baner.pracdem.stary

“Ustawa antyterrorystyczna” – Atak na swobody obywatelskie

| 1 czerwca 2016
Atrapa bomby

Sukces antyterrorystów?

Według obecnie dominującej opinii wśród krytyków władzy, demokracja parlamentarna w Polsce jest zagrożona z powodu ataku partii rządzącej na Trybunał Konstytucyjny oraz zawłaszczaniu innych organów aparatu państwowego. Taką narracja posługują się zwłaszcza środowiska neoliberalne, które zdominowały KOD.

Tymczasem w Sejmie postępują prace nad kolejną ustawą znacznie bardziej zagrażającą demokracji niż zamieszanie wokół TK. Tzw. „ustawa antyterrorystyczna” wymaga silniejszego oporu niż zwykły, mechaniczny, którym opozycja parlamentarna zazwyczaj się kieruje.

Pod pretekstem konieczności zapewnienia bezpieczeństwa podczas dwóch znaczących wydarzeń, jakie będą miały miejsce w ciągu najbliższych tygodni – szczytu NATO w Warszawie oraz Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, rząd zamierza ustanowić opresyjne prawo jeszcze bardziej ułatwiające kontrolę nad obywatelami i zarazem umacniające jego władzę.

Zamykanie ust

Inną metodą służącą zamykaniu ust przeciwnikom ustawy jest lawinowy wzrost fałszywych alarmów bombowych w ostatniej dekadzie maja, które wyglądają na prowokację szytą bardzo grubymi nićmi i odgórną próbę wywołania atmosfery strachu oraz rzucenie podejrzeń na środowiska nieprzychylne rządowi (anarchiści). Niekiedy służbom „bohatersko” udaje się złapać niedoszłych zamachowców z bardzo prymitywnymi atrapami bomb sprawiających wrażenie zabawek ukradzionych dzieciom z podwórka [na zdjęciu].

Nie ma wątpliwości, że to jedynie wymówki w celu uniknięcie poważnej debaty publicznej, gdyż zmiany nie mają charakteru czasowego, a wielu z nich nie da się wprowadzić w tak krótkim czasie, aby zdążyć przed wspomnianymi wydarzeniami. Dotyczy to np. rejestracji osób korzystających z kart „pre-paid” w telefonach komórkowych. Dodatkową wadą ustawy jest jej jawnie nacjonalistyczny i islamofobiczny charakter, który wzmacnia nierówność traktowania mieszkańców Polski ze względu na pochodzenie i religię.

Fundacja Panoptykon, zajmująca się obserwacją działań instytucji publicznych, wystosowała petycję, którą poparły liczne instytucje pozarządowe oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Wskazuje ona 4 główne zagrożenia:

– 1. Podejrzliwe traktowanie każdego obcokrajowca, co pozwoli służbom na nieograniczoną inwigilację (podsłuch, obserwacja, kontrola korespondencji, pobieranie odcisków palców na każde żądanie policji) przez 3 miesiące dowolnej osoby bez polskiego obywatelstwa (w tym turystów) bez zgody sądu. Osoba posądzana o terroryzm będzie mogła zostać wydalona z kraju na mocy decyzji urzędnika bez możliwości odwołania.

– 2. Szersze uprawnienia służb i osłabienie społecznej kontroli nad nimi poprzez ułatwienie im dostępu do wszelkich danych instytucji publicznych np. dotyczących składek ZUS. Załącznikiem do ustawy ustalającym kogo można inwigilować, będzie tzw. „katalog zdarzeń o charakterze terrorystycznym”, który jest mało precyzyjny i będzie określony zgodnie z widzimisię szefa ABW. Wg aktualnego projektu na liście znajdują się m. in. jawnie antymuzułmańskie zapisy, jak ten dotyczący odwiedzania więźniów przez islamskich duchownych na terenie Polski, czy „informacje o środkach i darowiznach przekazywanych przez prywatnych przedsiębiorców i darczyńców z państw islamskich i Europy Zachodniej strukturom muzułmańskim w Polsce”, albo „informacje na temat planów utworzenia w naszym kraju uczelni islamskich”. To precedensowy przypadek aktu prawnego wymierzonego w konkretną religię, który jednocześnie całkowicie ignoruje zagrożenie współpracy części księży katolickich z faszystowskimi ugrupowaniami prawicowymi.

Ograniczenie wolności

– 3. Ograniczenie wolności zgromadzeń, włącznie z ich zakazywaniem w przypadku uznaniowo zdefiniowanego zagrożenia terrorystycznego. Za takowe może zostać uznane każde indywidualne bądź zbiorowe działanie wywierające nacisk na instytucje publiczne, bądź paraliżujące ich działanie, jak np. przeciążenie strony internetowej administracji rządowej, które miało miejsce w 2012 r. podczas protestów przeciwko ACTA.

– 4. Ograniczenie swobody komunikacji i wymiany informacji. Od początku 2017 r. karty typu pre-paid przestaną być anonimowe – każdy kupujący zostanie wylegitymowany, a posiadacze działających zostaną zmuszeni do ich rejestracji. To i tak nie pozbawi możliwości rzeczywistych terrorystów do łączenia się między sobą poprzez telefony z kartami nabytymi anonimowo np. w Szwecji. Dodatkowo służby uzyskają możliwość blokowania stron internetowych poprzez dostawców usługi na 5 dni bez zgody sądu.

Droga do autorytaryzmu

Biorąc pod uwagę inne poczynania rządu PiS, planowana ustawa „antyterrorystyczna” wpisuje się w szerszy kontekst drogi do narodowo-katolickiego autorytaryzmu. Jest ona uzupełnieniem do rasistowskiej polityki względem uchodźców, antykomunistycznej fobii oraz militaryzmu.

Poszerzenie kompetencji służb specjalnych oraz tworzenie tzw. „obrony terytorialnej” otwartej także dla członków faszystowskich organizacji pokroju ONR, sugerują wyraźnie, iż rządzący szykują się do wojny ze społeczeństwem, mimo że poziom walki pracowniczej jest niski, a postępowe ugrupowania dążące do jej wzrostu mają póki co marginalne znaczenie.

Ryzyko masowego oddolnego buntu w Polsce jednak istnieje i są widoczne jego zwiastuny. Już niecałe 2 miesiące po wyborach uliczne protesty antyrządowe gromadziły dziesiątki tysięcy ludzi. W kwietniu miały miejsce znaczące manifestacje przeciwko zakazowi aborcji, a 24 maja rozpoczął się bezterminowy strajk pielęgniarek w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka. Nie zachwiały one obozem władzy, jednak niewątpliwie zasiały w nim niepokój.

Definicja terroryzmu

Rząd w ten sposób przyznaje sobie prawo do korzystania z bardziej zaawansowanych narzędzi potrzebnych do pacyfikacji przyszłych protestów społecznych, blokad eksmisji, jak i strajków, które są najbardziej niebezpieczne dla kapitalistycznego systemu. Świadczy o tym także już istniejący zapis w kodeksie karnym (art. 115 § 20), który definiuje przestępstwo terrorystyczne m. in. jako wywołanie lub groźba wywołania „poważnych zakłóceń w ustroju lub gospodarce Rzeczypospolitej Polskiej, innego państwa lub organizacji międzynarodowej”. Zgodnie z nową ustawą za “terroryzm” będzie mogła być uznana właściwie dowolnie szeroka pula działań kontestujących antyspołeczne działania organów państwowych.

Opór

Ograniczanie swobód obywatelskich pod pretekstem zagrożenia terroryzmem jest ogólnoświatowym trendem. W znacznym stopniu stało się to w USA po zamachu na WTC w 2001. Również w Europie służby specjalne i policja uzyskują coraz szersze uprawnienia. W Hiszpanii istnieje zakaz filmowania funkcjonariuszy. We Francji od zamachu w Paryżu w listopadzie zeszłego roku obowiązuje stan wyjątkowy. Nie przeszkadza on jednak tamtejszemu społeczeństwu codziennie, licznie manifestować przeciwko daleko idącej liberalizacji kodeksu pracy. Rząd nie jest w stanie nie tylko stłumić tych nielegalnych z punktu widzenia prawa protestów, ale również przeciwstawić się ich eskalacji w postaci strajków w bardzo ważnej branży energetycznej.

Ten przykład pokazuje jasno, że pracownicy mogą i powinni być podmiotami w walce o wolność i zmianę hierarchicznych stosunków międzyludzkich w społeczeństwie, a nie jedynie maszynkami do produkcji dóbr na rzecz kapitalistów. Jeśli są zorganizowani, nawet najbardziej opresyjne prawo pilnowane przez najlepiej uzbrojoną armię, może stać się martwe. Tak samo brak oporu powoduje trudności w egzekwowaniu praw socjalnych, ze względu na ochronę wyzysku przez policyjne pałki, a docelowo również ich formalne ograniczenie. Nie ma innej, skutecznej metody walki z opresyjnym państwem. Wolność musimy sobie przyznać sami, podnosząc ją z ulicy!

Piotr Trzpil

Tags:

Category: Gazeta - czerwiec 2016

Comments are closed.