baner.pracdem.stary

Wzrastają problemy światowej gospodarki

| 1 stycznia 2016

swiatowa.gospodarka.krzywa

Perspektywa dla światowej gospodarki nie wygląda dobrze. Najważniejszym miernikiem przyszłego zdrowia globalnego systemu są zyski. W pięciu z głównych zachodnich gospodarek (USA, strefa euro, Niemcy, Japonia i Zjednoczone Królestwo) zyski korporacji kurczą się po raz pierwszy od Wielkiej Recesji 2009 roku.

Z tak zwanych “dojrzałych” gospodarek świata USA osiągnęły najlepszą poprawę od tamtych czasów. Jednak Stany obecnie mają zaledwie 2-procentowy wzrost, a dane z listopada 2015 r.. pokazują największy spadek (1 procent) w sektorze produkcji przemysłowej od grudnia 2009 r.

W Chinach widzimy coraz gorszą sytuację w produkcji, inwestycjach, eksporcie i przede wszystkim w popycie na surowce z innych krajów. Spadek chińskiego popytu spowodował ogromny spadek cen żywności oraz surowców, takich jak ropa, węgiel, żelazo, metale przemysłowe itp.

Zapasy ropy na świecie są tak duże, że tankowce krążą po rafineriach w USA i Europie i nie mogą być rozładowane.

Dla Polski niskie ceny węgla oznaczają, że – pomimo obietnic – PiS kontynuuje platformerską politykę wobec górników – z tym że używa innego języka, nazywając zamknięcie kopalń “wyciszeniem”.

Dla dużych gospodarek “wschodzących”, jak Rosja, Brazylia czy RPA, niskie ceny surowców oznaczają recesję.

Ogólnie można powiedzieć, że powtarzające się i szeroko komentowane oznaki ożywienia światowej gospodarki od czasów Wielkiej Recesji wynikały nie z inwestycji w produktywne sektory, lecz w to, co Marks nazwał “kapitałem fikcyjnym” (czyli odku- powanie aktywów oraz kupowanie nieruchomości i obligacji rządowych).

Niektórzy ekonomiści głównego nurtu szacują szanse powstania globalnej recesji w 2016 roku na większe niż 50 procent. Przykładowo, w Citibank twierdzą, że jest 65 procent prawdopodobieństwa globalnej recesji w tym roku. Marksistowski ekonomista Michael Roberts uważa, że nastąpi ona w ciągu nie więcej niż trzech lat.

Tak czy inaczej przekaz dla pracowników jest jasny. Kapitalizm nie działa i to nie z naszej winy. Nie dajmy się nabrać, że musimy akceptować niskie płace czy zwolnienia, śmieciówki czy kiepskie warunki pracy. Nie płaćmy kosztów trudności i kryzysów gospodarki kapitalistycznej. Bądźmy solidarni z innymi pracownikami, nie z rządem i szefami.

Andrzej Żebrowski

 

Żródło: blog Michaela Robertsa: thenextrecession.wordpress.com

Category: Gazeta - styczeń 2016

Comments are closed.