baner.pracdem.stary

40. rocznica “rewolucji goździków” w Portugalii – Pracownicy i żołnierze wstrząsnęli kapitalizmem

| 1 maja 2014
01.05.1974 Lizbona

01.05.1974 Lizbona

40 lat temu Portugalia wybuchła rewolucją. Setki tysięcy ludzi po raz pierwszy stało się uczestnikami i podmiotami życia politycznego.

Pracownicy przejęli przedsiębiorstwa, w których pracowali. Obywatele przekształcili pałace w przedszkola i centra kultury. Przeprowadzili się do pustych mieszkań w blokach porzucając slamsy miejskich przedmieść, symboli wykluczenia i biedy.

Dzieci uczyły dorosłych czytać. Plakaty ozdobiły ulice, a dyskusje polityczne były powszechne.

Rewolucja starła w proch zgniły reżim faszystowski i postawiła na plan pierwszy od wielu dekad w Europie sprawę socjalizmu. Jej dynamika jest ciągle wartościową lekcją dla rewolucjonistów.

Faszystowska Portugalia –

najbiedniejszy kraj Europy

Zachodniej

W 1974 r. Portugalia była najbiedniejszym krajem Europy Zachodniej, a jej klasa panująca trwała w uścisku głębokiego kryzysu. Powstania w jej afrykańskich koloniach – Mozambiku, Gwinei Bissau i Angoli – stawały się zbyt dużym obciążeniem, nawet przy 200 tys. armii, która wysysała połowę budżetu państwowego Portugalii.

Nawet wielu członków klasy panującej było zdania, że kolonie te nie są tego warte.

Reżim faszystowski trwał od 1932 r. pod rządami Antonio Salazara i jego następcy Marcelo Caetano ze wspomaganiem zewnętrznym – szczególnie z Wlk. Brytanii. Otworzyło to drogę dla zagranicznych inwestorów zachłannych na tanią siłę roboczą, dobrze zdyscyplinowaną przez policję.

Jednak Portugalia pozostawała gospodarką zacofaną, a jej produkcja liczona na głowę obywatela była niższa niż w innych krajach Europy.

Bezkrwawy pucz

Niezadowolenie rosło, szczególnie w armii. Zgrupowanie 400 oficerów, Ruch Sił Zbrojnych (MFA), obaliło Caetano w dniu 25 kwietnia 1974 r. Pomimo apelu MFA do obywateli o pozostanie w domach, tysiące ludzi wyszło na ulice. Na znak poparcia dla nich żołnierze wkładali czerwone goździki w lufy karabinów.

Przewrót był bezkrwawy i trwał kilka godzin. Wsparły go największe monopole gospodarcze, jak CUF i Champalimaud, mające nadzieje na restrukturyzację gospodarki. MFA nie chciał kierować Portugalią i poprosił generała Spinolę o podjęcie tego zadania. Spinola był wielbicielem Hitlera znanym ze swych krwawych rządów w Gwinei Bissau jako gubernator i jednocześnie głównodowodzący wojsk.

Nie brał udziału w przewrocie przeciwko Caetano.

Masowa walka

pracownicza

Jednak przewrót rozpętał falę walk klasy pracowniczej. Caetano polegał na znienawidzonej PIDE, policji politycznej i jej terrorze. Lecz strach stał się podłożem do jeszcze większego oporu. Kiedy Spinola ograniczył działania PIDE, by zmniejszyć wpływy zwolenników starego reżimu, ośmieliło to pracowników i dało przestrzeń do organizowania się.

Jak wskazywał jeden z robotników Plessey; “ [Za rządów faszyzmu] nie ma się rzeczywistej informacji o tym, co się dzieje w innych fabrykach czy świecie wokół. Nie można wypowiadać się swobodnie. Nie ma prawa do organizowania zgromadzeń. Związki zawodowe nie istnieją. Tajniacy są wszędzie.`”

Rząd został zmuszony do rozwiązania PIDE pod oddolną presją mas. Pracownicy na tym jednak nie poprzestali. Rozpoczęli proces “oczyszczenia” władzy, w tym w zakładach pracy z faszystów i innych elementów starego reżimu.

Komitety pracownicze

Strajkowali również o wyższą płacę i lepsze warunki pracy. W zakładach w całym kraju pracownicy wybierali komitety strajkowe dla lepszej organizacji procesu strajkowego. Niektórzy zaczęli produkować gazetki i biuletyny dla szeregowych pracowników.

W trakcie maja 1974 r. ponad 200 tys. pracowników strajkowało w rozmaitych kluczowych gałęziach gospodarki, jak stocznie, przemysł tekstylny i elektroniczny, hotele oraz banki. Około 1600 górników 13 maja rozpoczęło strajk w miejscowości Panasqueira. Domagali się równowartości 500 złotych płacy minimalnej, rocznego dodatku w wysokości płacy minimalnej, bezpłatnej opieki zdrowotnej, zwolnienia wszystkich związanych z poprzednim reżimem oraz miesięcznego urlopu.

W ciągu 7 dni osiągnęli wszystkie swoje żądania.

Skala aktywności klasy pracowniczej przestraszyła klasę rządzącą. Ci drudzy przeszli od świętowania “wolności” do podnoszenia konieczności obrony “demokracji”. Mieli przez to na myśli kapitalizm.

 Portugalia.Rewolucja.demonstracja.przy.pomniku

Odpowiedź na próby puczu prawicy – pracownicza samoorganizacja

Prawica dwa razy próbowała zamachu stanu. Pierwszy raz we wrześniu 1974 r. a następnie w marcu 1975 r. Oba zakończyły się żałosna klęską. We wrześniu 1974 r. Spinola wezwał “milczącą większość” do zwarcia szeregów w opozycji do lewicy. Zapla- nowano to na 28 września.Jednak robotnicy zorganizowali się przeciw tej akcji i nie doszła ona do skutku.

Zamiast tego lewicowy protest około 40 tys. ludzi zgromadzonych w centrum Lizbony i żołnierze odrzucający rozkaz usunięcia barykad złączyli się w jeden zwycięski manifest jedności obywateli.

Właściciele firm również stosowali ekonomiczny szantaż przenosząc kapitał i produkcję poza Portugalię.

Równolegle rósł sprzeciw wobec zwolnieniom. Pracownicy przejmowali fabryki, a ich przedstawiciele zarządzali produkcją. Jeden z pracowników fabryki mebli powiedział : “Nie mamy złudzeń, co do pracowniczego zarządu w kapitalizmie. Stosujemy taki zarząd jako rozwiązanie wyjątkowe”. “Myślimy o przedstawieniu rządowi postulatu o nacjonalizacji firm pod kontrolą pracowników. Nie chcemy sztucznej nacjo- nalizacji, która pomoże jedynie szefom.”

Lewica

Partia Komunistyczna (PC) wzrastała bardzo szybko. Jej popularność wzrosła na tyle, że w pierwszym rządzie Spinoli zasiadało dwóch jej członków. Jednak PC poprowadziła pracowników w stronę “interesu narodowego”. Oznaczało to kapitulację przed wymaganiami właścicieli gospodarki.

Sekretarz generalny PC i zarazem minister Alvaro Cunhal twierdził, że pracownicy nie są gotowi na socjalizm, a niektóre strajki nazwał “kontrrewolucyjnymi”. Nowe rozwiązania prawne ograniczyły pracownikom możliwości strajkowe. PC wycofała się z popierania minimalnej płacy w wysokości 500 złotych, określając tę propozycję jako nierealistyczną.

Wielu pracowników zignorowało stanowisko PC w sprawie zakazu protestów i dalej kontynuowało protesty mimo ich potępiania ze strony PC.

Pracownicy krajowych linii lotniczych TAP wydali ulotkę w sierpniu 1974 r. gdzie oznajmiali m.in.: “Ten rząd nie jest po naszej stronie. Jest rządem, który zajął miejsce po stronie szefów. Dla nas pracowników są zwolnienia, wyższe koszty utrzymania, represje. Dla szefów – wolna ręka dla większego nas wyzyskiwania.”

Partia Socjalistyczna, zawiązana w 1973 r. uzyskiwała poparcie w miarę, jak PC je traciła, a czasem wydawała się być bardziej lewicowa. Jednak była to tylko inna partia reformistyczna, która nie doprowadziła pracowników do nikąd.

Były próby budowy partii rewolucyjnej klasy pracowniczej jak np. Rewolucyjnej Partii Proletariatu i jej Brygad Rewolucyjnych. Ta była jednak zbyt mała i skupiała się na walce zbrojnej w przeciwieństwie do codziennej walki strajkowej.

Zamieszanie polityczne

Pracownicy uzyskali wiele zdobyczy z ich własnej inicjatywy i nauczyli się wiele w wyniku własnej walki. Nie było jednak skutecznego przywództwa, które mogłoby skutecznie pchnąć rewolucję do pełnego zwycięstwa. Skutkowało to politycznym zamieszaniem. Wielu pracowników postrzegało armię jako swoich sprzymierzeńców. W lipcu 1974 r. rząd powołał COPCON, nową siłę zbrojną mająca na celu uporanie się z protestami pracowniczymi. Jednak siła ta odmawiała przez większość czasu działania przeciw pracownikom.

Dlatego m. in. wielu pracowników nie widziało potrzeby ustanawiania ich własnych organizacji, jak rady pracownicze. Ich niedoświadczenie przyczyniało się do składania własnych spraw w ręce innych.

Przez długie miesiące klasa panująca nie była w stanie ograniczyć oporu pracowników. Lecz pracownicy nie poczynili ruchu, by przejąć kontrolę – umożliwiając szefom podjęcie walki.

24 listopada 1975 r. Rada Sił Zbrojnych odsunęła ze stanowiska szefa okręgu sił zbrojnych w Lizbonie czołowego działacza MFA Otelo de Carvalho. Chciano powołać osobę zdolną do pokonania pracowników. Carvalho nie wierzył, że może sprzeciwić się odwołaniu. Jednak grupa oficerów nie poddała się. Do rana spadochroniarze zajęli pięć baz. Rząd wysłał w te miejsca siły zbrojne. Izolowani spadochroniarze, poddali się bez walki.

Brygady Rewolucyjne wzywały do opozycji przeciw takiemu obrotowi spraw. Lecz jak powiedział jeden z portugalskich opozycjonistów: “nie było koordynacji na lewicy”.

Rewolucyjny socjalista Chris Harman mówił, że lewica została rozbrojona, “bo pracownicy oglądali się na siły zbrojne, by działały za nich, a w armii szeregowcy oglądali się na postępowych oficerów, by ci przewodzili”..

Nie było już powrotu do reżimu Caetano. Kolonie wywalczyły niepodległość, a klasa panująca złożyła swoje nadzieje w demokracji parlamentarnej, by mogła rozwinąć gospodarkę i zintegrować kraj z Europą.

Jednak długo po ponownym przejęciu przez właścicieli kontroli nad gospodarką, pamięć wydarzeń 1974 -75 ciągle ich prześladuje i inspiruje pracowników. Na chwilę otworzyły one możliwości, by pójść dużo dalej.

Sadie Robinson

Tłumaczył Marek Uchan

Tags:

Category: Gazeta - maj 2014

Comments are closed.