest w społeczeństwie panującą siłą materialną, stanowi zarazem jego panującą siłę duchową.

Klasa mająca w swym rozporządzeniu środki produkcji materialnej dysponuje też przez to jednocześnie środkami produkcji duchowej, tak iż na ogół klasie tej podlegają dzięki temu również i myśli tych, którym do duchowej produkcji brak środków.”

To nie oznacza, że wszystko dzieje się po myśli klasy panującej. Ludzie z klasy pracowniczej także rozwijają własne idee, ich własny ogląd świata zasadzający się na ich własnym doświadczeniu i ich własnych interesach.

W praktyce większość ludzi ma skłonność do wyznawania mieszanki sprzecznych poglądów. Niektóre odzwierciedlają ich własne doświadczenie, inne są im narzucone przez media i polityków.

Mogą więc wierzyć zarówno w to, że funkcjonują dwa standardy – prawo dla bogatych i prawo dla biednych, jak i w to, że zysk pracodawcy jest czymś naturalnym.

Równowaga miedzy tymi przeciwstawnymi zestawami idei bywa czasem poważnie zaburzona.

Ma to miejsce, gdy doświadczenie ludzi wchodzi w konflikt z ideami, które zostały im odgórnie nadane.

W przypadku I wojny światowej początkowy entuzjazm, jaki wywoływała wojna, brał się z dekad imperialistycznej propagandy różnych klas panujących.

Jednak doświadczenie wojny było tak straszliwe, że wizja chwalebnej wojny została szybko skompromitowana.

Ta tendencja do zmniejszania się wpływów idei klasy panującej jest szczególnie wyraźna, kiedy ludzie doświadczają nie tylko cierpienia, ale także aktywnego, zbiorowego oporu.

Walcząc z szefostwem i rządem poprzez demonstracje, strajki, protesty okupacyjne itp. klasa pracownicza zyskuje poczucie własnej siły.

Wzmacnia ono ich wiarę we własne idee i otwiera na nowe drogi myślenia, które podważają idee panujące.

Gdy brytyjscy górnicy rozpoczęli strajki w latach 1984-85, buntowali się nie tylko przeciwko Margaret Thatcher.

Zaczęli również kwestionować rasizm, seksizm i homofobię, postawy, których obecność była wyraźnie widoczna w górniczych regionach.

Skrajnym przykładem tego jest radykalizacja, jaka zachodzi w procesie rewolucji.

Istnienie wewnątrz walk zorganizowanej politycznej siły spierającej się o ideały także odgrywa istotną rolę.

Proces zmiany w trakcie I wojny światowej wspomagało to, że niektóre grupy zorganizowanych rewolucyjnych socjalistów sprzeciwiały się wojnie od samego początku.

Największy efekt był widoczny tam, gdzie opozycja była najlepiej zorganizowana, w Rosji z Leninem i bolszewikami.

Na przykład poglądy na religię, rasę i kobiety zmieniły się w przeciągu kilku dni w czasie rewolucji.

Dzisiaj system kapitalistyczny tkwi w międzynarodowym kryzysie.

Sprowadza to na ludzi nieszczęścia, które podważają neoliberalne ideały w oczach milionów ludzi.

Walka przeciw planom oszczędnościowym i systemowi także rozwija się międzynarodowo, przy różnych wzlotach i upadkach.

Jeśli chcemy, żeby ideały uległy zmianie (a chcemy), naszym zadaniem jako socjalistów jest podnosić poziom tej walki.

Musimy także zadbać o to, aby w samym sercu tej walki znajdował się ruch polityczny stale domagający się prawdziwej zmiany w systemie.

John Molyneux

Tłumaczyła Katarzyna Blum

Tags:

Category: Gazeta - czerwiec 2013

Comments are closed.