baner.pracdem.stary

Budujmy zjednoczoną alternatywę na lewo od SLD

| 1 maja 2015

Do Sejmu nie mają wejść Zieloni, RSS czy Polska Partia Pracy, mamy wejść wszyscy razem trzymając się za ręce i szanując istniejące między nami różnice w poglądach.

Piotr Ikonowicz, przewodniczący Ruchu Sprawiedliwości Społecznej na witrynie strajk.eu, 16 kwietnia 2015.

Strajk pielęgniarek i położnych został potwierdzony. Na 12 maja Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych planuje dwugodzinny strajk ostrzegawczy. W zakładach pracy, w których strajku tego dnia nie będzie, planowane są inne formy protestu - powiedziała 28 kwietnia przewodnicząca związku Lucyna Dargiewicz. Na zdjęciu: protest pielęgniarek pod Urzędem Wojewódzkim w Łodzi, który się odbył 22 kwietnia.

Strajk pielęgniarek i położnych został potwierdzony. Na 12 maja Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych planuje dwugodzinny strajk ostrzegawczy. W zakładach pracy, w których strajku tego dnia nie będzie, planowane są inne formy protestu – powiedziała 28 kwietnia przewodnicząca związku Lucyna Dargiewicz. Na zdjęciu: protest pielęgniarek pod Urzędem Wojewódzkim w Łodzi, który się odbył 22 kwietnia.

Kampania wyborcza na prezydenta RP jest bezdennie nudna.

Jest dziesięciu kandydatów i jedna kandydatka, ale to żaden prawdziwy wybór dla elektoratu. Nie ma osoby, która walczyłaby z wyzyskiem i dyskryminacją. Żadna z nich w pełni nie solidaryzuje się z protestującymi pracownikami.

Oczywiście istnieją różnice między kandydatami. Najgroźniejszy jest kandydat Ruchu Narodowego Marian Kowalski, który jest jakościowo inny od reszty nieciekawych polityków prawicowych. Kowalski jest faszystą dążącym do zdobycia władzy w przyszłości nie tylko głosami w wyborach, lecz także stosowaniem przemocy przez bojówkarzy ulicznych.

Jednak nie ma wśród kandydatów osoby, na którą warto byłoby głosować. Mamy po prostu listę prawicowych kandydatów. Nawet kandydatka SLD Magdalena Ogórek znajduje się na prawo od partii Millera, którą i tak trudno nazwać lewicową.

Mikke i Ogórek

Polityka Ogórek jest tak prawicowa, ze ultraprawicowy neoliberał Janusz Korwin Mikke zaprosił ją do swojej partii. 17 kwietnia Korwin powiedział: “Pani Magdalena Ogórek mówi bardzo mało, ale mówi smacznie i jak mówi, to w zasadzie mówi to samo, co my. Jest po prostu bardziej łagodna – mówi o obniżce podatku, a nie o likwidacji. Ale generalnie idzie we właściwym kierunku. Jeśli SLD chce się pozbyć pani Magdaleny Ogórek, to my ją zapraszamy.”

Stopień zgodności kandydatów w ważnych kwestiach jest żenujący.

W kwestionariuszu opublikowanym przez witrynę Latarnik Wyborczy (stworzony przez Centrum Edukacji Obywatelskiej) zadano każdemu kandydatowi 20 pytań.

Znamienny jest fakt, że największy stopień jednomyślności notowano wobec stwierdzenia: “Najbogatsi obywatele powinni płacić wyższe podatki niż obecnie”.  Żaden z kandydatów nie wybrał odpowiedzi “Zgadzam się “. Dziewięciu kandydatów odpowiedziało “Nie zgadzam się”, a Magdalena Ogórek powiedziała, że nie ma zdania na ten temat. Bronisław Komorowski nie odpowiedział. Twórcy Latarnika opierali się więc na programie wyborczym i wypowiedziach kandydata, jednak nie potrafili ustalić stanowiska prezydenta.

Główny konkurent Komorowskiego, kandydat PiS-u Andrzej Duda, nie dość, że nie zgadza się na wyższe opodatkowanie najbogatszych, to ogłosił podczas kampanii, że chce nawet zmniejszyć podatki dla często bardzo zamożnych małych i średnich przedsiębiorców. Widać, że starannie tworzony wizerunek Dudy jako przyjaciela związkowców, szczególnie tych z NSZZ “Solidarność”, jest fałszywy.

Żyjemy w społeczeństwie rozdartym klasowymi podziałami. Klasowość jest tym czynnikiem, który ma największy wpływ na jakość życia każdego z nas. Jednak żaden z kandydatów nie był w stanie popierać podniesienia podatków dla najbogatszych, w kraju gdzie system podatkowy jest w rzeczywistości regresywny, czyli biedni płacą wyższe podatki w stosunku do dochodów niż bogaci.

Pracownicza Demokracja uważa, że trzeba budować zjednoczoną lewicę na lewo od SLD. Przede wszystkim po to, by odciąć się od interesu klasowego najbogatszych i wielkiego biznesu. Wreszcie musimy zacząć wyrażać dążenia niezamożnej większości, a w szczególności walczących pracowników, których walka jest nadzieją na przyszłość.

 Andrzej Żebrowski

Category: Gazeta - maj 2015

Comments are closed.