baner.pracdem.stary

ZNP szykuje się do strajku – Zła zmiana w edukacji!

| 1 lutego 2017
19.11.16 Manifestacja ZNP w Warszawie.

19.11.16 Manifestacja ZNP w Warszawie.

PIS w dalszym ciągu trwa przy koncepcji reformy oświaty, której głównym celem jest likwidacja gimnazjów. Szkoły te nie są rzecz jasna wolne od wad, jednak intelektualną analizę rządzący zastąpili chęcią zmiany dla samej zmiany. Niestety jej koszty poniosą głównie dzieci oraz pracownicy oświaty, pozbawieni stabilności w najbliższym czasie.

Nie można jednak też zapominać o samorządach, które pieniądze na przeprowadzenie reformy gdzieś w swoich budżetach będą musiały znaleźć – a jak uczą doświadczenia ostatnich lat, najłatwiej tnie się wydatki socjalne i podnosi opłaty. Można się zatem spodziewać, że pośrednie skutki reformy dotkną dużo więcej grup niż mogłoby się to na pierwszy rzut oka wydawać.

Mimo listopadowych protestów organizowanych przez Związek Nauczycielstwa Polskiego, w których wzięło udział ponad 50 tys. protestujących, Sejm uchwalił, a prezydent podpisał ustawę wprowadzającą reformę. Ze strony ZNP w tym okresie nie działo się, niestety, zbyt wiele, a czas płynie nieubłaganie i zmusić rządzących do wycofania się z reformy edukacji będzie z czasem coraz trudniej.

Na szczęście zaczyna się coś zmieniać! Część oddziałów ZNP zauważając potrzebę szybkich i radykalnych działań już podjęła decyzję o strajkach. Z informacji, jakie dochodzą z ZNP, wynika, że można się spodziewać, że pod koniec lutego związek centralnie podejmie decyzję o strajku na terenie całego kraju. Z ustawowych przepisów dotyczących organizowania strajku wynika, że można się go spodziewać w okolicach połowy marca. Trwają jeszcze dyskusje, jakie dokładnie formy on przyjmie – strajk jednodniowy, rotacyjny, a może okupacyjny?

O ile do liderów ZNP można mieć pretensje o brak radykalizmu w podejmowanych działaniach i tak późne dążenie do strajku, to kierownictwo Solidarności oświaty pokazało się z jak najgorszej strony i wykazało się niespotykaną służalczością wobec rządu. Liderzy “S” są bezwstydnie ugodowi i zdecydowani nie zauważyć, że wielu członków ich związku może stracić pracę. Może i biurokracja w związku coś zyska, ale członkowie ewidentnie stracą. Jest to obłudna, bynajmniej nie pro-związkowa postawa wynikająca ze złych wyborów politycznych.

Niemniej jednak, w przygotowaniach do strajku trzeba zrobić wszystko, by zachęcić członków Solidarności do uczestnictwa. Jedność szeregowych związkowców jest kluczem do sukcesu w tej walce.

Cieszyć może to, że oprócz strajku ZNP szuka poparcia społecznego i próbuje zbudować szerszy front oporu wobec reformy edukacji. Wraz z kilkunastoma innymi organizacjami społecznymi i politycznymi zdecydowali się na referendum. Bardzo dobrze, że wśród nich znajduje się Partia Razem. Jednak bardzo źle, że także Platforma Obywatelska i .Nowoczesna – partie otwarcie antyzwiązkowe. Tacy “sojusznicy” utrudniają tylko przekonanie do protestu tych nauczycieli i rodziców, którzy wciąż gotowi są wierzyć w socjalną retorykę obecnej władzy.

Pytanie referendalne brzmi: “Czy jest Pani/Pan przeciw reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku?”.

Ma rację Adrian Zandberg z zarządu Razem, gdy stwierdza:  “Będziemy z nauczycielami także wtedy, gdy rozpoczną strajk szkolny. Tylko tak można zatrzymać tę szkodliwą reformę.”

Edukacja swoich dzieci, ich przyszłość i perspektywy rozwoju, to ważny społecznie temat dotyczący szerokich mas ludzi, żywotnie ich interesujący i poruszający. Można więc mieć nadzieję na szeroki odzew i masowe protesty społeczne. Dotychczasowe niszczycielskie zamiary PiS-u nie rozwścieczyły dostatecznie ludzi. Jednak jest prawdopodobne, że w tym przypadku ludzie się wzburzą i jak lawina zmiotą złą zmianę w edukacji.

Piotr Wiśniewski

Tags:

Category: Gazeta - luty 2017

Comments are closed.