baner.pracdem.stary

Czas na strajk przeciw ustawie 67

| 1 kwietnia 2012

 

22.03.2012 Kobiety przeciw ustawie 67

22.03.2012 Kobiety przeciw ustawie 67

Duże protesty przeciw “ustawie 67” o podniesieniu wieku emerytalnego pokazują, że ludzie pracujący na zwykłych stanowiskach mają bardzo podobne doświadczenia, jeśli chodzi o sytuację w pracy.

Jasne jest dla ogromnej większości, że przymusowa praca do wieku 67 lat oznaczać będzie dla wielu ludzi życie przez lata zarówno bez pracy jak i bez emerytury. Albo z tego powodu, że będą wyrzuceni z pracy jako zużyta siła roboczą albo ponieważ sami nie dadzą rady kontynuować ciężkiej pracy w wieku przedemerytalnym  musząc z niej zrezygnować. W dodatku ludzie wiedzą, że młodzi  nie mają pracy lub pracują na śmieciowych, bezskładkowych umowach – więc rzekomy problem, że za mało osób będzie pracować na jednego emeryta  można by rozwiązać inaczej Pracownicy są gotowi strajkować ze strajkiem generalnym włącznie, by obalić ustawę 67. Trzeba żądać od liderów związkowych organizacji takiej akcji strajkowej (patrz s 6-7).

Oficjalna Polska – ta medialna i polityczna – ma te doświadczenia gdzieś. Politycy i eksperci wypowiadają się z pogardą o związkowcach i pracownikach w ogóle – z zerowym zrozumieniem, jak to jest pracować w zwykłym zawodzie. „Eksperci”, najczęściej pracujący w wolnych zawodach – gdzie mają lekką pracę, którą sami w dużej mierze kontrolują – wypowiadają się z wielką arogancją i ignorancją dotyczącą pracy innych ludzi. Powtarzają jak mantrę, że, „ja nie wyobrażam sobie życia bez pracy – chciałbym pracować do 80-ego lata życia”, itd. No, właśnie: nie mogą wyobrazić innej sytuacji niż swojej własnej i na tym ma polegać ich „naukowość”.

W debacie sejmowej Tusk mówił o „pętaku” w stosunku do lidera „Solidarności” Piotra Dudy. Kpił również z argumentu o tym, że bardzo niskie zarobki, będące powszechne w Polsce, powodują, że składki emerytalne też są niskie. Tusk ironizował, że może należy również poddać pod referendum pytanie, czy należy podwoić zarobki w Polsce. Mówi to premier, który jest odpowiedzialny za fakt, że płace minimalne stanowią tylko ok. 40% oficjalnego średniego wynagrodzenia. Nie obchodzi go oczywiście z czego ludzie mają żyć.

Lekceważenie i pogarda wobec pracowników ogólnie i związkowców w szczególności są tak dominujące w mediach, że, niestety, część lewicy także została nimi zarażona.  Fakt, że po raz kolejny kilkudziesięciotysięczna demonstracja związkowa została w dużej mierze zignorowana przez radykalną lewicę to potwierdza.

W momencie gdy ma miejsce naj-ostrzejszy od wielu lat atak na klasę pracowniczą, a ona reaguje gniewem i protestem, prawie nie widać ludzi z organizacji lewicowych. To, że Leszek Miller był obecny na demonstracji, niestety, niewiele pomaga – jest to tylko cyniczna, taktyczna gra ze strony SLD, który sam kilka lat temu zaproponował podniesienie wieku emerytalnego w ramach planu Hausnera.

Powody lekceważenia związkowców przez ludzi radykalnej lewicy są złożone. Z jednej strony „Solidarność” jest uważana za formację prawicową. Nie dostrzega się, że walka o prawa pracownicze w swojej naturze jest lewicowym działaniem, ale jeśli wśród związ­kowców nie ma lewicy – prawica będzie mogła jeszcze bardziej rozszerzyć swoje wpływy.

Co więcej, demonstracja 30 marca była  wspólnym protestem trzech central związkowych (OPZZ, „Solidarność” i Forum Związków Zawodowych), więc obecni byli również związkowcy, do których nie można dokleić etykietki „prawica”. Problem tkwi więc głębiej. Chodzi między innymi o to, że nie odróżnia się „dołów” związkowych od zbiurokratyzowanych liderów oraz, że, niestety, przyjęto na lewicy różne teorie o obu­mie- raniu klasy pracowniczej.

Takie teorie nie mogą jednak tłumaczyć skąd pochodzą zyski w kapitalistycznej gospodarce. Ignorują sposób, w który wytwarzane są wszelkie towary i usługi. Faktem jest, że jeśli mają nastąpić gruntowne zmiany społeczne w Polsce czy w jakimkolwiek kraju pracow- nicy najemni muszą być w centrum wydarzeń, ponieważ wyzyskiwanie ich pracy stanowi podstawę kapitalistycznej gospodarki. Lewica musi natomiast wyjść z własnego grona i połączyć się z protestującymi pracownikami.

 

Ellisiv Rognlien


Tags:

Category: Ataki Tuska, Gazeta - kwiecień 2012

Comments are closed.