baner.pracdem.stary

Dość rasistowskich mitów o Romach

| 1 listopada 2013
10.2013 Francuscy studenci protestują przeciw deportacji Romki i Ormianina.

10.2013 Francuscy studenci protestują przeciw deportacji Romki i Ormianina.

Strach przed porywaniem dzieci przez Romów nie ma u swych podstaw niczego poza rasizmem.

W październiku policja odebrała romskim rodzinom kilkoro dzieci, ponieważ miały blond włosy. Funkcjonariusze zabrali czteroletnią Marię z jej domu w Grecji. Kilka dni później policjanci odebrali dwoje dzieci ich romskim rodzinom w irlandzkim Dublinie.

Dzieci z Dublina wróciły już do swoich rodzin. Jedno z nich, dziewczynka, poddana została badaniu DNA, które dowiodło, że Romowie, od których została zabrana, byli jej biologicznymi rodzicami.

Także badania DNA wykazały, że i Maria ma romskich rodziców. Jej biologiczna matka powiedziała, że oddała dziecko romskiej parze z Grecji, bo była zbyt biedna, by móc się nią zajmować. Obecnie ciąży na niej zarzut „sprzedania” swojego dziecka.

Uczestnik kampanii na rzecz praw koczowników Grattan Puxon powiedział: „Policja wierzy, że Bułgarka oddała swoje dziecko cygańskiej rodzinie. A więc Romowie uratowali dziecko, a jednak są przedstawiani jako jego porywacze”.

Ostatniej niedzieli grupa członków antyrasistowskiej koalicji Keerfa wizytowała romski obóz w Atenach. Kyriakos Banos, dziennikarz Solidarności Pracowniczej,  siostrzanego pisma Pracowniczej Demokracji, był wśród wizytujących.

Banos mówi, że porwanie Marii odzwierciedla szersze ataki na Romów. „63 romskie rodziny żyją na terenie Nomismatokobeio w Atenach – około 400 ludzi. Są tu od 45 lat i wciąż nie mają prawa, by móc tutaj legalnie przebywać. Teraz są nękani, aby opuścili to miejsce, ponieważ rada miejska chce przeznaczyć te grunty na inwestycje”.

Romowie z  Nomismatokobeio powiedzieli, że 14 romskich osiedli w całej Grecji zostało napadniętych przez policję bądź inne osoby w przeciągu ostatnich dwóch tygodni.

Jak powiedział Kyriakos, „wielu Romów uważa za szczęście, że wydarzyło się to w czasie, gdy Złoty Świt przeżywa problemy. Wielu jego członków zostało aresztowanych i obecnie mają wielki problem w mobilizowaniu ludzi na ulicach”.

26 października 2-tysięczna kontra znacznie przewyższała liczbą uczestników Złotego Świtu  podczas próby zgromadzenia pierwszego wiecu w Atenach po aresztowaniu jego liderów we wrześniu.

Socjaliści i antyrasiści domagają się ponownego zjednoczenia Marii z jej adopcyjną rodziną. Chcą, by para, która opiekowała się wcześniej dziewczynką, została zwolniona z więzienia.

„Nie chcemy, żeby Maria poszła do ośrodka” – mówi Kyriakos.

Problemy, przed którymi stają Romowie, nie są uważane za godne publikowania, inaczej niż rasistowskie kłamstwa krążące na ich temat.

Siobhan Curran jest koordynatorką projektu Pavee Point Traveller oraz Centrum Romskiego w Dublinie. Powiedziała: „Jesteśmy zaniepokojeni kwestią praw dzieci romskich. Wiele z nich żyje w skrajnym ubóstwie. Chcemy, by rządy się tym przejęły tak bardzo, jak przejęte były w tych przypadkach”.

Zgadza się z tym romski dziennikarz Jake Bowers, który powiedział BBC: „Szok jest wtedy, gdy blond dziecko wychowywane jest w dotkniętym ubóstwem i nędzą środowisku. Jednocześnie brak szoku ani horroru w związku z faktem, że miliony romskich dzieci w całej Europie żyje w gettach”.

Sadie Robinson

——————————————-

Atakowani greccy Romowie oświadczają:

„Jesteśmy ludźmi i chcemy sprawiedliwości”

 Stelios Kalamiotis, Prezydent Klubu Romskiego w Nomismatokobeio w Atenach

 Ponad 50-ciu policjantów wkroczyło do naszego obozu o 6 nad ranem. Wtargnęli do domów, wyrzucali na zewnątrz ubrania i meble. Odbyło się to pod pozorem szukania „zaginionej broni”.

Dwa tygodnie wcześniej mieli inny powód.Próbują znaleźć jakikolwiek powód do ataku na Romów. Mówią, że jesteśmy brudni, że handlujemy narkotykami i bronią, teraz dodają, że jesteśmy porywaczami dzieci. Biorą nas na cel, by pokazać, że jesteśmy jakimiś kryminalistami.

Teraz chcą nas stąd wyrzucić, ponieważ nasz teren zyskał na wartości i chcą tu wybudować centrum handlowe. To dlatego sieją tutaj terror. Standardy życia naszych dzieci nie mogłyby ich obchodzić mniej, chyba że to pasowałoby do tego, by użyć nas jako cel.

Nasze dzieci żyją w złych warunkach i pracują od wczesnych lat. Tymczasem państwo próbuje obciąć zasiłki dla romskich kobiet z dziećmi.

Zwolniono nauczycieli, którzy im pomagali. Obecnie mało romskich dzieci chodzi do szkoły.

A teraz udają wrażliwych i humanitarnych w sprawie naszych dzieci.

Musimy zwołać wszystkich Romów z całej Grecji na wielki protest w Atenach. My również jesteśmy ludźmi i domagamy się sprawiedliwości.

Tłumaczył Igor Strapko

Category: Gazeta - listopad 2013

Comments are closed.