baner.pracdem.stary

Tortury CIA w Polsce – Haniebna służalczość polskich władz

| 1 stycznia 2015
10.12.14 "Dwa Busha pieski" tłumaczą się w Sejmie.

10.12.14 „Dwa Busha pieski” tłumaczą się w Sejmie.

Jest już oficjalnie potwierdzone, że tortury miały miejsce w więzieniach CIA w Polsce – jeśli ktoś wcześniej miał wątpliwości.

Raport senatu USA został sporządzony na podstawie dokumentów własnych CIA – czyli raczej nie przesadza, co do opisu tortur. Opublikowano tylko ok. 500 stron streszczenia z ponad 6000-stronicowego raportu.

Chociaż raport jest mocno ocenzurowany poprzez czarne wymazanie tekstu, jasne jest, że kiedy mowa o DETENTION SITE BLUE (ośrodku pozbawienia wolności niebieskim) chodzi o więzienie w Starych Kiejkutach.

Raport ustala (s. 122), że najaktywniejszym okresem stosowania metod tzw. „enhanced interrogations” („wzmocnionych przesłuchiwań”) były wczesne miesiące 2003 roku i głównie w tym czasie miały one miejsce w ośrodku kobaltowym (który znajdował się w Afganistanie) i niebieskim (w Polsce). Więzienie CIA w Polsce było pierwsze w Europie – potem podobne ośrodki powstały na Litwie i w Rumunii. Poza Europą CIA miała więzienia w Afganistanie, Tajlandii i Maroku. Władze syryjskie i egipskie pomogły bardziej bezpośrednio, torturując własnoręcznie, wyręczając CIA.

Jak podano w ubiegłorocznym raporcie Open Society Justice Initiative (OSJI) w nielegalną działalność CIA były wmieszane 54 rządy, w tym 25 europejskich. Ale większość pozwalała jedynie przewozić przez swoje terytorium porwanych do więzienia Guantanamo. Polska znajdowała się więc w nielicznym gronie państw najbardziej posłusznych wobec CIA.

Polska “czarna dziura” działała od 5 grudnia 2002 do 22 września 2003 roku. W sumie samoloty CIA lądowały tam 7 razy, a więźniów było co najmniej 6.

Metody tortur

Metody „wzmocnionych przesłuchiwań” to tortury takie, jak znany „waterboarding”, czyli podtapianie. Jeden z więźniów ośrodka niebieskiego, Khalid Sheikh Mohammed, był podtapiany aż 183 razy, inny – Abu Zubaydah – 83 razy. Ten ostatni został też zamknięty w trumnopodobniej skrzyni przez 11 dni. Również stosowano zamykanie w skrzyni z insektami bez możliwości ruchu. Inne metody to pozbawianie snu przez maksimum 11 dni z rzędu, polewanie zimną wodą oraz zamykanie na 72 godziny w izolatce bez toalety, po założeniu skutemu więźniowi pieluchy.

Jeden z więźniów był, jak pisze raport, „o ile mogliśmy ustalić, skuty do ściany w stojącej pozycji przez 17 dni”.

Innemu więźniowi ośrodka w Polsce, Abdelowi Al Rahimowi al-Nashiriemu, m.in. przystawiano do głowy elektryczną wiertarkę pozorując zamiar przewiercenia czaszki.

Więźniowie w innych ośrodkach byli siłą karmieni przez tuby wprowadzane do odbytu.

Gul Rahman został rozebrany od pasa w dół i skuty rękami i nogami na podłodze betonowej. Zmarł z wychłodzenia. Był trzymany w “czarnej dziurze” (DETENTION SITE COBALT) w Afganistanie i zmarł w listopadzie 2002 roku, dzień po rozkazie przykucia go w siedzącej pozycji na betonie.

Przypis w raporcie senatu ujawnia, że sprawa Gula Rahmana później została zarejestrowana jako przykład pomylonej tożsamości.

Raport senacki twierdzi, że razem 119 więźniów było trzymywanych w tajnych ośrodkach CIA.

Nawet CIA przyznaje, że 26 z nich było zupełnie niewinnych.

Władze polskie

Kiedy władze polskie w pewnym momencie chciały wycofać się z umowy z CIA i nie przyjmować więcej więźniów, ambasador USA zainterweniował u “politycznego kierownictwa” kraju, po czym CIA dostarczyła 15 milionów (liczba jest wymazana w raporcie) USD i, jak pisze raport (na s. 100), „urzędnicy wypowiadający się w imieniu (wymazane) i kierownictwa politycznego, wskazywali, że Państwo X teraz jest elastyczne, jeśli chodzi o liczbę więźniów CIA w ośrodku i termin zamknięcia ośrodka”.

Raport podaje również, że kilka lat później „urzędnicy w Państwie X „byli bardzo zdenerwowani” niezdolnością CIA do zachowania tajemnic (….) i „głęboko rozczarowani”, że nie byli ostrzegani przed publicznym przyznaniem się prezydenta Busha we wrześniu 2006 roku do istnienia programu CIA.”

Poza tym, że obrzydliwe i żałosne jest sprzedawanie siebie i wszystkich zasad torturującym mocarstwom, ta historia pokazuje też, że czołowi politycy wiedzieli, że w tych ośrodkach trzymano ludzi i dzieje się tam coś, co nie powinno ujrzeć światła dziennego.

Jedno z haseł ruchu antywojennego w tamtym czasie to “Miller, Kwaśniewski – dwa Busha pieski”. Raczej było ono obrazą dla psów, ale widać z Raportu, że to hasło jak najbardziej trafne.

Miller, Kwaśniewski i inni politycy przez lata kłamali w sprawie więzień CIA.

Na przykład w takich wypowiedziach:

„Zaprzeczam, jakoby w Polsce były jakiekolwiek tajne więzienia CIA i żebym coś w tej sprawie aprobował czy rozmawiał na ten temat”.

Aleksander Kwaśniewski,8 czerwca 2007.

„Nie było więzień CIA w Polsce, a jeżeli ktoś ma na to dowody, to niech je przedstawi”.

Leszek Miller,31 maja 2011.

 Dzisiaj przyznają, że wiedzieli o tym, że willa w Starych Kiejkutach została udostępniona CIA. I pośrednio usprawiedliwiają stosowanie tortur.

 „Nie było żadnych więzień w Polsce, była współpraca wywiadowcza i w ramach tej współpracy jedna baza została udostępniona dla tych działań, które były w moim przekonaniu niezbędne”.

Aleksander Kwaśniewski, 30 stycznia 2014

„Prawda jest jedna. Była współpraca. I tyle! Współdziałaliśmy w interesie państwa i cieszę się, że państwo polskie w tamtych czasach stanęło na wysokości zadania. Islamski terroryzm to plaga. Największa plaga”.

Leszek Miller, 31 stycznia 2014

 11 września

Wielu polityków z innych partii poparło Millera i Kwaśniewskiego tłumacząc, że w tamtym czasie wszyscy byli w szoku po wydarzeniach 11 września i, że trzeba było zrobić wszystko co możliwe w walce z terroryzmem.

Po pierwsze w żadnym przypadku nie mogłoby to usprawiedliwiać stosowania tortur. Po drugie znamienne jest, że CIA nie odważyła się otworzyć takiego więzienia ani we własnym kraju ani w żadnym z państw zachodnioeuropejskich. Ten szok po 11 września musiał w takim razie być silniejszy w Polsce niż w samych USA.

Po trzecie zapominają o tym, że DETENTION SITE BLUE w Polsce został otwarty dopiero w grudniu 2002 roku, czyli ok. 15 miesięcy po ataku na World Trade Center.

Było to też ponad rok czasu po napaści USA i NATO na Afganistan. Trwała tam wojna i okupacja, która spotykała się zarówno z oporem zbrojnym w Afganistanie, jak i protestami antywo- jennymi na świecie – od lutego 2003 roku stały się bardzo silne, kiedy jasne stało się, że USA planują również atak na Irak.

Tajne więzienia i tortury CIA miały mniej wspólnego z zapobieganiem atakom terrorystycznym niż z prowadzeniem wojny przeciw bojownikom walczącym z okupacją Afganistanu. Tortury były przede wszystkim próbą demonstracji siły USA i wzbudzenia strachu w przeciwnikach polityki USA.

Jeszcze dziś 127 więźniów siedzi w obozie na Guantanomo na Kubie. Wielu z nich bez zarzutów, procesów i wyroków.

Z Raportu jasno wynika, że w wyniku tortur nie uzyskano żadnych wartościowych informacji, które zatrzymały jakieś plany terrorystyczne. Informacje uzyskane przez tortury są mało wiarygodne. Torturowani po prostu mówią to, co myślą, że torturujący chcą usłyszeć.

Jak donosił z “Newsweek Polska”:

„O wartości tortur jako metody śledczej świadczą zeznania Khalida Sheikha Mohammeda. Przyznał się do “zorganizowania od A do Z” zamachów na World Trade Center i Pentagon, obcięcia głowy reporterowi Danielowi Pearlowi, prób zabicia wszystkich byłych prezydentów USA, papieża Jana Pawła II i prezydenta Pakistanu, przygotowania ataku na hotel oraz izraelski samolot w Mombasie, zmowy przestępczej w celu wysadzenia chicagowskiego wieżowca Sears Tower, giełdy nowojorskiej, Empire State Building, londyńskiego Big Bena i Heathrow oraz zasypania Kanału Panamskiego. “Takiego aktu oskarżenia nie widzieliśmy od czasu procesów moskiewskich. – pisał komentator Guardiana.””

Wyrok

Polska ma już wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie więzienia CIA. Trybunał zasądził na rzecz byłych więźniów w Kiejkutach, Al-Nashiriego i Abu-Zubaydy, po 1000 tys. euro zadośćuczynienia. W wyroku Trybunał stwierdził, że Polska umożliwiła przetrzymywanie oraz torturowanie dwóch skarżących oraz pozwoliła na wywiezienie ich poza kraj mimo, że istniało wysokie ryzyko dalszego ich torturowania i nielegalnego przetrzymy- wania.

W Polsce śledztwo w sprawie tajnych więzień CIA trwa już ponad 6 lat i było 10 razy przedłużane. Widać, że jest ono politycznym gorącym ziemniakiem i że duża część politycznego środowiska stoi murem za odpowiedzialnymi za umowę z CIA politykami. Bardzo wyraźny wyjątek stanowi senator Józef Pinior.

Sprawa tortur na terytorium Polski jest przykładem uległej polityki wszystkich rządów Polski od 1989 roku wobec USA. Nie jest zaskoczeniem, że największe mocarstwo na świecie stosowało takie metody. Znamy historię wojen, zamachów i okrucieństw przeprowadzonych przez imperializm. Nie jest też zaskoczeniem, że polscy politycy byli gotowi złamać prawa i wszystkie zasady, by pokazać jakim Polska jest dobrym sojusznikiem tego imperializmu.

Brak zaskoczenia nie może oznaczać jednak braku oburzenia. Musimy jasno i głośno żądać, by odpowiedzialni za umożliwienie stosowania okrutnych tortur na terytorium Polski zostali ukarani.

 Ellisiv Rognlien

 

Źrodło: Senate Select Committee on Intelligence: Committee study of the Central Intelligence Agency’s Detention and Interrogation program:

 https://www.documentcloud.org/documents/1376749-cia-detention-and-interrogation-report.html

Category: Gazeta - styczeń 2015

Comments are closed.