baner.pracdem.stary

Ataki w Paryżu: to wojny mocarstw wywołują krwawe zamachy– STOP rasizmowi i nagonce na uchodźców

| 17 listopada 2015
14.11.15 Lille, Francja. Faszyści z Frontu Narodowego przepędzeni przez uczestników demonstracji milczenia i solidarności z ofiarami zamachów.

14.11.15 Lille, Francja. Faszyści z Frontu Narodowego zostali przepędzeni przez uczestników demonstracji milczenia i solidarności z ofiarami zamachów.

Oświadczenie Pracowniczej Demokracji – 17 listopada 2015 r.

Straszne sceny po zamachach w Paryżu, w wyniku których dotychczas (17 listopada) zginęło 129 osób, spowodowały powszechne i zrozumiałe odruchy solidarności z ofiarami.

Jest też inna reakcja. W Polsce jesteśmy świadkami zalewu rasizmu i islamofobii. Prawicowi politycy wykorzystują tę tragedię kierując swoje cyniczne i nienawistne wypowiedzi przeciwko uchodźcom.

NIE dla rasizmu i islamofobii

Dwa dni po zamachach Tadeusz Cymański – uważany za jednego z najbardziej umiarkowanych posłów obozu rządzącego – głosił absurdy na temat  „wojny cywilizacji” ze światem islamu i o wyższości nad nim chrześcijaństwa. Według Cymańskiego chrześcijaństwo jest religią pokoju, a islam taką religią nie jest. Widocznie zapomniał o skrajnie prawicowym terroryście Breiviku, który w 2011 roku zabił 77 głównie bardzo młodych osób. W swoim manifeście Breivik opisał siebie jako „100-procentowego chrześcijanina”.

Ta intensyfikacja rasizmu ujawnia się także w przemocy dokonywanej przez zwolenników skrajnej prawicy.

W noc po paryskich zamachach na blokach zamieszkanych przez Romów w Limanowej w Małopolsce rasiści napisali kilkanaście haseł, m.in.: „Szykujcie się na zagładę”. Przy większości napisów pojawia się symbol falangi, którym posługują się ugrupowania faszystowskie.

Trzeba położyć tamę temu rasizmowi. To rasistowscy politycy i faszyści są zagrożeniem, a nie uchodźcy, którzy uciekają właśnie przed wojną i zamachami.

Trzeba powiedzieć jasno i głośno, że syryjscy uchodźcy są ofiarami zarówno terroru ISIS (tzw. „państwa islamskiego), jak i armii Asada. Uciekają przed jeszcze większym terrorem niż widzieliśmy na ulicach Paryża. To samo dotyczy uchodźców z innych krajów.

Szczególnie teraz musimy podkreślać, że uchodźcy są mile widziani.

Wojny USA i sojuszników

Zamachy nie osłabią militarnych zapędów mocarstw i ich sojuszników. Nie stanowią też realnego ciosu przeciw imperializmowi. Przeciwnie, ułatwiają tylko rządom stosowanie praw rasistowskich przeciw uchodźcom, imigrantom i mniejszościom.

Jednak zamachy nie zostały dokonane w próżni.

Nasi przyjaciele z francuskiej Nowej Partii Antykapitalistycznej mają rację twierdząc, że „okrucieństwo terroryzmu jest wynikiem okrucieństwa imperialistycznych wojen” – jak napisali w swoim oświadczeniu po zamachach.

Wojny zachodnich mocarstw są kontynuacją setek lat kolonializmu i imperializmu. W wyniku tak zwanej „wojny z terrorem” zginęło ponad milion ludzi.

Przerażające sceny widziane w Paryżu są codziennością w Iraku, Afganistanie, Syrii, Palestynie czy Jemenie. Są tysiące ofiar bombardowań prowadzonych przez amerykańskie drony czy przez Izrael w Strefie Gazy. Od ponad roku USA i sojusznicy bombardują Syrię i Irak. Od końca września tego roku Francja bombarduje Syrię. (Jeden z zamachowców paryskich krzyczał: „to za Syrię”.)

Zachodnie mocarstwa wsparte przez sojuszników – w tym Polskę – niszczą takie kraje swoimi wojnami i działaniami zbrojnymi.

To zachodnia interwencja w Iraku i poparcie dla kontrrewolucji w świecie arabskim doprowadziły do powstania ISIS.

W dodatku od prawie dwóch miesięcy Rosja także prowadzi bombardowania Syrii wspierając prezydenta-dyktatora Asada, którego wojsko zabiło przytłaczającą większość cywilnych ofiar wojny w tym kraju.

Niezauważone ofiary w innych krajach

Na ofiary zachodnich wojen zwraca się znacznie mniejszą uwagę niż na zamachy w krajach zachodnich. Nawet, gdy ISIS jest odpowiedzialne za zamachy w państwach spoza świata zachodniego, takie ataki są prawie całkowicie ignorowane. Dzień przed paryskimi wydarzeniami miały miejsce podobne krwawe zamachy w stolicy Libanu, Bejrucie – zginęły tam 44 osoby, co zostało niemal zupełnie pominięte przez media. Reakcja na zamach bombowy na rosyjski samolot pasażerski, w wyniku którego zginęły 224 osoby, także jest nieporównywalna do tego, co działo się po tragedii w Paryżu.

Życie białych ludzi ze świata zachodniego jest systematycznie przedstawiane w mediach jako warte o wiele więcej niż życie innych mieszkańców Ziemi.

Nie oznacza to, że należy usprawiedliwiać zamachy paryskie.Jednak nie zapomnijmy, że niemal codziennie mają miejsce podobne lub jeszcze bardziej krwawe akty przemocy.

Nasilanie wojskowych ataków

Francja już wzmogła swoje naloty na Syrię. Rosja ogłosiła, że zrobi to samo. Wszędzie do głosu dochodzą politycy żądający włączenia się do dalszych działań wojennych.

W Polsce PiS już wcześniej ogłosił, że nowy rząd zwiększy wydatki zbrojeniowe. Odbędzie się to jak zwykle kosztem wydatków na potrzeby zwykłych obywateli jak np.  służba zdrowia.  Na spotkaniu ministrów obrony UE w Brukseli, Antoni Macierewicz zapowiedział, że „będziemy robili wszystko”, by zniszczyć „państwo islamskie”.

Trzeba sprawić , żeby to „robienie wszystkiego”, nie przekształciło się w pęd ku kolejnej wojnie. To działania wojenne są źródłem zamachów, nie mogą być dla nich rozwiązaniem.

Sztuczna walka z Unią Europejską

Nowy rząd próbuje zakamuflować swoją rasistowską politykę udając, że Polska dzielnie się broni przed potężnymi państwami Unii Europejskiej.

Konrad Szymański, mający  stać się ministrem ds. europejskich, już kilka godzin po atakach ogłosił, że wobec tragicznych wydarzeń w Paryżu, Polska nie widzi politycznych możliwości wykonania decyzji Rady Europejskiej o relokacji uchodźców.

Gdy ta wypowiedź została skrytykowana przez przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza nowy szef MSWiA Mariusz Błaszczak powiedział:

„Rozmawiamy w Warszawie. Warszawa została zniszczona przez Niemców. Na Woli 50 tys. ludzi – kobiet, dzieci – wymordowali funkcjonariusze państwa niemieckiego. I co?”

Ciekawe, że Błaszczak nie wspomina Warszawy zniszczonej przez nazistów przy okazji corocznych marszy organizowanych przez polskich faszystów w dniu 11 listopada.

Unia Europejska rzeczywiście ma fatalną politykę wobec uchodźców. Nie polega ona jednak na nadmiarze humanitaryzmu, lecz na bezdusznym tworzeniu barier. W wyniku tego od 2014 r. ponad 6 tysięcy ludzi zginęło próbując przedostać się przez Morze Śródziemne.

Prawdziwy sprzeciw wobec imigracyjnej polityki Unii polegałby m. in. na zamknięciu w Warszawie siedziby Frontexu, agencji odpowiedzialnej za „ochronę” granic Unii.

Faszyści w Sejmie próbują wykorzystać zamachy 

W dniu powstania nowego rządu Robert Winnicki, lider faszystowskiego Ruchu Narodowego, przedstawił w Sejmie w imieniu klubu Kukiz’15 projekt uchwały wzywającej do odmówienia przyjęcia unijnych „kwot migrantów”.

Jest to presja na nowy rząd ze strony jeszcze skrajniejszej prawicy, która równocześnie pokazuje, jak zbieżna z faszystami jest polityka PiS w kwestii uchodźców. Winnicki usprawiedliwił projekt tymi słowami: „to jest powtórzenie retoryki, którą PiS stosowało odnośnie problemu migracji w kampanii wyborczej”.

Represyjne prawa

Dzień po paryskich zamachach prezydent François Hollande ogłosił we Francji stan wyjątkowy, który m. in. pozwala na cenzurę mediów, wprowadzenie godziny policyjnej i stosowanie aresztów domowych bez procesu sądowego. W Polsce posłowie obozu PiS chcą również pójść w kierunku większych represji w imię walki z terroryzmem.

Zwiększenie represyjności państwa zwiększy jedynie władzę ministrów i policji, nie zrobi nic dla bezpieczeństwa obywateli. Wręcz przeciwnie, należy spodziewać się dalszego ograniczania demokracji i wolności.

Atak na lewicę

Do toksycznej mikstury podżegania wojennego, rasizmu i islamofobii prawicowi politycy dodają też atak na lewicę.

Czekając na wejście do MSZ jako nowy minister Witold Waszczykowski powiedział: „Oszalałe lewactwo tłumaczy nam, że to my jesteśmy winni, że Zachód jest winny”. Wtórował mu Paweł Kukiz, który w jednym zdaniu połączył liberałów z lewicą mówiąc: „Zastanawiam się, kto jest większym zbrodniarzem – ta dzicz, czy polityczne liberalne lewactwo, które tę dzicz sprowadziło”.

Takie słowa nienawiści pokazują, jak potrzebna jest silna,  autentyczna lewica w Polsce, która może przeciwstawić się nowemu rządowi i prawicy różnej maści.

Działajmy na rzecz zjednoczonej, międzynarodowej, solidarnej walki pracowniczej, przeciw wszystkim mocarstwom imperialistycznym, nienawiści narodowej i religijnej, i ostatecznie przeciw systemowi kapitalistycznemu, który tworzy warunki dla tragicznych aktów terroru, jakie miały miejsce w Paryżu.

Mówimy:

Wojny USA i sojuszników są źródłem paryskich zamachów

Nie dla militaryzacji i działań wojennych

Nie dla zwiększenia represji państwowych

Stop rasizmowi i islamofobii

Otworzyć granice – uchodźcy są mile widziani

 

Tags:

Category: Wydarzenia i spotkania

Comments are closed.