baner.pracdem.stary

200-tysięczne protesty w Irlandii – Jeśli rząd nie zniesie opłat za wodę, siła ludu zniesie rząd!

| 1 listopada 2014
01.11.14 Lokalna demonstracja w Sligo (ludność 20 tys.).

01.11.14 Lokalna demonstracja w Sligo          (ludność 20 tys.).

Niech rząd irlandzki będzie ostrzeżony – jeśli nie zniesie opłat za wodę i nie skasuje Irish Water, to rosnąca fala siły ludu zmiecie ten rząd.

W sumie 200 tys. ludzi w całej Irlandii maszerowało w sobotnich protestach, 1 listopada, w skali niewidzianej od pokolenia. Nowy nastrój oporu i rebelii zainfekował lud Irlandii.

Pomimo deszczu ludzie zgromadzili sie w miastach i miasteczkach całego kraju. Na niektórych protestach palono pakiety instalacyjne Irish Water. Na innych kończono zgromadzeniami na głównych rondach i skrzyżowaniach.

Rząd był już wcześniej na przegranej pozycji. Jego nerwowi rzecznicy obiecywali redukcje rachunków dla niezamożnych i utrzymywali, że zamierzają ograniczyć opłaty. Jednak wszyscy wiemy, że gdy raz wprowadzą opłaty w jakiejkolwiek formie, będą w stanie podnosić je, gdy protesty ustaną.

Dlatego musimy teraz eskalować ten ruch. 10 grudnia daje nam możliwość tego uczynienia. O g. 13.00 tego dnia Kampania Prawo do Wody (Right2Water Campaign) wzywa wszystkich przed parlament (Dail). Odejdźcie od pracy, wyjdźcie z uczelni. Zabierzcie każdego i każdą na protest.

Nigdy więcej nie pozwolimy żadnym rządom wpychać nam cięć do gardeł i karać nasze dzieci za zbrodnie bankierów. Ruch opłat za wodę może wydać na świat całą nową epokę w polityce irlandzkiej – gdzie zamiast łapówek i karierowiczów podejmujących wszystkie decyzje i śmiejących się z drodze do banku, lud jest czynnikiem, który ma znaczenie.

Za www.swp.ie – witryną Socjalistycznej Partii Pracowniczej (SWP), siostrzanej organizacji Pracowniczej Demokracji

John Molyneux, członek SWP w Irlandii, mówi:

Dziś w Irlandii było wspaniale. Chodzę na demonstracje od 1968 r. i NIGDY w ciągu tych 46 lat nie widziałem tak masowej mobilizacji ludzi z klasy pracowniczej w ich społecznościach. Liczby – 8-10 tys. w Letterkenny, 5 tys. w Bray, 1,5 tys. w Gorey, 8 tys.w Drogheda (!) itp. – są niewiarygodne. Teraz musi rozwinąć się to w zgromadzenia lokalne, a następnie skoncentrować na parlamencie w dniu masowej odmowy 10 grudnia – jeśli rząd będzie do tego czasu wciąż istniał!

Tłumaczył Filip Ilkowski

Category: Gazeta - listopad 2014

Comments are closed.