baner.pracdem.stary

Likwidacja obozu dla uchodźców w Calais – Otworzyć granice

| 1 listopada 2016
Calais. Na początku listopada kilkaset osób, wśród nich dzieci, wciąż śpi gdzie popadnie, w zniszczonym obozie nazwanym "dżunglą". Kolejne 1500 mieszka w rządowych kontenerach, gdzie otrzymują jeden posiłek dziennie. 2000 osób uciekło od represji policji do Paryża, gdzie ich namioty są niszczone przez… policję.

Calais. Na początku listopada kilkaset osób, wśród nich dzieci, wciąż śpi gdzie popadnie, w zniszczonym obozie nazwanym „dżunglą”. Kolejne 1500 mieszka w rządowych kontenerach, gdzie otrzymują jeden posiłek dziennie. 2000 osób uciekło od represji
policji do Paryża, gdzie ich namioty są niszczone przez… policję.

Likwidacja tzw. ‘dżungli’ w Calais nie rozwiąże kryzysu uchodźców.

Obóz wyrósł z prowadzonego przez Czerwony Krzyż centrum Sangatte, otwartego w 1999 r. Położony w pobliżu Calais obóz był domem dla ok. 1000 migrantów.

Rząd brytyjski atakował Sangette, twierdząc, że centrum zachęcało uchodźców, aby migrowali do Brytanii.

Nicolas Sarkozy, ówczesny francuski minister spraw wewnętrznych, zlikwidował Sangette w 2002 r.

Wówczas uchodźcy zaczęli budować tymczasowe schronienia lub zamieszkiwali pod mostami i w lasach.

Pod Calais zaczęło wtedy powstawać siedlisko nazywane ‘dżunglą’.

Od tego czasu w okolicach Calais było wiele takich ‘dżungli’. Uchodźcy rozbijali obozy, które po jakimś czasie władze likwidowały i przenosili się w kolejne miejsce.

Gdy władze zrównały obóz z ziemią przy użyciu buldożerów w kwietniu 2009 r., już w lipcu powstał kolejny obóz.

Te represje nie powstrzymały uchodźców przed szukaniem azylu, ponieważ nie eliminują przyczyn, dla których ludzie ci uciekają ze swoich krajów.

Większość spośród nich pochodzi z krajów dotkniętych wojną i skrajną biedą – m. in. Syrii, Erytrei i Afganistanu.

Likwidacja obozu w Calais nie pomoże uchodźcom. Prawdziwym rozwiązaniem jest otwarcie granic.

 

Francuska Nowa Partia Antykapitalistyczna:  “Wolność przemieszczania się dla wszystkich”’

Paryż: w poniedziałek 24 października pod siedzibą ministerstwa spraw wewnętrznych demonstrowało ponad 400 osób. Demonstrujący solidaryzowali się z uchodźcami i sprzeciwiali likwidacji obozu w Calais.

Francuska Nowa Partia Antykapitalistyczna (NPA) oświadczyła: “Dopóki granice są zamknięte, czy to w Calais czy w Ventimiglii (Włochy), migranci trafią do slumsów. Rozwiązanie to wolność przemieszczania i osiedlania się dla wszystkich”.

 

Protesty przeciwko francuskiemu Frontowi Narodowemu w solidarności z uchodźcami

Rasiści i środowiska skrajnie prawicowe wykorzystują likwidację obozu w Calais domagając się jeszcze większych represji.

Nicolas Bay z faszystowskiego Frontu Narodowego powiedział: “Rozwiązaniem problemu Calais nie jest redystrybucja tych ludzi, ale przymusowe wydalenie. Miejsce dla ‘nielegalnych’ jest w samolotach odlatujących z Francji.”

Posłanka i liderka Frontu Narodowego Marine Le Pen próbowała zrzucić na imigrantów winę za ubóstwo we Francji.

Około 100 faszystów przemaszerowało przez miasto La Tour-d’Aigues w Prowansji (południowa Francja) w proteście przeciwko przesiedleniu tam 60 uchodźców z Calais.

Kontrdemonstracja zorganizowana, aby powitać uchodźców w mieście, zgromadziła 300 osób.

 Tłumaczyła Ela Bancarzewska

Tags:

Category: Gazeta - listopad 2016

Comments are closed.