baner.pracdem.stary

Kopyt/Kowalski: “Kto zabił Jolantę Brzeską”; Dziennik Trybuna – Przebić monopol; DVD „Figurantka”; Bracia Figo Fagot – Rasistowski bełkot

| 1 czerwca 2013

MUZYKA – Kopyt/Kowalski

Kto zabił Jolantę Brzeską”

KIR Kopyt/Kowalski

Kopyt/Kowalski to duet Szczepana Kopyta (gitara, teksty) i Piotra Kowalskiego (perkusja). Alternatywna muzyka i zaangażowane teksty to rzadkość na polskim rynku muzycznym.

Na ich najnowszej płycie (“KIR” – wydanej pod koniec maja), znalazł się utwór: “Kto zabił Jolantę Brzeską”.

Bardzo dobrze, iż muzycy przypomnieli historię zamordowanej aktywistki Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów.

 Teledysk “Kto zabił Jolantę Brzeską” dostępny w serwisie Youtube.

Płytę “KIR” można zamówić na kopytkowalski.pl

Dziennik Trybuna

Przebić monopol

Pierwsza strona Dziennika Trybuna

Dość oczywistym jest, iż polski rynek mediów, podobnie jak sama scena polityczna, przesunięty jest znacznie na prawo. Dobitnym przykładem tego odchylenia jest fakt, iż dla prawdziwie prawicowych dziennikarzy (Gazeta Polska, Uważam Rze, Do Rzeczy, Sieci), ultraliberalna Gazeta Wyborcza to nic innego jak “lewacki” organ.

Prawdziwie lewicowych tytułów jest bardzo niewiele. Przez kilka miesięcy zeszłego roku tygodnik Przekrój dostał się pod skrzydła Romana Kurkiewicza i innych niezależnych, lewicowych dziennikarzy (Przemysław Wielgosz, Stefan Zgliczyński). Wydawca jednak szybko zorientował się, iż nie przyciągnie wielu reklamodawców i wymienił redakcję tygodnika na bardziej “neutralną”.

W połowie maja pojawił się nowy prasowy tytuł, Dziennik Trybuna, nawiązujący do eseldowskiej Trybuny, która upadła kilka lat temu. I tym razem SLD patronuje nowej gazecie: wydawcą jest spółka należąca do polityka SLD, Wojciecha Pomykały. Lewicowość dziennika jest naturalnie ograniczona przez samą partię, która próbuje grać nostalgią za PRL-em.

Dziennik jest też “trybuną” dla niespełnionych, eseldowskich baronów ze Stowarzyszenia Ordynacka (Piotr Gadzinowski, Włodzimierz Czarzasty). Tym niemniej w DT zdarzają się też wartościowe teksty dotyczące problemu bezrobocia, umów śmieciowych, krytykujących gospodarczą politykę rządu Tuska i broniące związków zawodowych. Oby było takich w Dzienniku Trybuna jak najwięcej, i oby faktycznie przebiły monopol informacyjny Gazety Wyborczej i “trotylowych” mediów prawicowych.

DVD

Figurantka

DVD figurantka

 Figurantka to satyryczny serial polityczny, którego akcja rozgrywa się w Białym Domu. Główną bohaterką jest fikcyjna pani wiceprezydent, Selina Meyer.

Figurantka nakręcona jest w konwencji quasi-dokumentu. Pokazuje mniej znane aspekty pracy w Białym Domu. Świat Meyer to nie tylko politycy, ale też doradcy, spece od kontaku z mediami i różnej maści asystenci. Pełno w nim intryg, układów i strategicznych aliansów.

“Czy Prezydent dzwonił?”- pyta każdego ranka przed wejściem do swojego biura. “Nie dzwonił”- odpowiada sekretarka. Zawsze w cieniu “tego najważniejszego” Meyer czeka na swoje polityczne pięć minut. Serial bezpardonowo pokazuje, że polityka wysokiego szczebla to w dużo większym stopniu realizacja personalnych ambicji niż służba społeczna.

W Polsce z całą pewnością brakuje podobnego serialu, gdzie w krzywym zwierciadle odbija się klasa rządząca. Po zdjęciu tej maski widać ludzi małych, zakompleksionych, często komicznych w swych dyktowanych niskimi pobudkami działaniach. Figurantka demaskuje mechanizmy władzy, wyśmiewa irracjonalne decyzje polityczne i odziera klasę rządzącą ze świętoszkowatej aury działania w interesie publicznym. Głośna ostatnio sprawa Tusk – primaaprilisowy żart Urbana czy wcześniejsze zamknięcie strony Komor.pl – pokazują, że nasza klasa polityczna na taki dystans do siebie nie jest jeszcze gotowa.

W roli Seliny Meyer możemy oglądać doskonałą Julie Louis Dreyfus (głównie znaną z Kroniki Seinfelda). Twórcą i głównym scenarzystą serialu jest szkocki satyryk i reżyser telewizyjny Armando Ianucci, twórca brytyjskiego pierwowzoru Figurantki – Zaplętanych (2009).

Serial dostepny jest w Polsce na DVD od końca kwietnia. Drugą serię Figurantki emituje obecnie HBO.

Bracia Figo Fagot

Rasistowski bełkot

02.05.13 Cygański Teatr MuzycznyTerno w Swarzędzu.  Nie chcemy pokazywać rasistowskich Braci.
02.05.13 Cygański Teatr Muzyczny Terno w Swarzędzu. Nie chcemy pokazywać rasistowskich Braci.

Bracia Figo Fagot to “prześmiewczy” zespół discopolowy. W zeszłym roku wydał płytę Na bogatości. Teksty w wielu utworach epatują wulgaryzmem i antyromskim rasizmem. Umacniają one najgorsze stereotypy, ciągle istniejace w polskim społeczeństwie (“Nikt tak nie kradnie jak Cygan, z cygańskiego taboru”) i szerzą ohydną pogardę dla Romów (“Wyskrob proszę tego Cygana”).

Zespół cieszy się dość sporą popularnością, czesto wystepuje na festiwalach, a jego płyty sprzedaje Empik. W tym roku Bracia zostali zaproszeni na Poznańskie Juwenalia. Stowarzyszenie Romów w Polsce, całkiem słusznie zresztą, zawiadomiło prokuraturę o możliwości popełnie- nia przestępstwa (“za nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych”).

Przeciwko występowi protestowało także wielu poznańskich uczonych. Jednak UAM, organizator Juwenaliów, nie chce “ingerować” w repertuar koncertów. I tak Bracia zostali jedną z gwiazd imprezy.

Rasistowskich tekstów Braci Figo Fagot nie można rozpatrywać w kategoriach żartu czy konwencji. Zwłaszcza w kraju, w którym mniejszość romska jest prześladowana i poddawana jawnej segregacji.

Nie ma czegoś takiego jak “prześmiewczy” rasizm albo “hipsterski” rasizm. Nie jest też ważne, czy Bracia Figo Fagot, grają dla “inteligentnej”, studenckiej widowni (która rzekomo potrafi patrzeć na ich twórczość z “przymrużeniem oka”) czy też dla nie-studentów. Rasizm jest tylko jeden.

Maciej Bancarzewski

Category: Gazeta - czerwiec 2013

Comments are closed.