baner.pracdem.stary

Pielęgniarki pokazują jak walczyć

| 1 czerwca 2016
magdalena.nasilowska.ze.strajkujacymi.pielegniarkami.30.05.2016

30.05.2016 Magdalena Nasiłowska ze strajkującymi pielęgniarkami.

[W momencie pisania tego tekstu strajk trwa]

Strajk pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka (CZD) jest inspiracją dla wszystkich pracowników. Pod ogromnym naciskiem mediów i dyrekcji, która zarzuca strajkującym nielegalność ich akcji, protestujące pielęgniarki wykazują się determinacją i odwagą.

W czwarty dzień strajku w Centrum Zdrowia Dziecka (CZD) pielęgniarki otrzymały SMS-y, że zostaną zwolnione i szpital zostanie zamknięty.

“Jesteśmy zastraszane, zastraszani są rodzice dzieci. Po szpitalu krążą informacje, że od wtorku Centrum Zdrowia Dziecka ma być zamknięte, a cały personel ma zostać zwolniony”, powiedziała dziennikarzom Magdalena Nasiłowska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) przy CZD.  Dodała, że pielęgniarki otrzymują SMS-y od kierowników klinik, w celu wywierania nacisku.

Od początku akcji pielęgniarki zdecydowały się okupować salę wykładową w szpitalu, co pozwoliło im przeciwstawić się w atmosferze zbiorowej solidarności wszystkim próbom podważania strajku przez dyrekcję i media.

Strajk również pokazuje fałszywość tak starannie budowanego przez ekipę Kaczyńskiego wizerunku PiS-u jako siły socjalnej. Minister zdrowia, arystokrata Konstanty Radziwiłł (pochodzi z “książęcego rodu” Radziwiłłów), stara się udawać, że strajku nie ma. Jednak według statutu CZD “organem sprawującym nadzór nad Instytutem jest minister właściwy do spraw zdrowia”. Co więcej, ministerstwo jest organem założycielskim szpitala. Widać, PiS najbardziej się boi walczących pracownic i pracowników.

W kwietniu 2015 r. Radziwiłł powiedział: “Można inaczej! Jeśli spytamy Polaków, na co państwo powinno zwiększyć wydatki, to wskażą służbę zdrowia wśród priorytetów. A to w ogóle nie odbija się na polityce rządu.” Dziś to brzmi jak trafna samokrytyka.

“W przypadku pielęgniarek… trzeba po prostu poprawiać atrakcyjność tego zawodu. Po pierwsze – wynagradzając go godnie, ale zadbać o przyjazny system specjalizowania się, elastyczny czas pracy, płatne urlopy kształceniowe, etc. – te rozwiązania tworzą lepsze warunki i więcej osób decyduje się, by go wykonywać. W Polsce jest zupełnie odwrotnie – pielęgniarki są na dole drabiny pracowniczej, nikt się nimi nie przejmuje, a wynagradzane są w sposób karygodny” – dodał przyszły minister, jakby przewidując własną politykę w niedalekiej przyszłości.

Przypomnijmy, że tylko cztery państwa Unii Europejskiej – Rumunia, Łotwa, Cypr, Słowacja – wydają mniej niż Polska na publiczną ochronę zdrowia jako procent PKB. Polska wydaje 4,6%. Są dane, które lokują Polskę jeszcze niżej. Pod względem liczby pielęgniarek na mieszkańca Polska znajduje się na 20. miejscu w UE, a jeśli chodzi o liczbę lekarzy na 100 tys. mieszkańców, żaden kraj Unii nie ma mniej niż Polska (dane Eurostatu odpowiednio na 2014, 2013 i 2012 r.).

Według naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, średnia wieku pielęgniarki w 2014 roku wynosiła 48,4 lat – dziś jest jeszcze wyższa. Dziesiątki tysięcy wykwalikowanych pielęgniarek nie pracuje w zawodzie z powodu kiepskich warunków pracy i płac. Do tego trzeba dodać kolejne tysiące pielęgniarek, które emigrują na Zachód, by tam pracować w zawodzie.

27 maja Zarząd Krajowy OZZPiP wydał oświadczenie, w którym czytamy: “Wierzymy, że uda się ostatecznie Stronom sporu zbiorowego wypracować możliwie szybko kompromis umożliwiający – jeżeli nie zakończenie sporu – to przynajmniej jego zawieszenie na pewien czas tak aby było możliwe stopniowe uporządkowanie warunków pracy i płacy w Centrum Zdrowia Dziecka.” To absurdalnie słabe stanowisko wobec najważniejszego w tej chwili strajku w Polsce. Zwycięstwo w CZD będzie zastrzykiem nadziei nie tylko dla innych pracowników ochrony zdrowia, lecz także poza nią. Kierownictwo związku powinno aktywnie działać na rzecz wygrania strajku w CZD i innych szpitalach (patrz obok).

Mit socjalnego PiS-u

Wysokie wciąż – czasami nawet zwiększające się – sondażowe notowania PiS-u wskazują na to, że rząd wciąż zachowuje wiarygodność w oczach znacznej części społeczeństwa. Wiele niezamożnych ludzi wierzy, że podwładni Kaczyńskiego działają w ich interesie. Dla niektórych związkowców maska “socjalności” PiS-u jeszcze nie opadła.

W rozproszeniu tych złudzeń nie pomaga fakt, że w tej chwili na czele największych masowych protestów w opozycji do rządu stoją neoliberałowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, którzy mają w nosie problemy niezamożnej większości społeczeństwa.

Jednak strajkujące pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka pokazały, że potęga pracowników jest kluczem do skutecznej walki z polityką rządu. Polityka, która jest przecież w najważniejszych kwestiach kontynuacją działań platformerskich poprzedników.

Alternatywa na lewicy

Cieszy, że Partia Razem aktywnie wspiera pielęgniarki. Trzeba budować lewicę, która solidaryzuje się ze strajkującymi, inaczej nie stworzymy realnej alternatywy wobec POPiS-u, Nowoczesnej i skrajnej prawicy. Naszym zdaniem należy pójść jeszcze dalej i widzieć w samoorganizacji pracowniczej alternatywę wobec całego systemu kapitalistycznego (patrz Kim jesteśmy str. 11).

Andrzej Żebrowski

 

Walki pracowników ochrony zdrowia

28.05.16 Warszawa. Solidarni ze strajkującymi pielęgniarkami w CZD.

28.05.16 Warszawa. Solidarni ze strajkującymi pielęgniarkami w CZD.

Centrum Zdrowia Dziecka – Warszawa
Pielęgniarki mówią dość

Od rana 24 maja trwa strajk pielęgniarek z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Pielęgniarki domagają się od dyrekcji podwyżek wynagrodzeń i zwiększenia obsady pielęgniarskiej na oddziałach.

Z obiecanych w zeszłym roku (porozumienie podpisano 23 września) jeszcze przez rząd PO 400 zł brutto podwyżki, otrzymały jedynie część pieniędzy.

Spór zbiorowy w sprawie płac trwał w CZD od wielu miesięcy. Toczyły się rozmowy z dyrekcją w sprawie podwyżek i poprawy warunków pracy, niestety bezowocne.  Dyrekcji szpitala  (nie tylko tego zresztą) łatwo jest oszczędzać na etatach pielęgniarskich, ponieważ NFZ do tej pory nie określił wymogów minimalnej obsady pielegniarskiej na oddzialach szpitalnych. A to jest jeden z postulatów wysuwanych przez środowisko pielegniarskie od lat. Pielęgniarki alarmują: niskie zarobki i przeciążenie obowiązkami skutkuje  odchodzeniem starej kadry z placówek i brakiem naplywu nowych osob do zawodu. Taka sytuacja jest zagrożeniem dla zdrowia a nawet życia pacjentów.

Strajkujące okupują salę konferencyjną szpitala. Robią to w systemie zmianowym pokrywającym się z dyżurami. Są zdeterminowane by walczyć aż do skutku i popierają swoją przewodniczącą Magdalenę Nasiłowską.

Szpital w Białogardzie
W obronie szpitala

Pracownicy i związkowcy ze szpitala powiatowego w Białogardzie wspierani przez kolegów z innych organizacji regionu gdańskiego, koszalińskiego, pomorskiego zorganizowali 28 kwietnia protest – pikietę połączona z przemarszem ulicami miasta. Protestujący domagali się wstrzymania likwidacji niektórych oddziałów placówki i zaprzestania zwolnień. Domagano się też poszanowania praw związkowych, ponieważ pracodawca szykanuje pracowników za działalność związkową.

Szpital w Wadowicach
Lepsze pensje albo strajk

Personel wadowickiej placówki chce godniej zarabiać. Spór zbiorowy z pracodawcą rozpoczęły wszystkie działające tam związki zawodowe. Pracownicy są zdeterminowani, by walczyć o swoje i zapowiadają, że niespełnienie postulatów może skończyć się protestem.

Szpital Puławy
Pikieta przeciw zwolnieniom

Związkowcy z puławskiego szpitala 18 maja pikietowali przed Starostwem Powiatowym przeciwko zapowiadanym zwolnieniom grupowym.

Joanna Puszwacka

Tags:

Category: Gazeta - czerwiec 2016

Comments are closed.