baner.pracdem.stary

Umowa między UE i USA – Stop TTIP

| 1 czerwca 2014
15.05.14 Demonstracja STOP TTIP Warszawa

15.05.14 Warszawa

Coś powinno zastąpić rząd, i władza prywatna wydaje mi się być adekwatną w tej mierze –

David Rockefeller, 1999 r.

Pani Catherine Ashton – Wysoka Przedstawicielka UE d/s. Zagranicznych – zapytana w 2009 r. przez Jean-Luca Melenchona, wtedy przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych  Parlamentu Europejskiego (Partia Lewicy – Front de Gauche, Francja), o przedstawienie stanu prac nad projektem wielkiego rynku transatlantyckiego TTIP (Transatlantic Trade and Investment Partnership – Transatlantyckiego Partnerstwa Handlowego i Inwestycyjnego) odparła, że … nic na ten temat nie wie. To może wiele mówić o podejściu decydentów UE do tego projektu.

Minęło 5 lat i pewnie już Pani Ashton wie więcej w tej materii, lecz obywatele krajów UE dalej są jak we mgle. A pociąg negocjacji już się rozpędził. Choć szyby w nim zasłonięte, spróbujmy sprawdzić, jaki jest cel i zasady tego nowo planowanego porozumienia.

Docelowo ma dotrzeć na stację końcową w 2015 r. Mam nadzieję, że się wykolei dzięki postawie obywateli UE, a może i USA.

Źródła pomysłu na wspólny rynek między Europą a USA sięgają lat 90-tych.  Inicjatywa ta wyszła ze środowisk liberalnych, konserwatywnych i proatlantyckich.

W procesie TTIP wspomina się wiele o zasadach działania WTO (Światowej Organizacji Handlu) i konieczności bycia z nimi w zgodzie. W myśl tych zasad Art. 10 Preambuły mandatu negocjacyjnego UE mówi o “celu wyeliminowania nakazów we wzajemnej wymianie handlowej w celu eliminacji prawa celnego i taryf celnych najbardziej istotnych w jak najkrótszym czasie”.

Eliminacja tych praw wywoła katastrofę w rolnictwie, spadek przychodów producentów rolnych, spadek eksportu producentów krajowych, masowy import soi i zbóż GMO z USA, uprzemysłowienie rolnictwa EU. Wszystko z zyskiem dla wielkich korporacji.

Jakie są główne argumenty dla stworzenia TTIP wg. Komisji Europejskiej i Komisarza Karela de Guchta, który odpowiada za ten projekt? Będzie to wspaniały, przyszłościowy projekt dla pomyślności Europy, zmniejszania bezrobocia i wyjścia z kryzysu. Będzie to wspaniała podróż do przylądka dobrych interesów.

 Sedno procesu

Należy jednak podejść z rezerwą do takich obietnic o promieniującym wspólnym rynku.

Już raz takie uniesienia miały miejsce, gdy tworzono w latach 1986-1993 wspólny rynek europejski. Wtedy posługiwano się dokładnie takimi samymi argumentami, jak dziś. Gdyby się sprawdziły, dziś bylibyśmy wszyscy bogaci i zadowoleni. Jednak słyszymy w wypowiedziach przedstawicieli UE, że jesteśmy w głębokim kryzysie, katastrofalnym okresie. Mimo to UE proponuje dokładnie tymi samymi argumentami, jak w latach tworzenia wspólnego rynku UE, powołać rynek UE-USA.

Innym elementem projektu jest nieunikniony proces nierówności w sferze prawnej i tego komisarz de Bucht nie przestaje powtarzać mówiąc, że trzeba długiego czasu trudnych negocjacji harmonizacji prawa. Ale są sfery, których dziwnym trafem nie zharmonizowano do tej pory w UE, jak przepisy o ochronie pracy, ochronie społecznej, podatkach od zysków. Jeśli nie udało się tego zharmonizować na poziomie UE, nie uda się tego zrobić z pewnością na poziomie UE-USA.

Walka rządów o zatrzymanie i ściąganie inwestorów, co już się dzieje, spowoduje jeszcze głębszy proces degeneracji położenia klasy pracowniczej wskutek procesu walki państw o inwestorów.

Zastanawiający jest fakt braku transparentności negocjacji. Parlament Europejski nie jest włączony w proces negocjacji. Jest dziś już rzeczą pewną, że proces włączenia do negocjacji światowych koncernów tak jest konstruowany, by ominąć sferę regulacji prawnych dziś istniejących w UE.

Przykład: produkty, których w UE nie dopuszcza się do obrotu są legalne w USA np. wołowina z hormonami czy GMO. Widoczny jest proces wyłaniania się kilku wielkich firm, które gotowe są do ataku, gdy np. mówią, że polityka w sprawie GMO ogranicza wolność handlu firm z USA. Szef jednej z firm z USA krytykuje dyrektywę dotyczącą jakości paliw, która w samej Unii nie jest w pełni zastosowana, zarzucając, że jest ona jakoby przeszkodą w handlu.

Grupy przemysłowe nie tylko chcą wykluczyć to, co istnieje w regulacjach europejskich, ale też zablokować możliwość rozwoju już działających regulacji czy to w ochronie zdrowia czy też środowiska.

Były też kampanie dezinformacji dotyczące pestycydów, kiedy grupy produkcyjne z USA twierdziły, że plany UE dotyczące regulacji w tym zakresie mają dewastujący wpływ na eksport tych produktów do UE.

Bez lobbies ani rusz

Powołana jest też Stała Rada ds. Regulacji, która wprowadza więcej decyzji pochodzących ze źródeł korporacyjnych. Przykład ze sfery chemii. W marcu 2014 r., dzięki przeciekowi ze źródeł korporacyjnych, dowiedzieliśmy się o planach wprowadzenia w przyszłości możliwości udziału grup przemysłowych w stanowieniu prawa, mniejszej przejrzystości w sprawach ryzyka dla obywateli i mniejszej przejrzystości wprowadzania produktów chemicznych na rynek.

Dzieje się to w sytuacji, gdy już obecne prawo ma luki i nie chroni środowiska w wystarczającym stopniu.

Jest tajemnicą poliszynela, że firmy amerykańskie, jak i ponadnarodowe korporacje europejskie oraz ich lobbyści, intensywnie współpracowali z Komisją Europejską.

Sama Komisja potwierdziła fakt przeprowadzenia 119 posiedzeń z lobbystami świata kapitału między 01/2012 r. a 04/2013 r. w celu przygotowania mandatu, jaki miała poddać Radzie Europejskiej. Czyli średnio jedno posiedzenie na 4 dni! 65% zawartości mandatu pochodzi od lobbystów.

Prywatne sądy

Kolejnym punktem przygotowywanych rozwiązań będzie zasada rozpatrywania sporów. Firmy, które mają zastrzeżenia do państwa, w którym inwestują, będą miały prawo prowadzić postępowania przed sądami działającymi poza miejscowym systemem prawnym, tj. przed sądami de facto prywatnymi (Trybunały Arbitrażowe), by domagać się kar finansowych wobec państwa.

Na przykład firma Chevron, która po przejęciu firmy Texaco odpowiedzialnej za zniszczenie środowiska i zdrowia wielu ludzi w Amazonii w Ekwadorze, wywalczyła przed podobnym sądem anulowanie wyroku sądu Ekwadoru, który wcześniej skazał tę firmę na odszkodowanie rzędu 18 mld dolarów USA. Firma ta przez lata odprowadzała nielegalnie do środowiska miliardy litrów toksycznych odpadów.

Chevron już w Polsce założył sprawy w sądzie przeciw rolnikom okupującym swoje grunty we wsi Żurawlów przed penetracją tej firmy szukającej złóż gazu.

USA walczą o możliwość sprzedaży drobiu, który tam w ostatnim etapie produkcji jest moczony w chlorze, co jest zabronione w UE. O co chodzi? O to, że taka technologia obniża koszty produkcji o ok. 5%. Podobnie z wołowiną wzmacnianą hormonami wzrostu.

Kryzys ukraiński w kontekście zaopatrzenia EU w gaz, to kolejna szansa dla USA w sprawie tworzenia TTIP, który ułatwiłby zalanie rynku europejskiego gazem z łupków.

NAFTA

Warto dać przykład na efekty podobnego porozumienia NAFTA, które działa od 19 lat i dotyczy USA, Kanady i Meksyku. Płace w USA i Kanadzie spadły, a w Meksyku nie wzrosły zasadniczo. USA nie przestrzegały porozumienia wpłacając pomoc publiczną własnym championom gospodarczym i rolnym, tak jak dziś wspierają Apple przeciw Samsungowi pomimo porozumienia z Koreą Płd. Jednocześnie na północy, firma amerykańska Lone Pie pozwała Kanadę, bo Quebec zabronił wydobycia gazu łupkowego.

Przed NAFTA Meksyk był eksporterem netto produktów rolnych. Dziś je importuje z efektem utraty tysięcy miejsc pracy w rolnictwie i pustynnieniu terenów niegdyś rolniczych.

 Podsumowując, TTIP ma zwiększyć konkurencyjność biznesu amerykańskiego i europejskiego kosztem pracowników. Przy czym należy też podkreślić, że TTIP ma nie tylko wymiar ekonomiczny – ma również służyć wzmocnieniu geopolitycznego sojuszu USA z Unią Europejską.

 

———————————————————————

Kalendarz neoliberalnych umów handlowych

i deregulacji

 – Lata 80-te XX wieku. Decydenci Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego wymuszają wprowadzenie programów dostosowawczych w krajach “globalnego Południa” – czyli ogromne cięcia socjalne w zamian za pożyczki.

– 1989 r. Powstanie konsensusu waszyngtońskiego – doktryny neoliberalnej deregulacji cięć socjalnych i prywatyzacji pod nadzorem instytucji zdominowanych przez USA, jak MFW i Bank Światowy.

– Ewolucja projektu unii narodów Europy, od 1957 r. do 2012 r. w celu umacniania prymatu ‘‘wolnego rynku‘.

– Propozycje USA dla ominięcia impasu w WTO :

 a) dla rynków azjatyckich, 12/09/2012 r. zapoczątkowano Partnerstwo Transpacyficzne (PTP) między 11 krajami;

 b) dla UE i 20 innych krajów, od 02/2012 r. rozpoczęto prowadzone w sekrecie wielostronne negocjacje w sferze usług.

 

———————————————————————

Przygotowania do TTIP

 1990 r. – USA i UE podpisują Deklarację Transatlantycką.

1995 r. – Z inicjatywy USA i UE powstaje Transatlantycki Dialog Biznesu.

1998 r. – Szczyt UE-USA. Powstaje Transatlantyckie Partnerstwo Ekonomiczne, organ porozumiewawczy.

2007 r.- utworzenie Transatlantyckiej Rady Ekonomicznej (bez konsultacji z parlamentami krajów członków UE) której „doradza” ponad 70 firm jak: AIG, AT&T, BP, Exxon Mobil.

2011 r. – utworzenie grupy ekspertów USA-UE, której raport z 12/02/2013 r. rekomenduje rozpoczęcie negocjacji.

2013 r. 13 lutego – PrzewodniczĄcy Rady Europejskiej Herman van Rompuy i Komisji Europejskiej José Manuel Barroso podpisują z Barackiem Obamą porozumienie w sprawie rozpoczęcia procedury mającej na celu negocjację TTIP.

 

Marek Uchan

Category: Gazeta - czerwiec 2014

Comments are closed.