baner.pracdem.stary

Migracja to nie zbrodnia

| 1 maja 2015
Migranci na Morzu Śródziemnym.

Migranci na Morzu Śródziemnym.

Wkład polskich polityków w sprawę uciekinierów, którzy chcą przedostać się do Europy, jest równie rasistowski, co propozycje głównego nurtu polityków Unii Europejskiej.

Po nadzwyczajnym szczycie UE, który miał miejsce 23 kwietnia, Ewa Kopacz powiedziała: “Byliśmy zgodni co do tego, że w obliczu tak wielkiej ludzkiej tragedii nie można być obojętnym. Unia może pokazać swoją solidarność nie tylko w słowach, ale i w czynach”.

Wydawałoby się, że mówiąca o tragedii Kopacz chce ogromnie zwiększyć liczbę operacji ratunkowych na Morzu Śródziemnym, czy też będzie chciała zaprosić uciekinierów do Polski. Oczywiście, nic z tych rzeczy.

Kopacz pokazała, że ratowanie życia wcale ją nie interesuje. Poinformowała, że Polska jest gotowa wysłać w region Morza Śródziemnego od 10 do 15 oficerów straży granicznej – nie ratowników, tylko specjalistów od “chronienia” granic. Premier nie zgodziła się na przyjęcie żadnej liczby migrantów do Polski.

Jak powiedziała: “Nasza solidarność przede wszystkim będzie polegała na tym, że będziemy wzmacniać bardzo mocno akcje Frontexu. Wysyłamy swoich oficerów straży granicznej, ekspertów, którzy będą pomagać przy opracowywaniu, identyfikacji wszystkich [migrantów], którzy docierają do miejsc docelowych, jak Włochy, Grecja, Malta, tam gdzie jest ich najwięcej”.

Przypomnijmy, że Frontex to instytucja stworzona przez Unię Europejską zajmująca się zarządzaniem jej zewnętrznymi granicami. Instytucja, która zabija. Oto fragment tekstu cytującego dyrektora Frontexu z witryny Migracja to nie zbrodnia (migracja.noblogs.org):

“W liście z 9 grudnia 2014 r. Klaus Rösler, dyrektor pionu operacyjnego Frontexu, wezwał włoskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, marynarkę i straż wybrzeża, by porzuciły obecną praktykę ratowania uchodźców, którzy znajdą się w tarapatach na morzu. Po zakończeniu włoskiej operacji Mare Nostrum, w ramach której uratowano ponad 120 000 osób, i rozpoczęciu fronteksowej operacji Tryton, Rösler zaatakował władzę w Rzymie za wysyłanie okrętów na pomoc tonącym łodziom “do stref poza polem operacji Tryton”. Te działania “nie odpowiadały planowi operacyjnemu” i nie na każdy sygnał SOS trzeba reagować, kontynuował Rösler”.”

23.04.15 Ateny. Tysiące ludzi protestowało pod hasłem  "Grecy, imigranci razem".

23.04.15 Ateny. Tysiące ludzi protestowało pod hasłem
„Grecy, imigranci razem”.

Niereagowanie na sygnały SOS w sytuacji zagrożenia życia jest równoznaczne z zabijaniem.

Nieudzielanie pomocy jest nawet uznawane jako przestępstwo w polskim prawie karnym. W art. 162 Kodeksu karnego z 1997 roku czytamy: “Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

Jak zauważył John Dalhuisen, dyrektor Amnesty International dla Europy i Azji Centralnej: “Zaniedbania w Europie w sprawie nieratowania tysięcy migrantów i uchodźców, którzy spotykają się z niebezpieczeństwem na Morzu Śródziemnym, przypomina strażaków odmawiających ratowania ludzi skaczących z płonącego wieżowca”.

Według Amnesty International w 2015 roku, do 22 kwietnia, zginęło około 1700 migrantów. 100 razy więcej niż w odpowiednim okresie w roku ubiegłym! Decyzje szczytu nie zmienią tej sytuacji, z prostej przyczyny. Ogłoszonym przez szefów rządów priorytetem Unii jest “podjęcie systematycznych wysiłków w celu identyfikacji, przechwytywania i niszczenia” łódek przenoszących uciekinierów, nie zwiększenie liczby operacji ratunkowych.

Na szczycie zdecydowano potroić budżet Trytonu, czyli sił morskich UE patrolujących Morze Śródziemne. Brzmi imponująco, ale prawdą jest, że nowa kwota 9 milionów euro miesięcznie jest mniej więcej równa sumie wydanej przez same Włochy w zlikwidowanym w ubiegłym roku programie Mare Nostrum. Co więcej Tryton nie zajmuje się aktywnym poszukiwaniem i ratowaniem ludzi zagrożonych zatonięciem.

Naciski, by zlikwidować Mare Nostrum i tym samym wydać wyrok śmierci na setki, a nawet tysiące uciekinierów, nie wynikały tylko z wewnętrznej polityki Włoch. Minister stanu w brytyjskim MSZ Lady Anelay powiedziała w 2014 r., że ratowanie migrantów jest “niezamierzonym czynnikiem przyciągania” zachęcającym kolejnych ludzi do podjęcia niebezpiecznej wyprawy morskiej. Akurat brytyjska “Lady” się myliła. Według danych samego Frontexu w pierwszych trzech miesiącach, gdy Tryton zastąpił Mare Nostrum (czyli kiedy gwałtownie ograniczono liczbę ratowanych istnień ludzkich), liczba migrantów na morzu i tak zwiększyła się o 160%.

Polityka rządu polskiego wpisuje się do tej rasistowskiej polityki Unii Europejskiej.

Nasza odpowiedź to stanowcza walka przeciw rasizmowi stosowanemu wobec migrantów.

Przeciwstawiamy się polityce zamkniętych granic zwanej Fortecą Europa.

Solidaryzujemy się z migrantami – mają oni prawo przyjechać do Europy.

Otworzyć granice dla uchodźców!

Kontrole imigracyjne są rasistowskie – trzeba je znieść. Kapitał może się zadomowić na całym świecie, dlaczego nie ludzie?

Witamy migrantów – są tu mile widziani!

Andrzej Żebrowski

Zabójcza granica

Morze Śródziemne jest najniebezpieczniejszą granicą świata. Według Międzynarodowej Organizacji do Spraw Migracji, od stycznia do września 2014 75% wszystkich zgonów podczas prób przekroczenia granic miało miejsce na Morzu Śródziemnym.

——————————————

Zginęli na polskiej granicy

Międzynarodowy Czerwony Krzyż uznaje działania Frontex-u za współodpowiedzialne za wzrost zgonów na granicach. Skutki unijnej polityki migracyjnej zauważalne są także w Polsce. Po uszczelnieniu granic Polski w latach 90. co najmniej 100 osób zginęło na ówczesnej europejskiej granicy zew- nętrznej.

Teresa Matusiakuniaeuropejska.org, 11.03.2012

——————————————

Korwin rasista

Oczywiście rasista Korwin Mikke musiał dodać swoje trzy grosze. 24 kwietnia w programie „Polityka przy kawie” w TVP1 Korwin powiedział: “Wypadki chodzą po ludziach. Jeżeli ktoś dobrowolnie płynie przez Morze Śródziemne, to jak się utopi, to jego problem. Oni po prostu giną na Morzu Śródziemnym. Co to mnie obchodzi?”  Niestety: “Oni po prostu giną na Morzu Śródziemnym. Co to nas obchodzi?” jest trafnym podsumowaniem polityki Unii Europejskiej i Polski w tej sprawie.

Category: Gazeta - maj 2015

Comments are closed.