baner.pracdem.stary

* Muzyka * Squaty * TV * Muzyka * Squaty * TV *

| 1 kwietnia 2012

Bruce Springsteen – Wrecking Ball

bruce-springsteen-wrecking-ball-cover-617

Bruce Springsteen osiągnął już w muzycznym świecie wszystko. “The Boss” ma na swoim koncie miliony sprzedanych płyt, jednocześnie ciągle zachowuje swoją artystyczną bez­kompromisowość.

Jego kariera to nie tylko wypełnione po brzegi stadiony i numery jeden na listach przebojów. Springsteen ma również coś do powiedzenia w swoich tekstach.

Springsteen jest nieprzejednanym wrogiem rasizmu i homofobii (nie bez przyczyny jego utwór zdobił film Filadelfia), wielokrotnie wypowiadał się przeciw wojnie w Iraku, ponadto wspiera finansowo amerykańskie związki zawodowe. Co ciekawe, najbardziej znany jego przebój Born in the U.S.A. został wykorzystany w kampanii prezydenckiej (1984) przez sztab Ronalda Reagana. Jednak Republikanie nie zrozumieli tekstu Springsteena, automatycznie zaliczając go do patriotycznych utworów (na okładce płyty znajduję się flaga) wychwalających “amerykańskie wartości”. Nie dostrzegli oni absolutnie jego antywojennej wymowy.

Springsteen nie waha się poruszać również drażliwych tematów społecznych, tak jak w The Ghost of Tom Joad (w nawiązaniu do Gronów Gniewu Johna Steinbecka). Jest też tak w przypadku jego ostatniego albumu Wrecking Ball, pierwszego wydanego po kryzysie. Springsteen uderza w gry spekulacyjne bankierów, za które płacą zwyklli ludzie (Shackled and Drawn, Death to My Hometown), krytykuje reakcję rządu po Huraganie Katrina (We Take Care of Our Own), wreszcie oddaje hołd pokoleniom prześladowanych Amerykanów: demonstrującym i strajkującym o lepsze jutro (We Are Alive).

Muzycznie płyta jest wielce zróżnicowana. Począwszy od pełnych patosu, “stadionowych” hymnów po irlandzki folk, gospel, a nawet hip hop. Wrecking Ball to szczytowa forma Springsteena. Miejmy nadzieję, że Boss nie odejdzie na emeryturę, nawet po 67 roku życia.

Warto zauważyć, iż recenzje Wrecking Ball w polskiej prasie niemuzycznej (od Polityki do Uważam Rze) zupełnie spłyciły jej polityczny wymiar.

  Spekulanci grają w kości,

Płacą za to pracujący,

Bankierom na górze suto i dostatnio,

Na Bankers Hill impreza się rozkręca

A tu na dole zakłuci jarzmo,

A tu na dole nędza.

Shackled and Drawn

Bruce Springsteen, Wrecking Ball, płyta dostepna w sklepach i w internecie od początku marca (Columbia).

 

Wojciech Cejrowski – Bosy ksenofob

cejrowski

WC uchodzi za podróżnika i wielkiego znawcę kultur. Jego charakterystyczna hawajska koszula i opalenizna maja rzekomo świadczyć o jego “otwartości”. 

Nic bardziej mylnego. Już od połowy lat dziewięćdziesiątych, głównie w swoim programie telewizyjnym WC Kwadrans, Cejrowski prowokował swoimi skrajnie konserwatywnymi  poglądami, a poza anteną urządzał “festiwale ciemnogrodu”, gromadzące jego bigoteryjnych fanów.

Credo Cejrowskiego to zbitek zachowawczych idei począwszy od zakazu seksu przedmałżeńskiego, a skończywszy na poparciu cenzusu majątkowego. Po przygodzie z TVP, Cejrowski skupił się bardziej na podróżach do Ameryki Łacińskiej i mniej zaangażowanych politycznie talk show’ach w kilku prywatnych stacjach.

W ramach programu Boso (TVN, 26 lutego) przedstawiającego jego podróż do Tajlandii, Cejrowski ze swoją typową arogancją stwierdził, iż “buddyzm to religia bez Boga, za to z demonami”, „Dalajlama modli się do Lucyfera”, a buddyści to po prostu „głupi ludzie”.

Ten skandaliczny program został wyemitowany nie przez ksenofobiczną TV Trwam, a największą prywatną stację telewizyjną, która z pewnością liczyła, iż “kontrowersyjny” Cejrowski przysporzy jej jeszcze więcej popularności. Większość widzów odpowiedziała jednak krytycznie, a do Rady Etyki Mediów trafiło kilkaset skarg.

Cejrowski najwyraźniej pomylił epoki; jego zapalczywość bardziej sprawdzałaby się w czasach wojen krzyżowych. “Pierwszy kowboj RP” nie może przeboleć, iż Polska staje się krajem coraz bardziej wielokulturowym i wieloreligijnym.

 

Elba przetrwała

23.03.12 Kilkutysięczna demonstracja w obronie Elby.

23.03.12 Kilkutysięczna demonstracja w obronie Elby.

 

Squatersi z Elby udowodnili Hannie Gronkiewicz Waltz, że kultura w Warszawie to nie tylko centrum handlowe Złote Tarasy. Artyści mogą również spotykać się i tworzyć bez biznesowego patronatu.

Ta niezależność nie przypadła do gustu pani prezydent, dla której squaty nie wpisują się w jej wysublimowaną definicję ośrodka kultury. HGW w sposób żałosny argumentowała, iż squotersi „piją, palą i z tego robi się pożar”.

“Bufetowej” jakoś nie przeszkadzają pijący na umór i palący klienci wykwintnych restauracji i klubów w centrum stolicy, niemający zresztą wiele wspólnego z kulturą. HGW chciała złamać Elbę. Na szczęście dzięki determinacji wielu warszawiaków, squat oparł się atakowi prywatnej agencji ochroniarskiej i policji.

 

Plan B – Ill Manors

planb - ill manors

Plan B to pseudonim brytyjskiego muzyka Benjamina Paula Drew. Swoją popularność zdobył dzięki oryginalnemu połączeniu hip hopu i R&B. 

Aby nadać większej wyrazistości swojej muzyce i tekstom, Plan B tworzy również krótkie filmy, który są czymś więcej niż tylko promocją artysty. Jego ostatni videoklip odwołuje się bezpośrednio do sierpniowych zamieszek w Anglii.

W przeciwieństwie do mediów, które jasno określiły je  jako “niemające nic wspólnego z cięciami socjalnymi” lub tylko “dzikim konsumeryzmem”, Plan B świetnie rapuje o ich prawdziwych przyczynach:

Rozbita Brytania – nie ma takiej rzeczy,

Jesteśmy bez grosza, spłukani z pieniędzy.

Co trzeba naprawiać – to ten chory system,

nie wybite okna sklepów w Brixton

 (“Rozbita Brytania” – hasło stosowane przez konserwatystów w wyborach w 2010 r.).

 Teledysk Ill Manors to tylko zwiastun powstającego długometrażowego filmu, który będzie miał swoją premierę w maju.

Ill Manors dostępne w serwisie YouTube: http://www.youtube.com/watch?v=s8GvLKTsTuI&ob=av2e

 Maciej Bancarzewski 

 

Tags:

Category: Gazeta - kwiecień 2012

Comments are closed.