baner.pracdem.stary

Świat w roku 2015 – Kapitalizm zipie, stara polityka w kryzysie

| 1 stycznia 2015
10.12.14 Dublin. Ponad 100 tys. osób protestuje przed  parlamentem przeciwko opłatom za wodę.

10.12.14 Dublin. Ponad 100 tys. osób protestuje przed
parlamentem przeciwko opłatom za wodę.

 

Globalna gospodarka – wciąż raczkuje

Optymistyczne prognozy na rok 2014 nie sprawdziły się. Rok temu Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozował 3,6-procentowy wzrost gospodarki światowej. Jeszcze nie ma pełnych danych, ale prawdopodobnie  będzie to trochę powyżej 3 procent – znacznie mniej niż przeciętny, 4-procentowy poziom lat 1995-2007.

Podobnie było z jednym z największych banków świata, Goldman Sachs, który prognozował boom inwestycyjny na rok 2014. Było odwrotnie. Globalna gospodarka wciąż raczkuje ponieważ takiego boomu nie ma, W Europie, Japonii i nawet we “wschodzących” gospodarkach BRIC (Brazylii, Rosji, Indii, Chin) mamy znaczne spowolnienie w inwestycjach lub zapaść w przypadku Rosji. W 2015 r. kraje BRIC doświadczą najpowolniejszego wzrostu w okresie ostatnich sześciu lat (według Oxford Economics). Tylko w USA widać jakiś wzrost w inwestycjach, ale Stany mają osiągnąć tylko 2,5-procentowy wzrost gospodarki na rok 2014, co jest znacznie poniżej 3,3-procentowego przeciętnego od lat 80-tych XX wieku.

Dlaczego tak jest? Ponieważ przeciętna stopa zysku w większości gospodarek pozostaje na niższym poziomie niż w latach sprzed wielkiego krachu z lat 2008-2009 i poniżej poziomu końca lat 90-tych.
Globalny kapitalizm wciąż więc zipie i nie może wyjść na drogę zdrowego wzrostu. Dla zwykłych ludzi oznacza to kolejne ataki przez panujących starających się wyciskać więcej zysków kosztem płac, usług i miejsc pracy zwykłych ludzi.

 

Konflikt między imperialistami

Na czele światowego kapitalizmu czołowe państwa i zintegrowane z nimi firmy zderzają się ze sobą w imperialistycznych konfliktach. W nieciekawej sytuacji gospodarczej nie dziwi zaostrzenie się tych konfliktów.

Widzimy to jasno na przykładzie krwawych skutków rywalizacji USA/Unii Europejskiej oraz Rosji na Ukrainie.

Klęska USA i sojuszników (w tym Polski) w Iraku i Afganistanie oznacza osłabienie czołowego imperialisty świata, jakim są Stany. Nie oznacza to, że USA nie zaangażują się w kolejne działania wojenne, jak widzimy dziś na przykładzie ich nalotów bombowych w Syrii.

W Azji Chiny i Japonia ścierają się o własność nad wyspami, a USA obawiają się wzrastającej potęgi Chin. W Afryce europejskie mocarstwa, jak Francja czy Brytania, oraz USA i Chiny walczą o bogactwa i strategiczne wpływy.

W 2015 roku możemy się spodziewać dalszego ciągu cynicznej i krwawej gry panujących w wielkich mocarstwach na tym, co dla nich jest “wielką szachownicą”, a dla nas światem, w którym żyjemy.

Interes zwykłych ludzi mieszkających w państwach imperialistycznych to odcinanie się od swoich panujących i ich wojen oraz solidaryzowanie się z tymi, którzy walczą z imperializmem. Ta solidarność dotyczy także walczących o rzeczywiste wyzwolenie narodowe, np. Palestyńczyków.

 

System nie potrafi rozwiązać własnych problemów

Nikogo nie zaskoczy, jeśli powiemy, że w 2015 roku zobaczymy więcej wojen, i że masowa nędza nawet w najbogatszych krajach nie przestanie istnieć. W Limie, stolicy Peru, grudniowa konferencja organizowana przez ONZ w sprawie zmian klimatu skończyła się porozumieniem, które tylko przybliża perspektywę katastrofy klimatycznej.

Widać, że kapitalizm nie potrafi rozwiązać własnych problemów.

Jedyna nadzieja to zmiana świata, która powstanie wskutek masowych abuntów społecznych.

 

Polityka buntu

10.12.14 Dżakarta, Indonezja. Pracownicy uczestniczący w milionowym strajku żądają wyższych pensji, po tym jak prezydent Joko Widodo podwyższył ceny paliwa o 30%.

10.12.14 Dżakarta, Indonezja. Pracownicy uczestniczący w milionowym strajku żądają wyższych pensji, po tym jak prezydent Joko Widodo podwyższył ceny paliwa o 30%.

Podstawowy konflikt w kapitalizmie między kapitałem i pracą daje o sobie znać na całym świecie. W mediach często nie słyszymy o nawet największych protestach pracowniczych.

Tylko w grudniu 2014 r mieliśmy strajki generalne w Belgii, Włoszech, wśród pracowników naftowych w Gabonie i milionowy strajk w Indonezji. Być może słyszeliśmy o wielkim strajku pracowników fast foodów w USA, ale raczej nie o strajku generalnym w Maroku, w październiku.

Takie walki będą kontynuowane w roku 2015 – miejmy nadzieję, że także w Polsce.

Ważne jest, żeby z walki strajkowej pracowników i innych masowych protestów wyciągnąć polityczne wnioski.

Ponad 30 strajków generalnych zmieniło oblicze greckiej sceny politycznej – faworytem w styczniowych wyborach parlamentarnych jest lewicowa Syriza (patrz s. 5).

Masowe, wielomilionowe protesty doprowadziły do powstania cieszącej się wielką popularnością partią Podemos (Możemy) w Hiszpanii.

W Irlandii masowe protesty 200 tysięcy ludzi w całym kraju i grudniowy 100-tysięczny protest przed parlamentem przeciwko opłatom na wodę oznaczają, że obecnie lewicowa populistyczna partia Sinn Fein wygrywa w sondażach.

Pracownicza Demokracja zgadza się z rewolucyjnymi socjalistami w tych krajach którzy podkreślają, że nasza siła tkwi w zbiorowej samoorganizacji – że musimy ostrzegać przed iluzjami w istniejących strukturach państwowych.

Walka polityczna w parlamencie, twierdzą, ma służyć wzmocnieniu walki strajkowej i demonstracji ulicznych oraz masowej demokracji poza parlamentem – czyli tworzeniu w końcu alternatywy oddolnej wobec kapitalizmu i jego państwa.

W 2015 roku możemy się spodziewać dalszej radykalizacji społeczeństw w różnych krajach, pojawienia się nowych ruchów.

Ludzie o różnych poglądach względem walki z systemem będą się łączyli w tych walkach i trzeba wszędzie dążyć do takiego zjednoczenia. Jednocześnie, jeśli ma ona zwyciężyć, walka musi być skierowana przeciwko szefom państwa i biznesu. Inaczej rozczarowanie wynikające z klęski stanie się paliwem dla brutalnej polityki nacjonalistów i faszystów.

Andrzej Żebrowski

 (W części dotyczącej gospodarki światowej opierałem się na analizie brytyjskiego marksisty Michaela Robertsa – patrz jego strona: thenextrecession.wordpress.com)

Category: Gazeta - styczeń 2015

Comments are closed.