baner.pracdem.stary

FRANCJA: Rekordowa liczba głosów dla faszystowskiego Frontu Narodowego – antyrasiści się mobilizują

| 1 stycznia 2016
21.12.15 Pontivy, Bretania. Lokalna demonstracja przeciw rasizmowi  i faszyzmowi odbyła się wbrew zakazowi prefekta.

21.12.15 Pontivy, Bretania. Lokalna demonstracja przeciw rasizmowi
i faszyzmowi odbyła się wbrew zakazowi prefekta.

Faszystowskiemu Frontowi Narodowemu nie udało się przejąć kontroli w żadnej radzie regionalnej podczas grudniowych wyborów, jednak otrzymał on rekordową ilość głosów – pisze Dave Sewell.

W drugiej turze francuskich wyborów regionalnych w niedzielę, 13 grudnia faszystowski Front Narodowy (FN) otrzymał najwyższą liczbę głosów w swej historii. Poparło go ok. 6,82 mln ludzi – niemalże jedna szósta uprawnionych do głosowania. W szeregu okręgów w każdym regionie zajął pierwsze miejsce.

W pierwszej turze wyborów FN zajął pierwsze miejsce w sześciu spośród 13 francuskich regionów. Jednakże większa frekwencja w drugiej turze uniemożliwiła FN objęcie władzy w jakiejkolwiek radzie regionalnej. Skorzystał na tym głównie centroprawicowy sojusz Nicolasa Sarkozy’ego, który wygrał w siedmiu regionach – również w mającym strategiczne znaczenie regionie paryskim. Wzmocniona została również centrolewica, skupiona wokół Partii Socjalistycznej François Hollande’a. Utrzymała ona władzę w pięciu regionach, choć prognozy przewidywały że uda jej się to tylko w dwóch.

Wzrost frekwencji odzwierciedla powszechną i ugruntowaną nienawiść do faszystów. Jednak FN umocnił swą pozycję w roli siły napędowej francuskiej polityki. Spośród jego kandydatów 350 zdobyło mandaty radnych, stając się główną siłą opo-zycyjną w sejmikach regionalnych. Oni też nadają ton dyskusjom programowym, toczonym w obrębie partii głównego nurtu. Na północy i południowym wschodzie socjaliści nakazali swoim kandydatom wyco-fanie się z udziału w drugiej turze. Te regiony, rządzone poprzednio przez centrolewicę, mają obecnie wyłącznie faszystowskich i konserwatywnych radnych. Na wschodzie socjalistyczny kandydat Jean-Pierre Masseret odmówił wycofania się z wyborów. Przewidywania mówiące, że ten krok utoruje drogę do władzy FN okazały się błędne, i Masseret zwiększył ilość uzyskanych głosów.

Sarkozy obiecał rozpocząć debatę na prawicy po tym, jak czołowi politycy konserwatywni zaatakowali go za to, że nie współpracuje z PS. To wzmacnia głosy nawołujące do zawiązania wielkiej koalicji w wyborach prezydenckich w 2017 r. Opozycyjne partie lewi-cowe w wielu regionach zblokowały swe listy z socjalistami PS prze-ciwko prawicy.

Jednak to główne partie są odpowiedzialne za wzrost poparcia dla FN. Skupianie wokół nich wszystkich sił uwiary-godnia próby FN upozo- wania się na jedyną alternatywę wobec znie-nawidzonego establisz- mentu politycznego. Niesie ze sobą również ryzyko dalszej demo-bilizacji zróżnicowanej klasy pracującej, będącej obiektem ataku ze strony tych samych polityków. Lepsze, choć spora-dyczne reakcje nadeszły ze strony antyfaszystów, którzy zalepili biura FN swoimi plakatami, oraz studentów którzy zastrajkowali w Rouen.

 

Faszyzm Frontu Narodowego

Zwolennicy Frontu Narodowego.

Zwolennicy Frontu Narodowego.

Za szacowną, polityczną fasadą faszyści zawsze uciekali się do stosowania brutalnej przemocy na ulicach.

Naziści po raz pierwszy próbowali przejąć władzę w 1923 r. w Monachium, w czasie tzw. puczu piwiarnianego. Wsparli ich wtedy tylko nieliczni członkowie klasy rządzącej i w rezultacie doznali oni upokorzenia ze strony policji. Po tej próbie naziści co prawda utrzymali swe bojówki uliczne, jednak skupili się na budowaniu na użytek klasy średniej wizerunku szacownego, prawicowego ugrupowania.

Po II Wojnie Światowej ta taktyka znów zyskała na znaczeniu, gdyż potworności Holokaustu w zdecydowany sposób zwróciły ludzi przeciwko nazizmowi. Tak więc Front Narodowy Jean-Marie Le Pen’a nie czci otwarcie Hitlera, ani też nie skupia się na negowaniu Holokaustu. Zamiast tego koncentruje się on na “zagrożeniach” związanych z wielokulturowością i imigracją.

Rdzeń FN tworzą głęboko ideowi faszyści oraz posługująca się przemocą “służba bezpieczeństwa”. Jej członkowie demolują meczety oraz biją muzułmanów, członków mniejszości seksualnych i działaczy lewicy. Wokół tego rdzenia gromadzą się mniejsze, nazistow-skie grupy, otwarcie deklarujące poparcie dla przemocy sto-sowanej wobec ich przeciwników. Jeden z burmistrzów, będą-cy bliskim sojusz- nikiem FN, wykorzy-stał swą władzę do utworzenia lokalnej milicji.

Faszyści stawiają sobie za cel znisz-czenie nas wszyst- kich. To jednak nie znaczy że powinniśmy popierać prawicowe “mniejsze zło”. Musimy natomiast budować możliwie najszerszą opozycję klasy pracującej i walczyć o alternatywę wobec prawicowej polityki rozpaczy.

 Z brytyjskiej gazety Socialist Worker tłumaczył Jacek Szymański

Category: Gazeta - styczeń 2016

Comments are closed.